Esportowe zamieszanie. Trener zwolniony na cztery godziny przed meczem

Cloud9 wraz z nowym sezonem rozpoczęło nowy rozdział w historii sekcji League of Legends. Trenerem zespołu został Nick "LS" De Cesare, jak się jednak okazuje, nie na długo.

Północnoamerykańska organizacja Cloud9 trafiła na języki graczy za sprawą ruchów w okienku transferowym. Jednym z najważniejszych z nich było pozyskanie trenera Nicka "LS-a" de Cesare’a. Ten jednak nie zabawił w zespole na długo.

Zobacz wideo Uczymy mistrzynię świata, o co chodzi w tym Counter-Strike'u!

Import z Korei Południowej

Podczas okienka transferowego dzielącego dwa sezony zmagań, północnoamerykańska organizacja Cloud9 zdecydowanie nie próżnowała. Pierwszym zaskoczeniem było zakończenie współpracy z Luką "Perkzem" Perkoviciem, który trafił do zespołu zaledwie przed rokiem. Wówczas transfer z G2 Esports uchodził za jeden z droższych, a Chorwat miał reprezentować organizację przez wiele lat.

Z poprzedniego składu organizacji pozostali wyłącznie Fudge, który dokonał tranzycji z górnej na środkową aleję oraz Blaber. wkrótce jasnym się stało, że zespół ma zamiar postawić na utalentowanych graczy z Korei Południowej. Na toplane trafił doświadczony Summit, zaś dolna alejka stanowiła połączenie dwóch młodych talentów - Berserkera, gracza z potencjałem na tytuł najlepszego strzelca na świecie oraz Winsome. Udział trzech Koreańczyków w zespole był możliwy z wykorzystaniem podwójnego obywatelstwa zawodnika wsparcia.

Więcej treści esportowych znajdziesz także na Gazeta.pl

Dopełnieniem szeregu transferów było pozyskanie nowego head coacha - został nim Nick "LS" De Cesare. LS jest popularny wśród społeczności League of Legends. Na co dzień zajmował się streamingiem, gdzie oprócz pokazywania swoich ponadprzeciętnych umiejętności jako gracz, eksponował poglądy dot. sposobu rozgrywania meczów. LS był doskonałym wyborem z uwagi na wieloletnie mieszkanie w Korei Południowej, co byłoby przydatne w przełamaniu bariery językowej pomiędzy Koreańczykami a resztą zespołu.

TSM Team SoloMidFatalne wyniki TSM. Organizacja wprowadza zmiany

Kontrowersje pomimo sukcesów

Drużyna w pełnym składzie i LS-em za plecami zadebiutował podczas rozgrywek zasadniczych letniego splitu League of Legends Championship Series. Dwa pierwsze spotkania zakończyły się zwycięstwem, a dodatkowo wyeksponowano niekonwencjonalne podejście do fazy wyborów i wykluczeń w wykonaniu zespołu.

Przed rozpoczęciem trzeciej kolejki doszło do kontrowersji. Gdy zespół miał rozpocząć spotkanie, na mediach społecznościowych Cloud9 pojawiła się informacja o rozwiązaniu kontraktu z LS-em i mianowaniem na head coacha Maxa Waldo. Głos zabrał De Cesare, który ujawnił, że o decyzji zespołu dowiedział się zaledwie na cztery godziny przed meczem.

Społeczność nie kryje rozczarowania i zaskoczenia. Wszak zespół nie zmagał się z widocznymi problemami i osiągnął niezłe wyniki, eksponując przy tym indywidualny styl gry. Z perspektywy widza nie możemy być jednak świadomi potencjalnych problemów, z którymi borykał się zespół w swoich wewnętrznych strukturach. Cloud9 wstrzymało się od wydania oficjalnej informacji.

FortniteFortnite wraca na esportowe salony. Trzy miliony do wygrania

Więcej o: