Polscy esportowcy zdominowali europejskie rozgrywki. Przepis na sukces?

Zawodnicy z Polski stanowią o sile najpopularniejszych europejskich lig regionalnych. W Anglii i Francji znajdziemy ich na czołowych pozycjach.

Polacy są najliczniejszą grupą w europejskich ligach regionalnych. Dodatkowo stanowią o sile wielu regionów, nie tylko rodzimej Ultraligi. Obecnie znajdziemy ich na najwyższych lokatach rozgrywek angielskich i francuskich.

Zobacz wideo Esportowe abecadło. Poznaj najważniejsze pojęcia w League of Legends

NLC pod władaniem X7 Esports

Analizując tabelę wyników Northern League of Legends Championship nie sposób dojść do wniosku, że posiadanie Polaka w składzie gwarantuje miejsce w jej górnej części. Na samym szczycie tej ligi spoczywa X7 Esports, gdzie nie uświadczymy polskich graczy.  Możemy za to dostrzec polskiego analityka - Piotra "devilpiotra" Zaborowskiego, który swoją zdolnością zrozumienia gry wspiera niezwykle doświadczony skład z mistrzem świata na czele.

Niewiele niżej, bo ex aequo na drugim miejscu NLC, uświadczymy aż trzy drużyny. Na sukces każdej z nich pracują znad Wisły. W przypadku Vanir jest to główny trener, Michał "Flash" Kosicki, natomiast w pozostałych przypadkach znajdziemy biało-czerwonych pośród graczy. W Bifrost gra Adrian "Odi11" Kruk, zaś w JD|XL Dominik "Zamulek" Biela i Mateusz "Kikis" Szkudlarek. Dwóch zawodników możemy kojarzyć z występów w czołowych formacjach Ultraligi, zaś największym sukcesem Szkudlarka był występ na mistrzostwach świata.

Stawkę Polaków w Northern League of Legends Championship zamyka Szymon "Kanna" Kawęcki wraz z MNM Gaming. Zespół po słabym starcie w pierwszej kolejce zrehabilitował się w drugim tygodniu zmagań dwoma zwycięstwami, kolejno nad Astralis Talent oraz Riddle Esports. Warto nadmienić, że zespół polskiego leśnika przegrał wyłącznie z wyżej notowanymi formacjami.

Serial 'Arcane' na podstawie 'League of Legends'. Netflix udostępnił teaser produkcjiCo wiemy po dwóch kolejkach Ultraligi? To oni mogą pokrzyżować plany faworytom

Jactroll liderem Francji

Tegoroczna odsłona francuskiego ERL-a zgromadziła najlepszych zawodników poza LEC i nie ma ku temu wątpliwości. Największą gwiazdą regionu jest zdecydowanie Martin "Rekkles" Larsson występujący w Karmine Corp. Wieloletnie doświadczenie w najlepszej lidze Starego Kontynentu nie okazało się wystarczającym, aby dominować Francję.

To, co nie wyszło gwieździe dolnej alei, udało się innym formacjom. Tytuł lidera w tym przypadku dzielony jest przez LDLC OL oraz Vitality.Bee. To właśnie w tym drugim zespole gra Polak, Jakub "Jactroll" Skurzyński. Dotychczas udało mu się pokonać na swojej drodze wszystkich napotkanych rywali. Niewiele gorszym wynikiem, bo wyłącznie jednym zwycięstwem mniej, może chwalić się Team BDS Adacemy z Tobiaszem "Agresivoo" Cibą i Robertem "Erdote" Nowakiem w składzie. Zespół w bezpośrednim starciu uległ dwukrotnemu mistrzowi European Masters, Karmine Corp.

Pozostałych Polaków odnajdziemy w środkowej oraz dolnej części klasyfikacji generalnej. Polska kolonia pod szyldem Misfits Premier posiada ogólny wynik 2-2, natomiast w ostatnim tygodniu zwyciężyła na Mirage Elyandrę - zespół Oskara "Raxxo" Bazydły - a następnie poległa w walce z LDLC OL. 

Drużyna Raxxo po udanym pierwszym tygodniu, gdzie pokonali formację Rekklesa, spadła niemal na sam dół tabeli wyników. Przedostatnie miejsce dzielą między innymi z Dawidem "Melonikiem" Ślęczką i Pawłem "Czekoladem" Szczepanikiem z GameWard. Niechlubny tytuł najgorzej drużyny należy do Team Oplon, gdzie odnajdziemy trenera Adriana "Zeturala" Dziadkowca oraz leśnika Bruno "Brunessa" Freunda.

Polska Liga Esportowa i organizacje esportowe, które nawiązały współpracę.Polska Liga Esportowa podsumowuje rok. "Przełomowy czas"

Więcej o: