Co wiemy po dwóch kolejkach Ultraligi? To oni mogą pokrzyżować plany faworytom

Ultraliga trwa w najlepsze. Przyjrzyjmy się nowościom i występom zaprezentowanym w minionych dwóch kolejkach rozgrywek.

Europejska liga regionalna League of Legends dedykowana Polsce prężnie rozwija lokalny rynek esportowy. W ubiegłych tygodniach rozegrano dwie kolejki zmagań, które wstępnie zweryfikowały potencjał poszczególnych drużyn, a także przedstawiły nowych pretendentów do tytułu mistrza.

Zobacz wideo Zobacz pierwsze minuty Far Cry 6!

Powiew świeżości w Ultralidze

Pomiędzy dwoma sezonami Ultraliga przeszła ogrom zmian. Jedną z najważniejszych była fuzja z inną europejską ligą regionalną, Baltic Masters. Dzięki temu rozgrywki zostały poszerzone z ośmiu do dziesięciu drużyn. Dodatkowo z Ultraligi wycofały się organizacje PDW oraz K1CK, przez co przestrzeń do rywalizacji otrzymały aż cztery nowe podmioty.

Jednym z nich, u boku Goskilla, Zero Tenacity, oraz Iron Wolves jest Forsaken. Polska drużyna przez lata zdobiła krajobraz amatorskiej sceny League of Legends, rywalizując w ligach Grimorr czy uGaming. Dawała szanse młodym talentom, aby ci stawiali pierwsze kroki na półprofesjonalnym poziomie.

- Pomysł na dołączenie do Ultraligi urodził się jakiś czas temu, lecz priorytetowo miała to być druga dywizja. Odbywaliśmy już pierwsze rozmowy, abyśmy mogli pojawić się w drugiej Ultralidze - mówi Kamila "Kamcia" Kościor, managerka zespołu Forsaken, w rozmowie ze Sport.pl - pojawiły się jednak wątpliwości, czy na pewno chcemy celować w drugą ligę i czy w ogóle się to opłaca ze względu na średnią oglądalność.

Nowa skrzynia w CS:GO jest już dostępna.Pojawiły się nowe przedmioty w CS:GO. Kosztowały tyle, co mieszkanie

Jak się okazuje, dołączenie Forsaken do Ultraligi może być pewnego rodzaju dziełem przypadku. Organizacja wykorzystała okazję do wykupienia slota od K1CK, a następnie rozpoczęła budowę wewnętrznych struktur, aby być gotową do przyjęcia zawodników. Dla osób zaangażowanych w rozwój drużyny była to szansa, aby wyrwać się z okowów amatorskiej sceny i przede wszystkim pokazać, że jest to możliwe.

- Na początku chcieliśmy mieć polski skład. Prowadziliśmy otwartą rekrutację, a także zapraszaliśmy do niej konkretnych graczy - stwierdza Kamcia, opisując kulisy budowy zespołu - do testów zgłaszało się coraz więcej graczy z zagranicy, co przekonało nas, aby nie zamykać się wyłącznie na Polaków. Ostatecznie postawiliśmy na drużynę, która przede wszystkim lubi ze sobą grać.

Jak się okazuje, strategia sprawdziła się także w boju. Forsaken, wbrew niedowierzaniu społeczności, znalazła się w górnej części tabeli wyników z wynikiem 2-2, z czego dwie porażki odnotowali na liderów tabeli. Ich celem są play-offy, jednak mierzą w zaznaczenie swojej obecności na European Masters.

Esports Stadium Arlington.Esportowa organizacja z potężną inwestycją. To stadion dla fanów esportu

Bezkonkurencyjni liderzy

Po dwóch tygodniach rozgrywek 7. sezonu Ultraligi brakuje samodzielnego lidera tabeli wyników. Szczyt okupują bowiem dwie drużyny - AGO ROGUE i Team ESCA Gaming - z czterema zwycięstwami na koncie. Przerwa pomiędzy sezonami oznaczała dla obu zespołów znaczących zmian w wyjściowej piątce. Akademia drużyny z LEC wymieniła aż trzech zawodników, zaś w przypadku drugiej formacji modyfikacje dotknęły górnej i środkowej alei.

- Zmiany w ESCE osobiście mi się podobają, bo dają trochę powiewu świeżości drużynie. Wiadomo, że Dawidsonek i Jaqen byli fundamentem poprzedniego składu, ale to nie znaczy, że bez nich ESCA nie istnieje - ocenia Franciszek "Harpoon" Gryszkiewicz, strzelec Team ESCA Gaming w rozmowie ze Sport.pl - po prostu trochę inaczej wygląda nasza gra, a scaling na midzie nie będzie już jedyną opcją. Wiele osób mówiło, że to osłabienie dla zespołu, ale jestem przekonany, że chłopaki udowodnią swoją wartość w trakcie trwania sezonu.

Harpoon to jeden z najlepiej zapowiadających się graczy młodego pokolenia League of Legends. Wraz ze swoim towarzyszem z dolnej alei, Igorem "marlonem" Tomczykiem stanowi o potędze zespołu. To właśnie do tych dwóch zawodników trafiły wszystkie tytuły MVP przyznane Team ESCA Gaming w bieżącym sezonie. Celem minimum zespołu jest osiągnięcie play-offów, zaś prywatnym Franciszka - wyjazd na European Masters.

- Na ten moment wydaje się, że tylko AGO ROGUE jest drużyną, która może realnie pokrzyżować nasze plany. Nie można także lekceważyć Zero Tenacity, które jest bardzo dobrą drużyną - mówi o swoich rywalach Gryszkiewicz - Illuminar Gaming wygląda na zagubione, więc jeszcze się ich nie obawiam. Ciekawe jest też Iron Wolves. Fajnie grają i kontrolują początki meczów, ale potem się gubią. Warto ich obserwować, wydaje mi się, że mogą zaskakiwać nawet na lepsze drużyny.

Robert Lewandowski i Cristiano RonaldoPoznaliśmy najlepszych piłkarzy roku FIFA 22. Brakuje jednego nazwiska

Kto może zagrozić czołówce?

Dwa tygodnie nie stanowią nawet jednej czwartej całości sezonu zasadniczego. W obecnej sytuacji każda drużyna ma możliwość zakończyć rozgrywki na najwyższym miejscu w tabeli wyników. Rozegrane spotkania pozwoliły jednak ocenić, że nie każda ma na to realne szanse.

Liderami są AGO ROGUE oraz Team ESCA Gaming. Po drugiej stronie bieguna znalazło się devils.one, które w przeciwieństwie do wszystkich innych drużyn, nie zdołało wywalczyć choćby jednego zwycięstwa. Blisko szczytu znajduje się natomiast międzynarodowy skład Zero Tenacity, mogący pochwalić się wynikiem 3-1.

Więcej treści esportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Wynik bliźniaczy do Forsaken, czyli 2-2, osiągnęły Illuminar Gaming oraz Komil&Friends. To niezły wynik zważając na przebudowę składów obu organizacji. Udany początek pokazuje, że są to drużyny z potencjałem - pytanie brzmi, czy wraz z biegiem rozgrywek zdołają go wykorzystać.

Ultraliga rozgrywana jest co tydzień we wtorek i środę. Transmisja dostępna jest w Internecie oraz telewizji na kanale Polsat Games.

Oleksandr 's1mple' Kostyliev podczas meczu ćwierćfinałowego PGL Major Stockholm.Znany gracz krytykuje brazylijski zespół. "Mogą wygrać jeden mecz, ale nic więcej"

Więcej o: