Kolejne ograniczenia w Chinach. Gigant ustalił godziny grania

Dostęp do gier komputerowych w Chinach coraz mocniej ograniczony. Tym razem na regulacje zdecydowało się przedsiębiorstwo Tencent.

W drugiej połowie ubiegłego roku świat obiegły informacje o nowym prawie ustanowionym w Chinach. Wówczas wprowadzono limit godzin, które najmłodsi mogli spędzić na graniu w gry. Ograniczenie pozwalało na rozgrywkę zaledwie godzinę dziennie, od 20:00 do 21:00, wyłącznie w piątki, weekendy oraz dni ustawowo wolne od szkoły.

Zobacz wideo TripleA Bydgoszcz - nowy turniej na polskiej scenie esportowej Wybierz serwis

Tencent idzie o krok dalej

Chiński moloch technologiczny, firma Tencent, za pośrednictwem własnego portalu społecznościowego, WeChat, poinformował o wprowadzeniu limitu dla uczniów podczas nadchodzących wakacji. Z uwagi na przerwę zimową dzieci zostaną w domach blisko cztery tygodnie.

Przedsiębiorstwo opublikowało kalendarz, w którym wyszczególnia konkretne daty, kiedy najmłodsi będą mogli zanurzyć się w głębiny wirtualnej rozrywki związanej z tytułami podlegającymi pod Tencent. Na przestrzeni od 17. stycznia do 15. lutego są to zaledwie 14 dni. W połączeniu z ograniczeniem wynikającym z chińskiego prawa, najmłodsi w przeciągu miesiąca poświęcą na grę zaledwie 14 godzin.

Kamil Jóźwiak i Krystian BielikNajpopularniejszy polski piłkarz w Chinach? Stał się ulubieńcem z nietypowego powodu

Bat na oszustów

W teorii ograniczenia dotyczą wyłącznie uczniów. Wydawałoby się, że nie stoi nic na przeszkodzie, aby korzystać z kont założonych na rodziców czy starsze rodzeństwo. Jak się jednak okazuje, Tencent i na ten proceder znalazł rozwiązanie.

Więcej treści esportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Firma przyznała, że zamierza wprowadzić proces identyfikacji. Ten dla ludzi z Zachodu może wydawać się szokujący. Tencent zamierza bowiem zaimplementować system weryfikacji tożsamości poprzez skanowanie twarzy. W ten sposób najmłodsi mają stracić możliwość wykorzystywania kont dorosłych.

Cios dla esportu

Działanie firmy Tencent, jak i chińskiego rządu może nieść katastrofalne skutki dla lokalnej sceny esportowej. Najmłodsi, których możliwości grania są ograniczone w niezwykle restrykcyjny sposób, zostali pozbawieni okazji do rozwoju swoich umiejętności. Co za tym idzie, pozostaną w tyle względem reszty świata lub zdolnych do oszukania systemu rówieśników.

Chińskie drużyny w ostatnich latach święcą ogrom sukcesów. Zaledwie przed kilkoma miesiącami fani drużyny EDward Gaming wyruszyli na nocny przemarsz przez miasto po zdobyciu przez formację tytułu mistrza świata. Transmisje w szczytowym momencie przyciągnęły przed ekrany ponad 70 milionów widzów.

Skórki na bronie w Counter Strike'u potrafią kosztować setki tysięcy złotychFatalna pomyłka gracza. Stracił dziesiątki tysięcy dolarów. Sprawa trafiła do sądu

Więcej o: