Znakomita dyspozycja polskich esportowców. Są w czołówce ligi angielskiej

Pierwsze kolejki poszczególne europejskich lig regionalnych dobiegają końca. To dobry moment, aby podsumować wyniki Polaków.

2022 rok przyniósł polskim zawodnikom i szkoleniowcom League of Legends szanse na rozwój za granicą. Najczęstszym kierunkiem migracji stała się liga francuska, jednak pokaźne grono Polaków występuje także w lidze brytyjskiej. Jak sobie radzą?

Polacy na szczycie tabeli

NLC, liga angielska, rozgrywana jest co tydzień w poniedziałki i środy. Oznacza to, że każda z dziesięciu drużyn uczestniczących w rozgrywkach, miała okazję do zagrania dwóch spotkań. Dotychczas niepokonane są cztery formacje: Astralis Talent, Bifrost, Vanir, X7 Esports. Trzy składzie trzech ostatnich obecni są Polacy - gracz oraz dwóch szkoleniowców.

Strzelcem Bifrost jest Adrian "Odi11" Kruk. W meczach dwukrotnie zdecydował się na wybór Jinx. Był to strzał w dziesiątkę, gdyż zaliczył nią świetny performens. W meczu inauguracyjnym pokonał MNM Gaming - drużynę z Szymonem "Kanną" Kawęckim w składzie - a następnie zdobył punkt w starciu z Dusty. W barwach Vanir i X7 Esports znajdziemy Michała "Flasha" Kosickiego oraz Piotra "Devilpiotra" Zaborowskiego, kolejno trenera i analityka poszczególnych formacji.

Nieco gorzej poradzili sobie inni Polacy występujący w lidze. Wspomniany powyżej Kanna musiał pogodzić się z aż dwiema porażkami. Dominik "ZAMULEK" Biela i Mateusz "Kikis" Szkudlarek ulokowali się natomiast w środku tabeli. Wraz ze swoim zespołem, JD|XL, odnotowali po jednym zwycięstwie i porażce.

Ninjas in Pyjamas na PGL Major StockholmTo nie był jego rok. Duński gwiazdor wypadł z prestiżowego grona

Co słychać na rodzimej scenie?

Ultraliga zakończyła zmagania w ramach pierwszej kolejki w środowy wieczór. Każda drużyna miała okazję rozegrać dwa spotkania, a ich wyniki pozwoliły na wczesną ocenę występujących drużyn. Wszak polski ERL przeszedł w minionym okienku transferowym wiele zmian. Liga wzbogaciła się o nowe drużyny, a dotychczasowe organizacje przeprowadziły sporo modernizacji.

Na szczycie tabeli pozostają AGO ROGUE oraz Team ESCA Gaming, które nie przegrały ani jednego spotkania. Akademia drużyny z LEC po zeszłorocznym blamażu zdecydowała się na sporą przebudowę, pozostawiając w zespole jedynie Sinmivaka oraz Luckera. Zespół uzupełnili gracze występujący dotychczas lidze niemieckiej: Rabble, Nite oraz Leon. Wyglądający mocarnie na papierze skład spełnił pokładane w nim nadzieje, dominując w dwóch spotkaniach z rzędu.

Więcej treści esportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Mniej zakrojone zmiany, dodatkowo wciąż pozostając w sferze wyłącznie polskich zawodników, przeprowadziła ESCA. Na górnej alei HeSSZero zastąpił Jaquena, zaś pozycję Dawidsonka na midzie objął Leesang. Podczas dwóch meczów uwagę społeczności zwrócili na siebie zawodnicy z dołu mapy - Harpoon i marlon. Zawodnik wsparcia już dwukrotnie zapracował na tytuł MVP.

Najgorsze dotychczas okazały się devils.one oraz Gentlemen’s Gaming, które dzielą ostatnie miejsce z zerową ilością zwycięstw. Pozostałe drużyny mogą cieszyć się z środka tabeli posiadając na koncie remis.

Team Liquid na Worlds 2021Problemy wizowe amerykańskich esportowców. Muszą wybierać zawodników

Więcej o: