Problemy wizowe amerykańskich esportowców. Muszą wybierać zawodników

Nowy super-zespół złożony pod szyldem Team Liquid nie zaliczy udanego początku sezonu. Problemy wizowe doprowadzają do zmian w drużynie.

W profesjonalnych rozgrywkach League of Legends obowiązuje niezwykle ważna zasada. Zespół występujący w danym regionie może posiadać w wyjściowej piątce wyłącznie dwóch zawodników z innej części świata. Rezydenturę w danym regionie można uzyskać poprzez zdobycie obywatelstwa lub, co częstsze w przypadku Stanów Zjednoczonych, Karty Stałego Pobytu.

Zobacz wideo Esportowe abecadło. Poznaj najważniejsze pojęcia w Counter Strike: Global Offensive

Kto nie zagra w Team Liquid?

Organizacja Team Liquid rozpoczęła przebudowę składu podczas minionego okienka transferowego. Wówczas drużynie towarzyszyło przekonanie, że ich zawodnik wsparcia, Jo "CoreJJ" Yong-in wkrótce otrzyma tzw. zieloną kartę. W myśl tego optymizmu zarząd formacji postanowił o ściągnięciu dwóch graczy z Europy - Gabriela "Bwipo" Raua, wcześniejszego przedstawiciela Fnatic oraz Stevena "Hans samę" Liva, strzelca spod szyldu Rogue.

Jak donosi redakcja Upcomer, Koreańczyk nadal nie otrzymał wymaganego dokumentu. Powoduje to, że zespół posiada w swoich szeregach nie dwóch akceptowanych przez regulamin importów, lecz trzech. Oznacza to, że CoreJJ, Bwipo i Hans sama nie mogą wystąpić równocześnie, a któryś z nich musi zostać zmieniony. Sprawę komplikuje termin rozpoczęcia rozgrywek. Te ruszą już w najbliższą sobotę.

Wierząc źródłom Upcomer, drużyna postawiła na zmiany w dolnej alei. Treningi z drużyną rozpoczęli dwaj zawodnicy z akademii: strzelec Sean "Yeon" Sung" oraz support Bill "Eyla" Nguyen. Dzięki temu Team Liquid będzie mogło rotować, wystawiając w meczach duet Yeona i CoreJJ’a lub Eyli i Hans samy.

Michał 'Nisha' Jankowski to najlepszy polski gracz w Dota 2.Prestiżowy turniej odwołany. Koronawirus znowu psuje plany

Problemy wizowe dotyczą innych drużyn

Przed kilkoma dniami świat obiegła informacja o problemach wizowych dotyczących także innych drużyn. Jedną z nich jest Cloud9, które w tym roku zdecydowało się na zatrudnienie dwóch Koreańczyków. W identycznej sytuacji jest TSM FTX posiadające w składzie Chińczyków. W przypadku obu drużyn zawodnicy mogą nie dotrzeć do Stanów Zjednoczonych na czas z powodu problemów wizowych i restrykcji nałożonych na podróże z powodu pandemii koronawirusa.

Drużyny znalazły rozwiązanie niedogodności bliźniacze do Team Liquid. TSM wystawi w pierwszych dniach rywalizacji pełen skład akademii, zaś Cloud9 najpewniej zdecyduje się na uzupełnienie braków.

'Siuhy' i 'Szejn' w koszulkach Izako BoarsSukces polskich graczy. Ponownie zagrają na prestiżowym turnieju

Więcej o: