Esport zagrożeniem? Gorąca dyskusja w Sejmie. "Nie możemy udawać"

W środę w Sejmie doszło do dyskusji na temat dalszych planów rządu wobec sportu. Wszystko z powodu wniosku o wotum nieufności dla ministra sportu i turystyki, Kamila Bortniczuka. Politycy zabrali również głos w sprawie esportu.

W trakcie trwającej dyskusji politycy poruszyli również temat esportu. Przedstawiamy najważniejsze wypowiedzi dotyczące tej branży ze środowego posiedzenia Sejmu.

Zobacz wideo

Esport ma odciągać od komputerów?

- Chciałbym odpowiedzieć panu posłowi Rasiowi, którego chyba już nie ma na sali. Mówił o e-sporcie w kontekście właśnie Łukasza Mejzy i jego kompetencji. To jest półprawda, że tak się wyrażę, ponieważ w kompetencjach pana ministra Mejzy był nadzór nad departamentem nowych technologii, który zajmował się wdrażaniem nowych technologii, nowych rozwiązań informatycznych w zakresie obsługi sportu, nowych baz danych… obsługą informatyczną urzędu, tym, czym zajmuje się w każdym urzędzie biuro informatyki. Ale też nie możemy udawać, że takiego zjawiska jak e-sport nie ma. My e-sportu w ramach żadnego programu ministerialnego nie wspieramy, natomiast zauważamy to zjawisko, zauważamy zagrożenia, które płyną z tego zjawiska - mówił minister Bortniczuk.

Kosmiczna obrona. Jest nowa drużyna tygodnia FIFA 22Kosmiczna obrona. Jest nowa drużyna tygodnia FIFA 22

- Ale zauważamy też szanse, bo e-sport to często są gry sportowe, to jest forma zainteresowania dzieci sportem. Połączenie tego z inną formą aktywności fizycznej jest pewnego rodzaju szansą i my w Ministerstwie Sportu i Turystyki będziemy chcieli tę szansę wykorzystać. Nie promować e-sport, ale wykorzystać e-sport i popularność niektórych dyscyplin sportowych, które e-sport również generuje, do tego, aby upowszechniać sport klasyczny, aby wspierać aktywność młodych Polaków - zauważył Kamil Bortniczuk. 

Wypowiedzi rządzących były przerywane co jakiś czas złośliwymi uwagami posłów opozycji. Jeden z polityków krzyczał, że "Mejza e-medycynę robił", inny, że "esport polega na tym, że się siedzi przed monitorem".

Cem Bölükbas? (po prawej) jest nowym kierowcą Formuły 2.Niesamowita kariera tureckiego kierowcy. Z wirtualnych torów na zaplecze Formuły 1

Wiele organizacji takich jak Międzynarodowy Komitet Olimpijski czy FIFA zauważyło już potencjał promocyjny dla sportu tradycyjnego w esporcie i coraz lepiej to wykorzystują. W tym kontekście słowa ministra wydają się być zrozumiałe. W kontekście tego nie dziwią zatem słowa premiera Mateusza Morawieckiego.

Więcej treści esportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

- Ten zarzut, który tu się pojawił, ważny, bo wiążący się ze zdrowiem, zdrowiem psychicznym, zdrowiem fizycznym, dzieci i młodzieży… Chodzi o e-sport. Szanowni państwo, przez e-sport chcemy dzieci wyciągać z domu. Nie chcemy, żeby one tam były przed tym komputerem bez programów państwowych, samorządowych, ale specjaliści podpowiadają nam właśnie taką ścieżkę, mówią: Bądźcie tam po to, żeby wyciągać dzieci sprzed ekranów, monitorów, telewizorów, komputerów właśnie na boiska, właśnie do hal sportowych. Taka ścieżka jest tutaj przedstawiana przez ekspertów - mogliśmy usłyszeć z mównicy.

Niespodziewanie niskie zarobki Daniego Alvesa w BarcelonieDani Alves w końcu w FIFA 22. Brazylijczyk wraca po latach. Jakie ma statystyki?

Więcej o: