To on ma zastąpić legendę. Ogromne oczekiwania wobec 16-latka

Aleksander Kurcoń
Nowy "s1mple". Tak najprościej opisać wschodzącą gwiazdę CS:GO - Ilyę "m0NESY" Osipova. Rosjanin ma zaledwie 16 lat, a już jest bohaterem jednego z najgłośniejszych transferów w historii. Nastolatek bowiem za 600 tysięcy dolarów zamienił akademicką drużynę Natus Vincere na G2 Esports.

Esport wchodzi na coraz wyższe obroty. Najlepiej świadczą o tym kwoty, które już płacą organizacje, by przeciągnąć zawodnika na swoją stronę. 600 tysięcy dolarów za 16-latka, który na dobrą sprawę nie zagrał jeszcze na poważnym turnieju? Dużo, ale z drugiej strony takie talenty trafiają się raz na kilka lat.

Zobacz wideo Esportowe abecadło. Poznaj najważniejsze pojęcia w Counter Strike: Global Offensive

Znakomity produkt marketingowy

Kariera m0NESY’ego jest jedną z najszybszych, jakie mogliśmy zaobserwować w, i tak już pędzącym jak lokomotywa, esporcie. 16-latek szturmem podbił scenę CS:GO, przerastając swoich rówieśników o co najmniej kilka poziomów. O jego popularności najlepiej świadczą liczby. 133 tysiące obserwujących na Instagramie, 124 tysiące subskrypcji na YouTube, 30 tysięcy na Twitterze, 155 tysięcy na rosyjskim vk.com. To marka 16-latka, który nie zagrał jeszcze na żadnym, dużym turnieju.

G2 Esports doskonale sobie zdaje z tego sprawę i chociaż walor esportowy jest tutaj najważniejszy (o tym pomówimy później), tak organizacja również kupuje już gotowy produkt marketingowy. Brzmi to okrutnie w kontekście 16-letniego gracza, ale fakty są takie, że Osipov potrafił zbudować sobie znakomity wizerunek.

Porównując go do świata piłki, m0NESY to ten typ talentu, który dotychczas błyszczy na razie na zapleczu, gra widowiskowo i to kupują kibice. Cytując Matę: „młody Brazylijczyk, co raz strzelił bramkę krzyżaczkiem. A następnego dnia musiał wybrać, czy chce do PSG, czy woli Real lub Barcę" tak w dwóch zdaniach można to, co działo się w ostatnich tygodniach wokół Osipova.

Paulo Sousa i Kacper Kozłowski podczas meczu Polska - Hiszpania na Euro 2020Jak Kacper Kozłowski wypada w FIFA 22? Ma jeden spory atut

Następca legendy

Skupmy się jednak bardziej na esportowym wymiarze Rosjanina. To bardzo utalentowany snajper, którego dostrzegli skauci Natus Vincere, szybko sprowadzając go do swojej akademii. W tym momencie dalsza historia pisała się już sama, bo powiązania mieliśmy wyłożone jak na dłoni. Mowa o porównaniu m0NESY’ego do najlepszego gracza CS:GO na świecie – s1mple’a.

Pierwsze połączenie? Obaj pochodzą z regionu CIS. Drugie? Obaj bardzo szybko wypłynęli na szerokie wody, bo już w wieku nastoletnim przyglądał się im cały świat. Trzecie? Obaj reprezentowali Natus Vincere. Czwarte? Obaj są snajperami.

Więcej treści esportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Osipov więc zaczynał karierę z przyklejoną łatką jako „następca s1mple’a". Jest to bardzo duże brzemię, podobnego kalibru jak to, które czeka każdego utalentowanego młodego piłkarza z Polski po zakończeniu kariery Lewandowskiego. Z tą różnicą, że s1mple dalej gra. Co więcej, Kostyliev nawet pokusił się o rady dla młodszego kolegi.

- W przyszłości zasłuży na grę w NAVI, na razie poleciłbym jednak roczne wypożyczenie. Musi zdobyć więcej doświadczenie przeciwko lepszym drużynom. Jego angielski jest w porządku, ale nie jest zbyt dobry – skomentował s1mple na antenie podcastu HLTV Confirmed. Przypomnijmy w tym miejscu, jak wyglądała kariera najlepszego gracza świata.

Ukrainiec, mimo że był uważany za największy talent regionu CIS, nie trafił od razu do najlepszego zespołu – Natus Vincere. Kostyliev w wieku 19 lat zdecydował się na spróbowanie swoich sił w zagranicznym zespole – Teamie Liquid – z którym dotarł do półfinału i finału Majorów. Po zebraniu doświadczenia za granicą, wrócił do ojczyzny, gdzie kontynuował karierę w Natus Vincere.

League of Legends, ZeriNowa postać w League of Legends. Co o niej wiemy?

Przyszłość m0NESY’ego

Natus Vincere jest dla graczy regionu CIS czymś, czym dla Hiszpana jest gra w Realu lub Barcelonie. Marzeniem, do którego każdy dąży. Nieważne jak wielkie sukcesy zawodnik odniesie w zagranicznych zespołach, jego ostatecznym celem zawsze będzie Natus Vincere. W przypadku m0NESY’ego może być podobnie.

Osipov na początku stycznia trafił za 600 tysięcy dolarów do G2 Esports. 16-latek od razu spotka się z ogromną presją. Organizacja z siedzibą w Berlinie nie zamierza bowiem czekać na wyniki, a od razu celuje w najważniejsze trofea. Dodatkowo cały świat będzie dokładnie śledził poczynania m0NESY’ego w nowym zespole. Każdy kibic chce bowiem zobaczyć, jak największy talent radzi sobie w starciu z profesjonalistami z najwyższej półki. Na razie miał tego namiastkę - w lidze dla zawodowców w FPL-u. Reakcje niektórych graczy ścierających się z m0NESY'ym można zobaczyć poniżej:

 

Dla Rosjanina jest to szczególnie ciężkie wyzwanie. Przeskok, z jakim musi się zmierzyć, jest bowiem ogromny. Jeszcze dwa miesiące temu rywalizował on w lidze akademickiej z juniorami, można powiedzieć, że na peryferiach CSa, na których aż tak mocno nie analizowano każdego błędu. Nagle z takiego poziomu m0NESY musi z dnia na dzień wskoczyć na poziom ścisłej, światowej czołówki.

Miejmy nadzieję, że G2 Esports wie co robi. Carlos „ocelote" Rodriguez – właściciel organizacji – nie zamierza przegapić kolejnej okazji. Kilka lat temu klub nie widział w swoich szeregach obiecującego Francuza – Mathieu „ZywOo" Herbaut. Nastolatek dołączył do innego zespołu i następnie był przez dwa lata najlepszym graczem na świecie.

Teraz cena za m0NESY’ego wydawała się zaporowa, wynosiła bowiem 600 tysięcy dolarów. G2 Esports jednak głęboko wierzy w to, że transfer się zwróci. Jeśli w Rosjaninie drzemie taki potencjał, o jakim się mówi, to po kilku latach może się okazać, że obecna cena była tak naprawdę promocją. A dla odmiany pluć w brodę będą sobie ci, którzy nie chcieli zajrzeć głęboko do portfela.

Cyberpunk 2077Polskie gry docenione. Cyberpunk 2077 w elitarnym gronie

Więcej o: