Krótka przygoda polskiej gwiazdy za granicą. Szykuje się wielki powrót na polską scenę

Kamil "KEi" Pietkun nie jest już zawodnikiem Sprout. Po zaledwie dwóch miesiącach 20-latek zakończył współpracę z niemieckim zespołem CS:GO i ogłosił powrót do Polski.

Karuzela transferowa na polskiej scenie CS:GO trwa w najlepsze. W ciągu zaledwie kilkunastu godzin posypał się skład mistrza Niemiec – Sprout – z którego 28 grudnia odszedł Kamil „KEi" Pietkun. Polak zapowiada powrót do kraju.

Zobacz wideo Uczymy mistrzynię świata, o co chodzi w tym Counter-Strike'u!

Zaskakująca decyzja

Kamil „KEi" Pietkun podpisał kontrakt z niemieckim Sprout i zaledwie po dwóch miesiącach ewakuuje się z organizacji. Wydawało się, że kariera Polaka zaczyna nabierać rozpędu po tym, jak 2021 rok spędził w Anonymo, gdzie nie odniósł większych sukcesów. Gra za granicą miała mu zaś umożliwić podążenie tą samą ścieżką, co jego rodacy – Olek „hades" Miśkiewicz i Paweł „dycha" Dycha, obecnie grający w fińskim ENCE.

Zlatan Ibrahimović otrzymał nową kartę w FIFIE.Zlatan pogodzony z EA Sports? Szwed czekał na to 431 dni

Więcej treści esportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

KEi w Sprout szybko się zadomowił i zdążył nawet sięgnąć po pierwsze trofea. Wraz z niemiecką formacją wygrał krajowe mistrzostwa, a kilka dni później zdobył 1. miejsce na UNITED Pro Series Summer. Rok kończył jako mistrz 39. sezonu ESEA Premier. W rankingu najlepszych polskich graczy 2021 sport.pl zajął 7. miejsce

Teraz wiemy, że nie będzie kontynuacji niemieckiej przygody Pietkuna. 20-latek rozstał się z organizacją po dwóch miesiącach. – To był krótki okres, ale pełen przyjemności. Dziękuję za wszystko i życzę Sprout powodzenia w przyszłości. Dla mnie przyszła pora na nowe wyzwania na polskiej scenie – napisał KEi na swoim Twitterze.

Skąd taka decyzja? 20-latek być może poczuł, że Sprout obecnie nie jest najlepszym miejscem do dalszego rozwoju. Organizacja 27 grudnia sprzedała swoją największą gwiazdę – Josefa „faveN" Baumanna – do rywala z krajowego podwórka, BIG. To mogło popchnąć KEia do decyzji o opuszczeniu zespołu.

Polak również mógł mieć po prostu ochotę na powrót do kraju. Nie jest tajemnicą, że to właśnie tutaj spędził większość swojej kariery. Być może krótka przygoda w zagranicznym zespole nauczyła go, że gra z obcokrajowcami nie jest dla niego. 20-latek zapowiedział, że czeka go nowe wyzwanie na polskiej scenie, zapewne w ciągu następnych dni dowiemy się, gdzie trafi Pietkun.

Patryk 'starxo' Kopczyński i Aleksander 'zeek' Zygmunt zostali mistrzami świata w Valorancie.Polacy najlepsi na świecie. Nikt nie zarobił więcej niż oni

Więcej o: