Counter-Strike robi krok w tył. Finały BLASTA jednak bez publiki

Po powrocie publiczności na największe wydarzenia w Counter-Strike'u: Global Offensive mogłoby się wydawać, że rozgrywki esportowe w tym tytule wracają do normalności. Jednak nie do końca.

Zarówno PGL Major Stockholm, jak i BLAST Fall Finals 2021, dwa wydarzenia, które miały miejsce w listopadzie, po ponad dwuletniej przerwie zaprosiły fanów na ogromne areny. Play-offy sztokholmskiego Majora odbyły się w Avicii Arena, natomiast jesienne finały BLASTA miały miejsce w Royal Arena w Kopenhadze. Na obu turniejach zebrały się tysiące widzów na żywo, co mogło sugerować, że publika w CS:GO zaczyna zaliczać swój wielki powrót.

Zobacz wideo Marcin Gortat i Bogusław Leśnodorski zainwestowali w żyłę złota. Biznes marzeń

BLAST World Finals bez publiki

Jednak nie do końca. Jak wiadomo, na całym świecie zaczyna się odnotowywać coraz więcej przypadków zachorowań na COVID-19. Na taką sytuację zaczynają reagować także organizatorzy BLAST World Finals, które rozpocznie się 12 grudnia. W środę wieczorem ogłoszono, że zwieńczenie rozgrywek z 2021 roku spod szyldu BLASTA odbędzie się w studio firmy, bez udziału publiczności.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Obecnie trwa inny turniej lanowy, IEM Winter. Zmagania te również są przeprowadzane w środowisku "za zamkniętymi drzwiami", wszak zawodnicy zgromadzili się w studiu w Sztokholmie.

StingGwiazda muzyki pojawi się na gamingowej gali gier. Zagra utwór z popularnego serialu Netflixa

Natus Vincere doda kolejne trofeum do gablotki?

Niemniej brak publiczności nie powinien sprawić, że turniej nie przysporzy widzom emocji. Pojawi się na nim globalna czołówka Counter-Strike'a, w postaci m.in. Natus Vincere, Astralis czy G2 Esports. Niekwestionowanym faworytem będzie NAVI, które ostatnimi czasy wygrywa wszystkie najważniejsze turnieje i jest obecnie najlepszym zespołem na ziemi.

'Arcane' - kadr z serialuBohater popularnego serialu pojawi się w grze. "Być może będą też inni"

Więcej o: