Słodko-gorzki start Polaków. Wisła Kraków przegrała, Anonymo przechodzi dalej

Po pierwszym dniu EPL Conference, czyli kwalifikacji do ESL Pro League, CS-owej Ligi Mistrzów, polscy kibice mogą mieć mieszanie uczucia. Wisła All in! Games przegrała swoje spotkanie z GODSENT, zaś Anonymo Esports bez problemu rozprawiło się z ORDER.

Polacy podchodzą do EPL Conference z optymistycznym nastawieniem. Dolna część drabinki, w której znaleźli się Polacy wydaje się być prostsza niż górna, co wcale nie oznacza, że droga do ostatecznego sukcesu będzie banalna. Tutaj może zaskoczyć każdy.

Zobacz wideo Marcin Gortat i Bogusław Leśnodorski zainwestowali w żyłę złota. Biznes marzeń

Wymarzony start Anonymo Esports

Pierwszą polską ekipą, która zameldowała się na serwerze była Wisła Kraków. Wiślacy grali z uczestnikiem niedawno zakończonego PGL Majora w Sztokholmie - brazylijskim składem GODSENT. Oba zespoły przegrały mapy, które wybrały do gry. O wszystkim zadecydowała trzecia - Ancient. Tam po dogrywce niestety lepsi okazali się rywale.

To nie koniec marzeń dla Polaków - spadli do dolnej drabinki, a droga do awansu trochę się wydłużyła. Jednak najważniejsze jest to, że taka szansa nadal istnieje. Z dobrej strony pokazali się Tomasz "phr" Wójcik czy Kuba "Markoś" Markowski, do którego fani mogli mieć w ostatnich tygodniach kilka zastrzeżeń. On jednak udowodnił, że potrafi grać. Niestety to nie wystarczyło na wygranie tego meczu.

Więcej treści esportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Summit1g to popularny streamer.Znany streamer rzuca wyzwanie kierowcy Formuły 1. "Pokonam go w pięciu okrążeniach"

O 20 rozpoczął się mecz Anonymo Esports. Janusz "Snax" Pogorzelski i spółka zagrali przeciwko ORDER. Jest to 74. drużyna na świecie, składająca się z samych Australijczyków. Nie jest to region, w którym znajdziemy zawodników na wysokim poziomie, dlatego Polacy byli zdecydowanym faworytem tego pojedynku.

Nikogo zatem nie zdziwiło, że zawodnicy Anonymo dość szybko rozprawili się ze swoimi rywalami. Potrzebowali do tego zaledwie dwóch map, podczas których nie pozwolili ORDER na zdobycie dwucyfrowej liczby wygranych rund. Na uwagę zasługuje fakt, że Polacy świetnie się uzupełniali. Gdy Karol "rallen Rodowicz zagrał słabsze spotkanie na Nuke'u, doskonale radzili sobie jego inni koledzy, w tym między innymi Paweł "innocent" Mocek. Za to wcześniej "rallen" lepszy był na Vertigo, zdobywając 30 fragów i dominując tym samym rywali.

Kolejne mecze Polaków już w środę. Anonymo Esports zmierzy się z Movistar Riders, które pokonało amerykańsko-kanadyjskie RBG. Dzień później, w czwartek na serwer wejdzie Wisła All in! Games Kraków. Tam na nich w drabince przegranych czeka trudny pojedynek z przegranym z pary Eternal Fire - Endpoint.

Screen z hymnu mistrzostw świata w VALORANTRiot znowu pozytywnie zaskakuje. Poznaliśmy hymn mistrzostw świata w VALORANCIE

Więcej o: