Jestem mega zadowolony z tego, jak się zaprezentowaliśmy. Przyjechaliśmy do Katowic po zwycięstwo i mimo, że przeciwnik był trudny do pokonania, to udało się tego dokonać. Mecz też był fajny do oglądania dla kibiców, bo był bardzo wyrównany. Idziemy w Katowicach po mistrza.
Jak najbardziej. Zostawiliśmy za sobą faworyta całego turnieju – Anonymo. Teraz tym bardziej nastawiamy się na finał, liczy się tylko zwycięstwo.
Hades od początku pobytu u nas bardzo się rozwinął. W swojej karierze nie spotkałem zbyt wielu graczy moich zespołów, którzy dysponowaliby aż takimi wysokimi umiejętnościami indywidualnymi. Czy się spodziewałem? Wiedziałem, że jest w nim duży potencjał, Spodziewałem się, że prędzej czy później będzie zawodnikiem liczącym się na światowej scenie.
Zdecydowanie. W pierwszej fazie grupowej gramy z drużynami, które tak jak my się zakwalifikowały, później dochodzą do rozgrywek zespoły pokroju Gambit. W każdym razie do Budapesztu jedziemy powalczyć o coś więcej, naszym celem minimum jest wyjście z grupy, czyli fazy Play-in do kolejnego etapu. Później zobaczymy kogo nam los przydzieli.
Turniej bardzo miło wspominam, był świetnie zorganizowany, zawodnicy mieli także super warunki do gry. Ponadto 2 lata temu pojechałem tam z drużyną Adwokacik, która była moim „dzieckiem" (SZPERO założył Adwokacik, a następnie awansował z zespołem na V4 FSF, mimo braku organizacji – przyp.red.). Po ostatnim Budapeszcie dołączyliśmy do Wisły, teraz Budapeszt jest naszym pierwszym turniejem międzynarodowym jako Wisła.
Więcej treści esportowych i gamingowych znajdziesz też na Gazeta.pl.
Z Wisłą bardzo dobrze się dogadujemy. Organizacja cały czas się rozwija, idziemy do przodu również jako drużyna. Projekt ma plany długoterminowe, tym bardziej jestem zadowolony z tego, że mogę być jego częścią i go współtworzyć od początku.
Bardzo fajnie. Mamy tam zawsze dobre warunki, wszystko jest dopięte na ostatni guzik.
Byłem na dwóch meczach – bodajże przed IEM Katowice jak mieliśmy bootcamp na Reymonta, to poszliśmy na jedno spotkanie piłkarskiej Wisły. Był również drugi mecz, jeszcze przed pandemią koronawirusa, ale już nie pamiętam kto był przeciwnikiem. Byliśmy więc tylko na dwóch spotkaniach, jeśli jednak chcielibyśmy częściej gościć na stadionie, to możemy bez żadnych problemów możemy przyjeżdżać i obejrzeć Wisłę.
Bardzo ciężki.