Konami znowu rozczarowało graczy. eFootball jednak nie przejdzie rewolucji

eFootball coraz śmielej można nazwać największą wtopą wśród gier komputerowych ostatnich lat. Potwierdzają to twórcy, którzy po raz kolejny nie dotrzymali słowa danego fanom. Najnowsza aktualizacja, która miała naprawić grę wprowadzi jedynie drobne poprawki.

Konami w 2021 roku zdecydowało się wypuścić na rynek darmowego następcę Pro Evolution Soccer – eFootball 2022. Gra jednak zebrała fatalne opinie i zaliczyła najgorszą premierę w historii Steama. Twórcy obiecali poprawę, ale nie dotrzymali danego słowa.

Zobacz wideo Zobacz pierwsze minuty Far Cry 6!

Rewolucja? Niekoniecznie

eFootball już na starcie otrzymał bardzo dużo niepochlebnych opinii. Gra była pełna błędów, ale przede wszystkim wyglądała jak wersja demonstracyjna. Gracze mieli dostęp jedynie do dwóch trybów gry – pojedynczych meczów z komputerem i online – ponadto mogli wybrać zaledwie kilka drużyn, którymi mogli kierować.

Więcej treści esportowych i gamingowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Konami od razu przeprosiło środowisko za swoją produkcję i zapewniło, że następne aktualizacje poprawią stan gry. Zapowiadana „wielka" aktualizacja miała na początku nadejść 28 października. Kilka dni przed wypuszczeniem łatki na rynek przesunięto jednak termin na 5 listopada. Dzisiaj zaś Konami zastosowało kolejny unik i co prawda wypuści aktualizację na czas, jednak nie taką, jaką się tego wszyscy spodziewali.

Nowa wersja gry będzie posiadała jedynie drobne poprawki. Autorzy mieli się skupić na poprawieniu jedynie mniejszych błędów. Zdecydowanie rozmija się to z poprzednimi komunikatami, które zapowiadały rewolucję w eFootballu. Aktualizacja oznaczona jest numerem 0.9.1.

Dzieci drenują portfele rodziców. Na masową skalę. Ukryty hazardDzieci drenują portfele rodziców. Na masową skalę. Ukryty hazard

Okręt tonie coraz szybciej

Listopadowa aktualizacja była tak bardzo wyczekiwana, bo miała zaprowadzić szereg zmian, a także ulepszeń, które czyniłyby eFootball bardziej przyjazną grą. Tymczasem producent po raz kolejny karze uzbroić się w cierpliwość, tym razem nie przedstawiając konkretnych dat poważnych zmian w rozgrywce.

Takie błędne komunikaty znacząco wpływają na dalszy odbiór gry. eFootball został fatalnie oceniony – gra miała najgorszy start w historii platformy sprzedażowej Steam. Otrzymała również bardzo niskie oceny na portalach oceniających podobne produkcje. Gracze mieli się jednak wstrzymać z ocenami do czasu publikacji zapowiadanej dużej aktualizacji. Mogą jednak tracić już cierpliwość do japońskiego producenta.

Obecny skład Copenhagen Flames wkrótce może zostać sprzedany.Prawie 3 mln złotych za niespodziankę ostatnich miesięcy? Zespół esportowy na sprzedaż

Więcej o: