Major 2021. ENCE ponownie zwycięża, Polacy o krok od awansu

ENCE wygrało swoje drugie spotkanie na PGL Major Stockholm 2021. Zespół Polaków tym razem pokonał MOUZ 16:11. Tym samym Olka "hades" Miśkiewicza i Pawła "dycha" Dychę od awansu do kolejnej fazy dzieli zaledwie jedna wygrana.

PGL Major Stockholm 2021 to najważniejszy turniej roku w CS:GO. W rozgrywkach bierze udział trzech Polaków – Olek „hades" Miśkiewicz, Paweł „dycha" Dycha i Michał „MICHU" Muller. Dwóch pierwszych wygrało dziś swój drugi mecz w barwach ENCE.

Zobacz wideo Esportowe abecadło. Poznaj najważniejsze pojęcia w Counter Strike: Global Offensive

Stres zostawiony za plecami

ENCE drugi dzień rozpoczęło od tej samej mapy – Nuke’a. Dzisiaj jednak wejście w mecz Polaków wyglądało zdecydowanie lepiej. Hades i dycha o samego początku bardzo dobrze fragowali i wcielili się w swoją naturalną rolę – liderów drużyny. Znakomity występ notował przede wszystkim Miśkiewicz, który zakończył spotkanie z 23 fragami na koncie (najwięcej w drużynie). Poniżej jedno z jego lepszych zagrań:

Była to pozytywna zmiana w stosunku do wczorajszych występów. W debiutanckim meczu na Majorze – przeciwko GODSENT – zarówno u hadesa jak i dychy ewidentnie było widać stres. Dzisiaj zaś tego złego startu już nie było, wręcz przeciwnie – Polacy grali na luzie, jak na co dzień, nie zważając przesadnie na wagę spotkania.

ENCE udało się wygrać spotkanie 16:11, rozgrywając przede wszystkim znakomitą końcówcę. Ogromny wpływ na to mieli Polacy, a także Joonas „Doto" Forss. W dzisiejszym spotkaniu poniżej oczekiwań zagrał Lotan „Spinx" Giladi, także widzimy w ENCE jeszcze trochę miejsca do poprawy.

IEM 2019 KatowiceRośnie popularność esportu w Polsce. Znaczny wzrost w trakcie pandemii

ENCE kontynuuje swój plan

Europejski kolektyw konsekwentnie realizuje swój plan – awans do kolejnej rundy. Zespół po dzisiejszym spotkaniu posiada bilans 2-1 i jest o krok od awansu do fazy Legend. Wygrana z MOUZ to także sygnał, że ENCE potrafi rywalizować z najlepszymi i miejsce  w następnej rundzie się mu po prostu należy.

Więcej treści esportowych i gamingowych znajdziesz na Gazeta.pl.

Z kim zagrają Polacy i spółka? Na wylosowanego rywala musimy poczekać do końca dzisiejszych rozgrywek. Wiemy z kolei, że to był ostatni mecz ENCE na dziś, zespół wróci do rywalizacji dopiero jutro.  

Myszy z kolei po porażce znalazły się nad przepaścią. W kolejnym spotkaniu MOUZ zagra o pozostanie w turnieju. Zespół jest jednak sam sobie winien – przede wszystkim brakuje trafień od dwóch wielkich talentów – Davida „frozen" Cernanský’ego i Aurimasa „Bymas" Pipirasa. Na razie zespół na swoich plecach utrzymuje Robin „ropz" Kool, który swoją drogą też przyzwyczaił kibiców do lepszej dyspozycji. Na razie wygląda na to, że MOUZ nie do końca się przygotowało do turnieju. Być może ten obraz się zmieni, kiedy europejski skład dostanie mniej wymagających przeciwników.

Filip 'NEO' Kubski - zawodnik HONORIS.ESL Mistrzostwa Polski. Faworyci nie zawiedli, obrońca tytułu wygrał fazę zasadniczą

Więcej o: