Koreańska liga esportowa jak NBA? Chcą wprowadzić limit wynagrodzeń

Zagraniczny portal Upcomer ujawnił we wtorek, że drużyny w League of Legends Champions Korea walczą o wprowadzenie limitu wynagrodzenia. Jest jedna drużyna, która się temu przeciwstawia.

League of Legends Champions Korea to czołowe rozgrywki LoL-a nie tylko w Korei, ale i na świecie. W półfinałach trwających obecnie mistrzostw świata trzy drużyny są właśnie z koreańskiej ligi. Nie wiadomo jednak jak wiele zarabiają profesjonalni zawodnicy z Półwyspu Koreańskiego. Jak za to podają najnowsze plotki, niektóre zespoły starają się teraz ustalić limit wynagrodzenia dla graczy.

Zobacz wideo

Jedna z największych organizacji przeciwko takiemu rozwiązaniu

Informacje te podaje portal Upcomer, który powołuje się na sprawdzone źródła powiązane z T1, czyli jedną z najbardziej znanych organizacji w Korei. Jak dodaje zagraniczny portal, T1 jest organizacją, która najmocniej sprzeciwia się takiemu rozwiązaniu.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Na chwilę obecną niejawne pozostają także wypłaty zawodników w LCK. Wspomniany limit miałby ustalić pewną kwotę, którą mogą zarabiać gracze, co miałoby najprawdopodobniej na celu wyrównanie różnicy pomiędzy najlepiej a najgorzej zarabiającymi osobami. 

IEM 2019 KatowiceRośnie popularność esportu w Polsce. Znaczny wzrost w trakcie pandemii

Esport idzie w ślad tradycyjnych sportów?

Taki ruch byłby kolejnym krokiem w esporcie na wzór sportów tradycyjnych. Wystarczy spojrzeć na północnoamerykańskie rozgrywki w NBA, NFL czy NHL. W nich od lat 80. istnieją limity kwot, które mogą pojawić się na kontraktach graczy.

W 2020 roku Netflix zobowiązał się wydać na oryginalny kontent koreański aż 500 mln dolarów. Efektem tych inwestycji jest między innymi właśnie 'Squid Game'Niezwykły turniej w Polsce. "Squid Game" przeniesiony do rzeczywistości z rozmachem

Więcej o: