Major 2021. Najważniejszy turniej bez polskich zespołów, ale z trzema Polakami

Każdy fan Counter Strike'a czeka na to co się wydarzy we wtorek. Wtedy, po dwóch latach przerwy rozpocznie się turniej PGL Major w Sztokholmie. Zobaczymy na nim trzech Polaków, grających w zagranicznych zespołach.

Turnieje rangi Major odbywają się w różnych miastach. Mogą to być również rozgrywki, które na stałe są w kalendarzu imprez, takie jak IEM Katowice. W tym roku firma PGL zdecydowała się zorganizować turniej specjalnie pod Majora. Wydawało się, że jest ogromna szansa na to, że w Szwecji zobaczymy polski zespół. Jednak zamiast tego musimy się zadowolić trzema Polakami.

Zobacz wideo

Zespół, który wykorzystał słabość swojego regionu

Jednym z graczy, który zagra na Majorze jest Michał „Michu" Muller, reprezentujący barwy amerykańskiego EG. Wokół zespołu Polaka było ostatnio sporo kontrowersji. Drużyna nie gra najlepiej, można nawet rzecz, że jest prawie bez formy, a mimo to udało jej się awansować na turniej. To wszystko z powodu słabości amerykańskiego regionu. Poziom zespołów w Ameryce pozostawia sporo do życzenia, a często drużyny z tamtych krajów przyjeżdżają do Europy, aby się mierzyć z lepszymi zespołami niż te, które istnieją na ich kontynencie.

Salah z kartą Record Breaker w FIFA 22? Zasłużył ostatnim występemSalah z kartą Record Breaker w FIFA 22? Zasłużył ostatnim występem

Dla MICHA to nie będzie debiut na Majorze. Pierwszy raz w turnieju tej rangi zagrał w 2018 roku podczas FACEIT Majora w Londynie. Wtedy Virtus.pro zajęło 23/24. miejsce i dość szybko pożegnało się z turniejem ku niezadowoleniu wielu polskich kibiców. Potem Polak odszedł do amerykańskiego Envy. Tam jednak oprócz zebrania pierwszych doświadczeń w międzynarodowym teamie i szlifowania angielskiego zbyt wiele nie udało się osiągnąć. Co prawda, MICHU radził sobie nieźle, ale jego koledzy byli znacznie gorsi. Teraz były zawodnik VP reprezentuje EG. Czy uda im się coś ugrać na Majorze? Czas pokaże, ale eksperci nie dają większych szans tej ekipie.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Historia idealnego rozwoju

Oprócz MICHA w Sztokholmie zobaczymy również Pawła „Dychę" Dychę i Olka „Hadesa" Miśkiewicza. Obaj reprezentują barwy ENCE. Ten pierwszy gra w tej ekipie już od początku roku, drugi dołączył pół roku później. Obaj są uważani za niesamowite talenty i na pewno fani widzą w nich jednych z najlepszych polskich graczy Counter Strike’a. Ich zespół był tak naprawdę budowany od podstaw. Gdy ogłoszono pierwszą piątkę ENCE nikt raczej nie dawał im wielkich szans na sukces. Okazało się, że drużyna z Polakami w składzie tak się rozwinęła, że zdołała awansować na najważniejszy turniej w roku – PGL Majora.

Naklejka Natus Vincere jest obecnie najdroższa.Czy to najładniejsze dodatki w historii CS:GO? Najdroższe kosztują fortunę

To jest modelowy przykład rozwoju zespołu. Od zera do awansu na Majora, a to jeszcze nie koniec. Wielu obserwatorów sceny uważa, że ENCE ma duże szanse wyjść z fazy grupowej. Najbardziej ucieszyliby się z tego polscy fani, bowiem w tym roku dostępne będą tylko naklejki z autografami zawodników, którzy awansowali do fazy play-off. Zarówno Hades, jak i Dycha, pełnią ważną rolę w swoim zespole. Jeżeli ich drużyna zajdzie daleko w szwedzkim turnieju, niewątpliwie staną się gwiazdami Counter Strike’a. Dycha znany jest z ponadprzeciętnych umiejętności strzeleckich, zaś Hades jest niezwykle skutecznym snajperem.

Za polską transmisję turnieju PGL Major Sztokholm 2021 odpowiada agencja gamingowa Fantasyexpo we współpracy z firmą FRENZY. Transmisję  można oglądać w serwisie Twitch na kanale twitch.tv/izakooo oraz w telewizji na antenie Polsat Games.

Olek 'hades' Miśkiewicz reprezentuje barwy ENCE.Tak dobrze w CS:GO nie było od 3,5 roku. Trzech Polaków wśród najlepszych na świecie

Więcej o: