Zabrali Polakom zwycięstwo. Teraz są faworytem na prestiżowym turnieju

Przed nami najważniejsze tygodnie w świecie CS:GO. Po dwóch latach wraca najważniejszy turniej w kalendarzu - Major. Jednym z faworytów wydaje się być ekipa Ninjas in Pyjamas, zasilona w tym roku jedną z największych gwiazd światowego esportu. Początki Nicolaia "device" Reedtza, o którym mowa, w Ninjas in Pyjamas odbyły się w atmosferze skandalu. Po kilku miesiącach obraz drużyny jest już inny - NIP pojedzie na PGL Major Stockholm jako zespół, który może pokonać każdego.

PGL Major rozpocznie się za kilka dni w Sztokholmie - mieście, w którym swoją siedzibę posiada Ninjas in Pyjmas. Szwedzi z tego powodu chcą za wszelką cenę wygrać turniej, tym samym wracając na szczyt CS:GO. Pomóc ma im w tym Nicolai "device" Reedtz.

Zobacz wideo Esportowe abecadło. Poznaj najważniejsze pojęcia w Counter Strike: Global Offensive

Przywrócić dawny blask

Szwedzi od lat nie byli w światowej czołówce, a ich składy oparte były na młodych graczach. Major w stolicy Szwecji zmienił jednak oczekiwania zarządu NIP-u, który uznał, że w swojej ojczyźnie musi sięgnąć po zwycięstwo, porzucając w pewnym stopniu dotychczasowy kształt projektu. Nadeszła pora na transfer absolutnej gwiazdy, która miała zmienić oblicze zespołu.

Wiosną tego roku Ninjas in Pyjamas dokonało transferu na miarę największych ze świata sportu – LeBrona Jamesa do Miami Heat, Cristiano Ronaldo do Manchesteru United czy Leo Messiego do PSG. Szwedzi rozbili bank wydając rekordowy milion dolarów na ściągnięcie do siebie Nicolaia „device" Reedtza. Duńczyk przyszedł do Ninjas in Pyjamas w jednym celu – wprowadzić organizację z powrotem na szczyt. Akurat on sam wie najlepiej, jak to zrobić – wygrywał Majora aż czterokrotnie, ponadto zdobywając nagrody MVP. 26-latek jest najbardziej stabilnym graczem w historii CS:GO, od 2015 roku tylko raz nie był notowany na podium rankingu najlepszych zawodników roku HLTV.

Więcej treści esportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Wielka afera w meczu przeciw Polakom

Debiutowi Reedtza daleko było od wymarzonych. Zespół w ramach FLASHPOINT 3 potknął się w starciu z Anonymo Esports. Kilkadziesiąt godzin później zapadła jednak do dzisiaj niezrozumiała decyzja – mecz zostanie powtórzony, mimo protestów społeczeństwa i Anonymo. Ostatecznie powtarzane spotkanie zakończyło się wygraną NIP-u, a na szwedzką drużynę spadła fala krytyki. Padały takie oskarżenia jak wywieranie presji z tytułu bycia większą organizacją.

W kuluarach mówi się również, że NIP tak mocno nie naciskałby na powtórzenie meczu, gdyby nie fakt, że był to debiut ich nowej gwiazdy. Ostatecznie pierwszy mecz device’a w barwach NIP-u zapisał się w historii, ale nie do końca w takim sensie, w jakim chcieli tego szwedzcy włodarze. Zespół do dzisiaj jest spotyka się negatywnym odbiorem w mediach społecznościowych. Duża marka w świecie esportu zabrała marzenia organizacji z Polski, a niewielkie problemy z internetem były tylko pretekstem - niezdarnym tłumaczeniem porażki, na które nabrali się organizatorzy turnieju.

Jarosław 'pasha' JarząbkowskiPashaBiceps znów może zagrać na najważniejszym turnieju! To by była wielka niespodzianka

Wszystko idzie zgodnie z planem

Pomijając już aferę z Anonymo trzeba oddać, że NIP wiernie realizował swój plan. Organizacja za cel obrała sobie zwycięstwo na „domowym" Majorze, dokonała największego transferu w historii, by to osiągnąć. I chociaż zespołowi nie wiedzie się najlepiej w innych rozgrywkach, tak w tych związanych z Majorem gra perfekcyjnie. Na pierwszym turnieju kwalifikacyjnym – FLASHPOINT 3 – NIP zajął 2. miejsce. Na IEM Fall 2021 zaś było to już 1. miejsce i dzięki temu awans na PGL Major Stockholm jako najlepsza drużyna w Europie.

Drużyna konsekwentnie realizuje cele i rzeczywiście w 100% skupiła się na zdobyciu Majora. Ogromna w tym rola device’a – zespół przed jego przyjściem nie należał nawet do grona drużyn typowanych do play-offów. Jeden gracz potrafił odmienić obraz całej drużyny, wprowadzając ją na salony. Przy Duńczyku zyskują również inni. Tak bowiem gra prawdziwy lider.

Do uznania, że rekordowy transfer się spłacił jeszcze daleko. W końcu PGL Major Stockholm rusza dopiero 26 października, a NIP wkroczy do gry kilka dni później. Przed zespołem wciąż wiele do udowodnienia. Niemniej jednak patrząc na to, jak dotychczas Szwedzi i device radzili sobie w turniejach RMR można mieć pewność, że na rozgrywki w Sztokholmie przygotowali jeszcze więcej asów w rękawach. Gdy będą tak konsekwentnie realizowali swój plan, jak do tej pory, to pozostaje tylko przyklasnąć zarządowi NIP-u za trafienie z transferem device’a w dziesiątkę.

Pytanie tylko jaką cenę poniesie zespół za działania swoich szefów, gdy przyjdzie mu stanąć na scenie przed publicznością? O ile Szwedzi będą oklaskiwać swoich rodaków, to w przypadku międzynarodowej społeczności może już nie być tak kolorowo. Czy jeden przegrany mecz był warty aż tak wielkich rys na wizerunku Ninjas in Pyjamas? Czy zawodnicy usłyszą gwizdy? Jedno jest pewne, przed samym turniejem są stawiani w gronie faworytów, a ewentualny końcowy sukces w dużej mierze będzie zależeć od formy device'a.

Za polską transmisję turnieju PGL Major Sztokholm 2021 odpowiada agencja gamingowa Fantasyexpo we współpracy z firmą FRENZY. Transmisję można oglądać w serwisie Twitch na kanale twitch.tv/izakooo oraz w telewizji na antenie Polsat Games.

ENCEKomputer wytypował szanse Polaków na mistrzostwach świata CS:GO. Obiecujący wynik

Więcej o: