Major 2021. Wielcy nieobecni. Tych graczy nie zobaczymy w Sztokholmie

Wielkimi krokami zbliża się najważniejszy turniej roku CS:GO - PGL Major Stockholm 2021. Do Sztokholmu na blisko 2 tygodnie zjedzie 24 najlepsze drużyny na świecie. Wśród uczestników zabraknie jednak kilku wielkich nazwisk.

PGL Major Stockholm 2021 to pierwszy tej rangi turniej od 2 lat. Pandemia koronawirusa zablokowała możliwość organizacji tak wielkiego wydarzenia. Najlepsi w końcu mogą zmierzyć się ze sobą o tytuł mistrza CS:GO. Niektórzy zawodnicy nie mieli jednak tego szczęścia i są dzisiaj wymieniani w gronie wielkich nieobecnych.

Zobacz wideo Esportowe abecadło. Poznaj najważniejsze pojęcia w Counter Strike: Global Offensive

Aleksib

Lider aktualnie 6. drużyny świata według rankingu HLTV otwiera listę nieobecnych – Aleksi „Aleksib" Virolainen. Fin doskonale zna smak rywalizacji na Majorach. Na ostatnim – StarLadder Berlin – dotarł ze swoją drużyną do ćwierćfinału. Najwięcej zamieszania zrobił jednak podczas IEM Katowice 2019, kiedy jego ENCE nieoczekiwanie wystąpiło w finale rozgrywek. Teraz Virolainen nie będzie mógł wpisać sobie trzeciego Majora do swoich osiągnięć. Sam brak OG jest już sporym zaskoczeniem. Europejczycy grali coraz lepiej w ostatnim czasie, czego rezultatem jest zajęcie 6. pozycji w rankingu HLTV. Drużyna jednak rozczarowała na turniejach kwalifikacyjnych do Majora i ostatecznie obejrzy zawody w Sztokholmie przed swoimi monitorami.

Mantuu

Nadal nie rozstajemy się z OG, bo na liście umieściliśmy również polskiego gracza tego składu – Mateusza „mantuu" Wilczewskiego. 24-latek rok 2021 może zaliczyć, przynajmniej indywidualnie, do naprawdę udanych. W ostatnich miesiącach wskoczył na tak wysoki poziom, że należy do grona najlepszych snajperów na świecie. Na każdym turnieju gra bardzo dobrze, a na IEM Fall 2021 robił wszystko, by jego drużyna awansowała na PGL Stockholm. Niestety Wilczewski nadal musi poczekać na swój debiut na Majorze. Szkoda, bo w stolicy Szwecji mógłby sprawdzić się i potwierdzić obecność w gronie najlepszych graczy na świecie. Nieobecność na tym prestiżowym turnieju podkopuje pozycję mantuu na świecie.

Więcej treści esportowych i gamingowych znajdziesz też na Gazeta.pl.

Marcelo 'coldzera' David to brazylijska legenda CS:GO.Marcelo 'coldzera' David to brazylijska legenda CS:GO. Facebook

Coldzera

Dwukrotnie wybierany na najlepszego gracza świata, dwukrotny zwycięzca Majora, uczestnik dziewięciu tego typu turniejów (za każdym razem dotarł co najmniej do play-offów!). Marcelo „coldzera" David był oczywistym wyborem do listy nieobecnych na nadchodzącej imprezie. Brazylijczyk jednak bardziej jest wspominany z sentymentu, niż z racji aktualnej formy. Jego dyspozycja od kilku lat pogarsza się, a brak awansu na PGL Stockholm jest niejako podsumowaniem ostatnich miesięcy kariery Davida. Na nieco mniejsze wyróżnienie zasługują jego aktualni koledzy z drużyny – Patrick „es4tag" Hansen i Venjamin „blameF" Bremer – obaj obracają się wśród najlepszych graczy, ale dotychczas nigdy nie zagrali na Majorze.

KennyS

Złote dziecko francuskiego CS-a, przez wielu uważany za najlepszego snajpera w historii gry – Kenny „kennyS" Schrub również trafił na listę nieobecnych. Dla 26-latka brak awansu jest spowodowany aktualnym brakiem drużyny, sporo mówi się również o tym, że wkrótce przejdzie on na VALORANTA. Dla esportowej sceny CS:GO byłaby to ogromna strata, patrząc na historię Schruba. Tegoroczny Major jest drugim w historii, na którym go zabraknie. Co ciekawe istnieje jednak nikła szansa, że Kenny zagra w Sztokholmie, jest bowiem rezerwowym graczem G2. Jeśli ktoś z podstawowego składu zachoruje na COVID, wówczas snajper wskoczy ponownie do składu.

XANTARES

Zamienił stryjek siekierkę na kijek – ostatnie miesiące ?smail?ana "XANTARES" Dörtkardesa znakomicie wpisują się w to zdanie. Jeden z najlepszych aimerów świata odchodząc z BIG miał w planach stworzyć turecki-super team – Eternal Fire. Nowy projekt na razie jednak nie zdaje egzaminu w takim stopniu, w jakim oczekiwano i Turcja w Sztokholmie nie wystawi żadnego przedstawiciela. XANTARES będzie mógł jedynie oglądać swoich byłych kolegów w akcji przed ekranem monitora. Niewątpliwie straci na tym sam turniej, bo 26-latek to gracz, który podnosi poziom każdego wydarzenia, w którym bierze udział.

Flusha

Kolejny przypadek gracza, który chciał pójść swoją ścieżką i zabłądził. Robin "flusha" Rönnquist od początku roku pracował nad projektem GORILLAZ. Miał być to europejski zespół złożony z gwiazd, który podbije scenę Counter-Strike’a. O wynikach jednak nie można zbyt wiele powiedzieć, a sam flusha nawet nie był bliski kwalifikacji na Majora. Szwed może podać sobie rękę z kennySem – PGL Stockholm to bowiem drugi Major w historii, na którym nie wystąpi.

Mniejsi nieobecni

Na PGL Major Stockholm zabraknie również graczy, którzy nie posiadają za sobą takich historii jak wyżej wymienieni, ale z powodu aktualnej formy powinni mieć możliwość spróbowania się na największym turnieju roku. Przykłady można mnożyć. Z europejskiej sceny na wyróżnienie zasługuje Tomáš „oskar" Štastný, który w wieku 30 lat udźwignął czeskiego CSa i sprawił, że Sinners należą do grona naprawdę solidnych drużyn.

W Sztokholmie z chęcią zobaczylibyśmy również poczynania Volodymyra „Woro2k" Veletniuka – utalentowanego 20-latka z MAD Lions, który już teraz z AWP sieje postrach na europejskiej scenie. Brak całego składu Fnatic również może boleć, bo taki gracz jak Owen „smooya" Butterfield z pewnością zasługuje na grę z najlepszymi. Spoza Europy boli brak Vito „kNgV" Giuseppe, który w pogoni za grą w jednej drużynie z bratem najprawdopodobniej zaprzepaścił szansę na rozwój własnej kariery.  

Polska drużyna

Ostanie miejsce poświęciliśmy największemu nieobecnemu dla polskich kibiców – rodzimej drużynie. PGL Stockholm będzie kolejnym Majorem, na którym nie zobaczymy zespołu złożonego z pięciu graczy znad Wisły. W stolicy Szwecji będzie jednak i tak lepiej, niż miało to miejsce podczas dwóch ostatnich edycji, bo w tym roku mamy aż trzech graczy z Polski. Co prawda rozrzuconych po dwóch drużynach, ale trzech.

Polscy kibice z utęsknieniem spoglądają na czasy, gdy Virtus.pro zawsze miało zagwarantowane miejsce na Majorze. Teraz nie ma nas na tym prestiżowym zdarzeniu po raz trzeci z rzędu. Dla polskiego fana z pewnością to jest największy nieobecny nadchodzącego czempionatu.

PGL Major Stockholm 2021 odbędzie się w dniach 26 października – 7 listopada. W pierwszej fazie, zwanej New Challengers Stage – wystąpi dwóch Polaków z ENCE – Olek „hades" Miśkiewicz i Paweł „dycha" Dycha. 30 października zaś rozpocznie się New Legends Stage – na tym etapie do gry dołączy Michał „MICHU" Muller reprezentujący Evil Geniuses.

Za polską transmisję turnieju PGL Major Sztokholm 2021 odpowiada agencja gamingowa Fantasyexpo we współpracy z firmą FRENZY. Transmisję można oglądać w serwisie Twitch na kanale twitch.tv/izakooo oraz w telewizji na antenie Polsat Games.

Więcej o:
Copyright © Agora SA