Legenda polskiego esportu wróciła do gry! Mogło być jednak lepiej

Chociaż Jarosław "pashabiceps" Jarząbkowski jest już na esportowej emeryturze, to wczoraj w ramach rozgrywek Polskiej Ligi Esportowej wspomógł drużynę swoich podopiecznych - Actinę PGC. Powrót pashy na serwer ciężko jednak nazwać wymarzonym.

Actina PGC to zespół złożony z młodych graczy, którego opiekunem jest pomysłodawca projektu – pashabiceps. Emerytowany zawodnik wczoraj wrócił na serwer, by pomóc swojej drużynie w potrzebie, powrót jednak zakończył się klęską.

Zobacz wideo NBA 2k22 utrzymuje pozycję niedoścignionego lidera w symulacjach koszykówki. Co poprawiono w porównaniu z poprzednimi wersjami?

Pasha w nowej roli

Drużyna Actina PGC (skrót od Pasha Gaming Camp) występuje na co dzień w rozgrywkach Polskiej Ligi Esportowej w Dywizji Profesjonalnej. Jest to liga dla akademii i mniej zaawansowanych ekip. Acitna PGC na razie nie radzi sobie dobrze w rozgrywkach – przed wczorajszym meczem miało cztery porażki na koncie.

Sytuacja mogła zmienić się wczoraj – zespół zmierzył się z Operą GX Phantoms. Swoich podopiecznych wspierał Jarosław „pashabiceps" Jarząbkowski, który w nagłej sytuacji musiał zastąpić jednego z graczy i wystąpić w spotkaniu. Był to tym samym powrót pashy do gry, chociaż oczywiście najprawdopodobniej jednorazowy.

Mecz nie zakończył się po myśli Jarząbkowskiego. Jego drużyna poniosła porażkę 0:2, przegrywając 8:16 na Vertigo i 10:16 na Nuke’u. Sam pasha zakończył pierwszą mapę ze statystykami 12-18, druga zaś była już znacznie lepsza – to 20 fragów i 21 śmierci. Tym samym Actina PGC nadal ma zero zwycięstw na koncie i aż pięć porażek.

Play, tej! Centrum esportu i gamingu.Innowatorski pomysł w Poznaniu. Może powstać pierwsze w Polsce centrum esportu

Nie pierwszy taki projekt

Zespół Actina PGC jest złożony z graczy, którzy wyróżnili się na letnich obozach esportowo-rekreacyjnych organizowanych przez pashę. Legendarny snajper postanowił dać szansę utalentowanym, młodym zawodnikom, którzy trenują i rywalizują w ramach Polskiej Ligi Esportowej Dywizji Profesjonalnej.

Warto zauważyć, że to nie pierwszy skład o podobnej koncepcji. Sam pasha utworzył w przeszłości drużynę zwaną Liquid Biceps, która występowała w 2020 roku w grupie mistrzowskiej Polskiej Ligi Esportowej. Jarząbkowski był wówczas częścią drużyny, a ostatecznie projekt został porzucony. Tym razem 33-latek przygląda się zespołowi z boku, a wczorajszy mecz był najprawdopodobniej jednorazowym zdarzeniem.

Fragment najnowszego zwiastuna Call of Duty: Vanguard.Najnowsze Call of Duty tuż tuż. Pojawił się niesamowity trailer gry [WIDEO]

Więcej o: