Znakomity popis umiejętności. Tak grają gracze Anonymo

Wczoraj odbył się finał górnej drabinki play-offów ESEA Premier w CS:GO. Anonymo ostatecznie przegrało 1:2 z x-kom AGO, ale gracze formacji popisali się znakomitymi umiejętnościami podczas spotkania.

ESEA Premier to zaplecze najważniejszej, CS-owej ligi – ESL Pro League. Na chwilę obecną w grze pozostały dwie polskie drużyny – Anonymo i x-kom AGO. Jastrzębie wczoraj zapewniły sobie udział w wielkim finale turnieju, Anonymo zaś powalczy o awans w sobotni wieczór.

Zobacz wideo Esportowe abecadło. Poznaj najważniejsze pojęcia w Counter Strike: Global Offensive

Kylar ratuje zespół

Jednym z najpiękniejszych i najbardziej emocjonujących zagrań popisał się Kacper „Kylar" Walukiewicz. Zawodnik Anonymo uratował swoją drużynę w bardzo ciężkim momencie. Na tablicy widniał wynik 14:13 dla przeciwnika, ponadto AGO było o krok od zdobycia 15. punktu – zespół miał w końcu podłożoną bombę i przewagę dwóch graczy.

Lizhi 'Starry' Ye.Chińskie władze zniszczą karierę wielkiego talentu? Zmuszony do bolesnej decyzji

Wówczas do gry wszedł Kylar. 22-latek popisał się dwoma fantastycznymi headshotami, następnie uziemił trzeciego rywala i zdążył jeszcze rozbroić bombę. Gdyby mu się to nie udało, to AGO zdobywałoby 15. punkt i w kolejnej rundzie mogłoby grać z pełnym wyposażeniem, co najprawdopodobniej skończyłoby się zwycięstwem Jastrzębi 16:13. Wraz z wygraniem Ancient AGO zakończyłoby również mecz wynikiem 2:0 w mapach. Ostatecznie Ancient padł łupem Anonymo, głównie dzięki bohaterskiej postawie Walukiewicza.

Snax jak za dawnych lat

W sytuacji clutchowej znalazł się również Janusz „Snax" Pogorzelski. W jego przypadku mówimy jednak o kolejnej mapie – Vertigo. Anonymo ostatecznie przegrało na tej lokacji po dogrywce, ale widzowie mogli podziwiać emocjonujący pojedynek dwóch wyrównanych drużyn.

Ozdobą spotkania był clutch Snaxa w sytuacji 1vs4. Janusz popisał się sprytem i reakcją na to, co dzieje się aktualnie na mapie. Zapewne pierwotnym planem snajpera było zachowanie AWP, ten jednak zwęszył okazję i ostatecznie wygrał rundę w sytuacji beznadziejnej.

Więcej o: