Esportowy Moneyball. Polacy mogą zrewolucjonizować rynek gier

Aleksander Kurcoń
GGPredict to jeden z największych projektów esportowych obecnie realizowanych w Polsce. Firma już dawno rozpoczęła ekspansję na zagraniczne rynki, a teraz otrzymała milion dolarów na dalsze funkcjonowanie. Jakie są dalsze plany marki? Jak chcą pomóc graczom w rozwoju? Dlaczego analiza big data jest tak ważna, by zostać najlepszym? Czy to esportowa wersja Moneyballa? Na te i inne pytania odpowiedział założyciel firmy Przemysław Siemaszko.

Aleksander Kurcoń: Dla kogo jest GGPredict?

Przemysław Siemaszko, założyciel i CEO GGPredict: Ma być to platforma dla wszystkich graczy. Ma być to miejsce dla ludzi, którzy chcą się rozwijać we wszystkich grach. Na naszym portalu będą zgromadzone wszystkie metody treningowe i wiedza na temat gier. Jest to jednak długi proces. Aktualnie GGPredict jest najlepszym rozwiązaniem dla ludzi, którzy celują w bycie esportowcem. To także miejsce dla graczy, którzy już dobrze rozumieją grę i statystyki i chcą się rozwijać. W przyszłości chcemy też otworzyć się dla laików, którzy są nowicjuszami w grze. Wchodząc na GGPredict taka osoba będzie mogła się dowiedzieć wszystkiego, mimo małej wiedzy. Za pośrednictwem jednego guzika będzie mogła otrzymać informacje na temat treningu, który pomógłby jej w rozwoju.

Zobacz wideo NBA 2k22 utrzymuje pozycję niedoścignionego lidera w symulacjach koszykówki. Co poprawiono w porównaniu z poprzednimi wersjami?

Jakie statystyki zbiera wasze narzędzie? Co dokładnie znajdzie klient, który wykupi wasz abonament?

Duża część statystyk jest dostępna za darmo. Pierwszymi danymi, które są przedstawione to dziewięć najważniejszych aspektów gry – takich jak umiejętność celowania, pozycjonowanie się, agresja. Wchodząc głębiej mamy rozbicie wszystkich metryk na kilkadziesiąt mniejszych. Osoby najbardziej zainteresowane znajdą tak naprawdę nieograniczoną bazę danych. Zbieramy każdą informację podczas meczu – kontrolę odrzutu, flicki, każdą pozycję, nawet ruch myszką. Mamy mapy, na których przedstawiane są wszystkie zagrania. W tym momencie mamy ponad 300 metryk.

Początkujący gracz może spoglądać na podstawowy radar danych, ktoś bardziej zainteresowany ma sporo materiału do studiowania. Ponadto dostarczamy analitykę danych – pokazujemy mocne i słabe strony gracza, jak je rozwijać lub zniwelować, dobieramy nawet trening w postaci zestawu zadań, który najlepiej odpowiada na problemy w grze. Trening odpowiada również roli, którą zawodnik pełni w zespole – są to różne zestawy dla przykładowo aimera, supporta czy snajpera.

Czy jest możliwość zbudowania sobie całego harmonogramu treningowego na podstawie danych, które gracz dostanie? Mam tu na myśli taki konkretny przykład, by nie grać dłużej niż 3 godzin, bo wówczas trening robi się nieefektywny.

Na każdy tydzień z uwzględnieniem każdego dnia system przewiduje zadania treningowe. Dodatkowo bierze on pod uwagę poziom gracza i jego aktualne natężenie treningów. Przykładowo dla kogoś, kto wchodzi raz dziennie do CSa system przewidzi prostsze zadania trwające 15-30 minut dziennie. Dla osoby zaawansowanej zorganizowane zostaną trudniejsze zadania trwające 45-60 minut. Ponadto taki gracz otrzyma rekomendację, ile spotkań jeszcze powinien zagrać.

W tym momencie całe harmonogramy są układane przez nasz algorytm. W przyszłości zapewne udostępnimy możliwość personalizacji planu treningowego i wybierania ulubionych ćwiczeń. Jednocześnie nasze algorytmy będą się douczały jak każdy gracz trenuje i co zrobić, żeby trening był efektywny, ale także sprawiał najwięcej frajdy.

Duncan 'Thorin' Shields to jeden z analityków PGL Major Stockholm.Burza po słowach dyrektora wielkiej organizacji. "Okradliście małą polską drużynę"

Zespół GGPredict.Zespół GGPredict. fot. GGPredict

We wrześniu zakończyliście rundę finansowania na milionie dolarów. Mógłbyś coś więcej powiedzieć o całym procesie?

Zainwestowały w nas dwa fundusze. Reinwestorem zostało TDJ Pitango, z kolei ff Venture Capital po raz pierwszy zainwestował w nas pieniądze. Z aktualnym sponsorem nasza współpraca przebiega bardzo dobrze. Cieszy nas zaufanie funduszu i pokładana w nas wiara. Venture Capital jest z kolei bardzo doświadczonym graczem z Nowego Jorku, który dopiero wchodzi do Polski i tworzy fundusz oparty na gamingu i nowych technologiach. Dzięki temu od razu złapaliśmy z nimi dobry kontakt.

Zven Cloud9Startuje najważniejszy turniej w roku! Przed nami mistrzostwa świata w League of Legends

Jak przekonaliście te oba podmioty do inwestycji?

Z naszym aktualnym inwestorem to nie był problem, bo jest on na bieżąco ze wszystkim, co się dzieje w naszej spółce. Z FF po prostu rozmawialiśmy, przedstawiliśmy plany, liczbę osób, które korzystają z naszego serwisu i to wszystko przekonało fundusz na inwestycję. Później przyszła pora na negocjacje, ostatecznie w miarę szybko doszliśmy do porozumienia.

Po tej rundzie finansowania jest jeszcze jakaś większa firma na rynku?

Nie znam dokładnie finansów innych spółek. Branża coachingu w esporcie jest spora, istnieją firmy z Ameryki i Chin, które są na rynku dłużej niż my i one mają większe środki. My jednak nie patrzymy na pryzmat budżetu, ale na to, co potrzebujemy i do czego może nas doprowadzić ostatnia runda finansowania.

Wspomniałeś o planach. Mógłbyś przedstawić na co zostaną wydane pieniądze?

W najbliższym czasie chcemy skupiać się na Counter-Strike’u. Obecna runda inwestycyjna ma pomóc nam w rozwoju w tej grze, udoskonalaniu produktu i docieraniu do większego grona klientów. Ponadto chcemy zwiększyć naszą ekspansję zagraniczną. Aktualnie jesteśmy już firmą globalną, obsługującą różne kraje, ale chcemy położyć jeszcze większy nacisk na marketing w Stanach Zjednoczonych, Skandynawii i Europie Zachodniej.

Projekty w Docie i League of Legends są aktualne?

Docelowo planujemy być obecni we wszystkich tytułach esportowych. Ostatnio dostaliśmy grant z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Środki z tego grantu będą wykorzystane do rozwoju w grach typu battle-royale. Z tego względu kolejnym krokiem w naszej firmie będzie Fortnite.

Ile mniej więcej zajmuje przygotowanie narzędzi do gry, by można było ją analizować?

Według nas nigdy to nie będzie skończone rozwiązanie, będzie musiało być zawsze na bieżąco rozwijane. Odpowiada to temu, co dzieje się w esporcie – zawsze istnieje postęp w treningu i podejściu zawodników. Dużo też zależy od samej gry.

Żeby po raz pierwszy stworzyć dobry system, który zbiera, analizuje i przedstawia dane w formie treningów potrzeba kilka lat. Mamy nadzieję, że w naszym wypadku będzie to sprawniejszy proces w trakcie pracy nad innymi grami, głównie dzięki doświadczeniu wyciągniętym z CS:GO. Teraz będziemy pracowali nad Fortnite’em. Obie gry na pierwszy rzut oka są odmienne, ale pod wieloma względami są podobne. Mam na myśli tutaj niektóre kwestie psychologiczne i styl gry zawodników.

Anonymo po dwóch tygodniach przerwy powraca do gryWisła Kraków znowu straciła punkty. Anonymo pewnie pokonuje rywali

Zbieracie takie dane jak wiek i tym podobne?

Skupiamy się jedynie na grze. Trzymanie danych osobowych graczy wiązałoby się z obwarowaniami RODO. Też uważamy, że metryka nie ma znaczenia dla gracza, który chce się rozwijać. Wiek i poziom socjologiczny nie definiuje tego, co chce robić na serwerze.

Czy w waszym projekcie można dostrzec nutę Moneyballa? Wasza firma jest partnerem drużyny VIXIT.

Nutę Moneyballa można dostrzec, bo będąc statystykami bardzo fascynujemy się statystyką sportową i jej zastosowaniem. Nasza współpraca z VIXIT jest dopiero na wczesnym etapie. Wspieramy drużynę i powoli wdrażamy metody współpracy oparte na danych. Jako firma skupiamy się jednak głównie na rozwoju graczy indywidualnych. W przyszłości chcemy pracować z drużynami, ale to, co jest dla nas najważniejsze to pomóc zwykłemu zawodnikowi. Tworząc GGPredict byliśmy również graczami, myśleliśmy więc o stworzeniu systemu, który pomógłby nam dowiedzieć się dlaczego przegrywamy i jak poprawić naszą formę.

A z kim współpracujecie?

Aktualnie są to VIXIT, MAD DOG’S PACT, SKADE. Robiliśmy również analizy dla drużyn z Danii, Serbii i z innych krajów. Nie chcemy jednak, żeby to rozpraszało nas w zmierzaniu ku właściwemu celowi, czyli pomocy zwykłemu graczowi.

Współpracujecie może z jakimiś akademiami? Myślę, że dla nich byłoby to najlepsze narzędzie.

Rozmawialiśmy z kilkoma akademiami zagranicznymi. W przyszłości myślimy nad współpracą w projektach tego typu.

Lewandowski znowu wyróżniony. Polak numerem jeden w popularnej grzeLewandowski znowu wyróżniony. Polak numerem jeden w popularnej grze

Z waszego narzędzia skorzystało ponad 25 tysięcy graczy. Ta liczba z roku na rok rośnie? Jak to wygląda szczególnie u młodszych graczy, czy widzicie w nich chęć rozwoju?

Popularność naszego rozwiązania rośnie, coraz więcej osób korzysta z platformy regularnie. W tym momencie największą grupą są osoby, które posiadają 10 level na FACEIT (najwyższy – przyp.red.) lub rangę Global Elite (najwyższą – przyp.red.). Są to więc ludzie, którzy dostrzegają potęgę analizy danych w samorozwoju.

Dostrzegliśmy jednak pewną zmianę w mentalności. Jak zaczynaliśmy projekt GGPredict, to młodzi gracze bali się powiedzieć otwarcie o tym, że chcieliby zostać esportowcami. Teraz jednak więcej osób częściej mówi o tym, że chciałoby zostać profesjonalistą. Coraz więcej młodych traktuje esport jako drogę kariery, a nie tylko zabawę.

Wasze narzędzie ma potencjał do pozostania głównym elementem systemu szkoleniowego. Na razie w esporcie nie istnieją takie struktury jak w prawdziwym sporcie. Widzisz tutaj szanse rozwoju?

Jak ktoś zaczyna grać w piłkę nożną w wieku 7 lat, to ma przy sobie wykwalifikowanego trenera. W esporcie większość osób trenuje po prostu grając, nie mają nikogo przy sobie, kto powiedziałby im co mogą poprawić lub zmienić. My aktualnie jesteśmy w świetnym miejscu, żeby to zmienić. Możemy stworzyć warunki, w których młodzi gracze trenują efektywniej, wiedzą co poprawić i otrzymują rekomendacje jak się rozwijać. Chcielibyśmy też, żeby wiedzieli jak łączyć trening esportowy z rozwojem fizycznym i mentalnym.

Czyli celujecie w rozwój również w obszarach poza czysto gamingowych?

W tym momencie jeszcze tego nie robimy. Patrzymy jednak na dane i dostrzegamy problem w tym, że wielu graczy spędza za dużo godzin na graniu, co staje się nieefektywne. Chcemy pokazać graczom jak znaleźć zdrowy balans pomiędzy graniem a daniu sobie odpocząć.

polish esport cupPolish Esport Cup chce rozwijać polską scenę esportową. Już wkrótce ruszy 4. sezon!

Czy widzisz sens w utrzymywaniu i tworzeniu nowych placówek esportowych typu technikum ze specjalizacją esport?

Współpracujemy z technikum TEB – ich klasą esportową. Naszym zdaniem to jest bardzo fajna droga, w końcu od lat istnieją klasy o profilu sportowym, nie widzę powodu dlaczego miałoby zabraknąć takich dla esportowców. Ponadto jest mnóstwo badań pokazujących jak granie w gry esportowe rozwija umiejętności społeczne i pomaga w nauce.

Warto również porozmawiać z esportowcami z innych krajów. Zonic czy mithR z Danii często pomagają szkołom, organizują szkolenia dla uczniów szkół średnich, a nawet dla podstawówek. Tam każdy jest zaangażowany w projekty, które mają pokazać esport szerszej widowni. Efekt jest widoczny gołym okiem – Duńczycy mają świetnych esportowców w każdej grze.

W jaki sposób big data może pomóc zawodnikom profesjonalnych drużyn, którzy już posiadają struktury szkoleniowe?

Za Big data i AI kryje się wiedza. Komputer nie ma problemu z tym, żeby oglądać i zapisywać jednocześnie czynności dziesięciu graczy na serwerze. Może również zobaczyć to, czego nie jest w stanie trener. Te narzędzia pomagają lepiej zrozumieć grę, lepiej ją opisać, a nawet wyciągnąć wnioski na tematy niedostrzegalne dla osób, które znają się na esporcie. Obecnie współpracujemy z MICHEM i kubenem, konsultowaliśmy się z dziesiątkami trenerów.

My nie wymyślamy koła na nowo, my ich pytamy jak trenować pewne aspekty gry. Typy treningów, które tworzymy w dużej mierze są znane w esportowym świecie. To, co jest naszą przewagą to wiedza na temat graczy. Łącząc rozumienie świata przez big data i AI z doświadczeniem i wiedzą trenerów i psychologów, dowiadujemy się, co jest najbardziej odpowiednie dla zawodnika. Przygotowujemy trening najbardziej efektywny, by doskonalić te aspekty, które tego potrzebują. Wciąż jesteśmy w stanie popchnąć drużynę w rozwoju. Osoby mniej zaawansowane mają większe problemy z rozumieniem gry. Dzięki naszym narzędziom mogą one dowiedzieć się, co mogą poprawić. Takim osobom możemy bardzo pomóc, nawet poprzez wskazanie obszarów do poprawy, o których nie miały dotychczas pojęcia.

Michał 'Nisha' JankowskiGigantyczne pieniądze w esporcie. Polak z szansą na zarobienie milionów

Więcej o: