Niesamowita historia w Tokio. Zawodowy gracz wrócił z workiem medali olimpijskich

Świat sportu i esportu, chociaż dla wielu odległy, coraz bardziej się przenika. Doskonałym przykładem jest Rowan Crothers, który w internecie występuje pod pseudonimem Magnetbrain i jest profesjonalnym graczem Valoranta. W sierpniu zaś wywalczył trzy medale olimpijskie na igrzyskach paraolimpijskich.

Rowan Crothers to paraolimpijczyk, który na igrzyskach w Tokio zdobył trzy medale - dwa złote i jeden srebrny. Australijczyk do niedawna spełniał się również w esporcie, grając w takie tytuły jak Counter-Strike: Global Offensive czy VALORANT. 

Zobacz wideo Esportowe abecadło. Poznaj najważniejsze pojęcia w Counter Strike: Global Offensive

Dwie strony medalu

Australijski pływak Rowan Crothers to idealny przykład osoby posiadającej dwie, tak samo ważne strony medalu. Pierwsza to zapalony esportowiec, rywalizujący głównie w świecie VALORANTA. Druga to bardziej fizyczna forma – paraolimpijczyk, który pokochał pływanie dzięki swojej terapii.

Obecnie Crothers skutecznie łączy oba światy, inspirując młode, niepełnosprawne dzieci do realizacji swoich marzeń. I by nie zwracały uwagi przy tym na dziedzinę, w której będą działać. Chyba nie ma lepszego przykładu od człowieka, który sukcesy osiągał na dwa, tak odległe sposoby.

Marcelo 'coldzera' David to brazylijska legenda CS:GO.Wielki transfer o krok. Brazylijczyk może trafić do superteamu

Pasja do pływania rodzona w bólu

Jest 2008 rok, 11-letni Rowan ogląda igrzyska olimpijskie w Pekinie. Chłopak skupiał się na rozgrywkach przeznaczonych dla niepełnosprawnych, w końcu sam był jednym z nich. Pojawił się na świecie jako wcześniak, o 15 tygodni wcześniej, niż wskazywał termin. Pociągnęło to za sobą dramatyczne skutki – u Australijczyka rozwinęło się porażenie mózgowe i dysplazja oskrzelowo-płucna, a także lekka diplegia spastyczna.  

Nastoletni Crothers z uwagą oglądał zawody na basenie olimpijskim, to pływacy wzbudzali w nim największy podziw. Sam zaczął pływać 3 lata wcześniej, w 2005 roku, kiedy to wszedł pierwszy raz do wody w ramach fizjoterapii. Ta miała mu pomóc w walce z porażeniem mózgowym. Jak się później okazało, pomogła także w znalezieniu pasji. Początki nie były jednak łatwe. Nie miał w ogóle koordynacji, płynął częściej do tyłu, niż do przodu, nie chciał tego robić. Motywacją była jedna myśl – muszę to robić, bo mi to może w mojej terapii. Później przekuło się to w pasję, która zaprowadziła go na olimpijski szczyt.

Nowa siedziba Natus Vincere znajduje się w Kijowie.Kosmiczne biuro drużyny esportowej. Każdy chciałby takie mieć [WIDEO]

Igrzyska w Tokio? Nie w basenie, a na kanapie

Rowan od 2008 roku piął się w górę, pojawiał się na kolejnych zawodach, osiągał coraz lepsze wyniki. Był mistrzem Igrzysk Wspólnoty Narodów, otarł się o podium mistrzostw świata. Igrzyska w Tokio mógł jednak obejrzeć przed ekranem telewizora. Będąc pływakiem najwyższej klasy w kategorii S10 stracił miejsce w drużynie podczas prób olimpijskich.

Pierwsza reakcja? Płacz, cisza, alienacja. Marzenia o występie na igrzyskach w jednej chwili z realnego przeżycia zamieniły się w coś odległego, nieosiągalnego. Dla paraolimpijczyków nie ma jednak określenia niemożliwe, to sportowcy, którzy nie znają barier. Tak też było w przypadku Crothersa. Zawodnik wziął się do ciężkiej pracy, a 12 tygodni później zawiesił na szyi olimpijskie złoto w kategorii 50 metrów stylem dowolnym. Później następne – tym razem sztafeta 4 x 100 metrów stylem dowolnym. Na koniec srebro – w kategorii 100 metrów stylem dowolnym. Na dodatek Australijczyk ustanowił nowy rekord świata w 50 metrach stylem dowolnym. Tak podnoszą się po upadkach paraolimpijczycy.

Reprezentanci organizacji grających w Polskiej Lidze EsportowejTego w esporcie jeszcze nie było. Polska Liga Esportowa zapowiada nowe rozdanie

Nie tylko pływaniem żyje człowiek

Rowan to jednak nie tylko paraolimpijczyk, a jak już było wspomniane wcześniej – esportowiec. I to z dosyć bogatą przeszłością. Zaczynał w grze zwanej Team Fortress 2, ale szybko ją porzucił, gdyż brakowało na niej rywalizacji. Zajął się wówczas Counter-Strike’iem: Global Offensive. Na scenie CS:GO był obecny przez 4 lata, w 2019 roku postanowił jednak przerwać swoją karierę, gdyż uznał środowisko za zbyt toksyczne. W międzyczasie pojawił się na kilku imprezach LAN-owych w Australii, czyli turniejach rozgrywanych offline, gdzie wszyscy zawodnicy spotykają się ze sobą nie tylko na serwerze, ale także w realnym świecie.

Crothers bardzo chciał wrócić do esportu, zwłaszcza, że było to zajęcie, które pochłaniało go w równym stopniu, co pływanie. W 2020 znalazł receptę na powrót – był to rok premiery VALORANTA. Strzelanka od Riot Games idealnie wbiła się w lukę, która pojawiła się w życiu Australijczyka – rok 2020 to również czas, gdy przesunięto planowane Igrzyska Olimpijskie. Zawodnik potrzebował rywalizacji jak tlenu. Na basenie nie mógł się spełnić, zrobił więc to w wirtualnym świecie.

Gwiazda nie wystąpi podczas ważnego turnieju. Trwa rozpad legendarnej drużynyGwiazda nie wystąpi podczas ważnego turnieju. Trwa rozpad legendarnej drużyny

VALORANT szansą na pandemiczny świat

Pływak nie zamierzał czekać, dołączył szybko do Pants Down – pierwszego zespołu w VALORANCIE. Szybko zaszczepił w pozostałych graczach nawyki znane z pływalni – to rywalizacja, chęć zwycięstwa za wszelką cenę i tytaniczna praca. Do składu dołączył nawet psycholog sportowy – to rzadkość w tamtej części świata. Drużyna stała się jedną z najlepszych w Australii, ambicje Crothersa wykraczały jednak znacznie poza ten region. Chcemy być jednym z najlepszych zespołów na świecie – takie słowa padły z ust gracza w 2020 roku.

Ostatecznie Magnetbrain musiał wybrać – igrzyska, czy VALORANT. Chociaż bardzo chciał spełniać się w obu dyscyplinach, postawił ostatecznie na przygotowania do wyjazdu do Tokio. Z perspektywy czasu – opłaciło się. Przywiózł trzy medale olimpijskie do ojczyzny, ostatni profesjonalny mecz w VALORANCIE zagrał zaś pod koniec 2020 roku. Teraz stawia sobie inny, bardziej ambitny cel.

TaZ i NEO rozdający autografy w trakcie turnieju EPICENTER 2017Polak zarobił milion dolarów na esporcie. Legendy są tuż za nim

Esport miejscem dla niepełnosprawnych

Przed Crothersem stoi olbrzymie zadanie – pływak bowiem chce uczynić świat esportu przyjaznym miejscem dla dzieci z niepełnosprawnością. W Australii znalazł się w centrum medialnego zamieszania i zamierza wykorzystać to, by poprawić sytuacje, w jakiej on znalazł się jeszcze kilka lat temu. Uważa, że esport może być znakomitym miejscem dla niepełnosprawnych dzieci, ma ogromny potencjał, by być światem, w którym mogą one osiągać znakomite wyniki. Mogłaby być to również ucieczka dla tych, którzy są prześladowani w prawdziwym życiu z powodu swoich niepełnosprawności. Mógłby to być świat, gdzie znajdą nowych przyjaciół i stworzą przyjazną społeczność.

W esporcie nie ma zróżnicowania. Nie ma podziału na olimpijczyków i paraolimpijczyków. Dziecko z pełnosprawnością może być tak samo dobre, nie musi się ograniczać do swojej bańki. To ostatecznie sprawia, że esport może być znakomitą okazją dla niepełnosprawnych dzieci, by pielęgnować w sobie chęć rywalizacji.

ESL Mistrzostwa Polski Wiosna 2021 w Counter Strike'a: Global Offensive. Źródło: Facebook, ESL PolskaNowa edycja, nowa historia. Kto może wygrać jesienne ESL Mistrzostwa Polski?

Więcej o: