Chiny wprowadzają rygorystyczne przepisy. Nie pierwszy raz. Chcą chronić dzieci

Chiński rząd postanowił wprowadzić kolejne obostrzenia i skrócić czas grania w gry online dzieciom poniżej 18. roku życia.

Chińskie dzieci będą mogły grać tylko w piątki, soboty, niedziele i święta między 20:00 a 21:00. To wszystko ma na celu ograniczyć uzależnienie dzieci od gier.

Zobacz wideo "Paulo Sousa musi szyć, bo wciąż ma pecha do kontuzjowanych piłkarzy"

Tylko trzy godziny tygodniowo grania

Jak chiński rząd ma zamiar tego dopilnować? Nowe przepisy nakładają na firmy obowiązek dopilnowania, że gracze używają swoich prawdziwych imion i nazwisk do gry. Logowanie pod nieprawdziwą tożsamością ma stać się niemożliwe.

Legia Warszawa zremisowała 2:2 ze Slavią PragaLegia negocjuje imponujący transfer! Reprezentant kraju może trafić do Warszawy

- Firmy zajmujące się grami online nie będą mogły świadczyć młodzieży usług w jakiejkolwiek formie poza tymi godzinami. Przedsiębiorstwa dodatkowo muszą upewnić się, że wdrożyły systemy weryfikacji prawdziwego nazwiska - mówi instytucja nadzorująca rynek gier w Chinach.

Chiny nie pierwszy raz decydują się na tak drastyczne rozwiązania. Dwa lata temu wprowadzono przepis, który pozwalał dzieciom na grę tylko przez 90 minut dziennie, ale w godzinach 8-22. Wtedy także weryfikowano przestrzeganie przepisów wymagając podania danych takich jak imię, nazwisko i numer telefonu.

Chińczycy w 2019 roku poszli również na wojnę z mikrotransakcjami. Nieletni od tamtego momentu mogli wydać określoną miesięczną kwotę w grach. Ta była ustawiana w zależności od wieku gracza. Kwota ta wahała się między 28 a 57 dolarów. Mikrotransakcje pozwalały producentom gier zarabiać na ich darmowych produkcjach. Gracze kupowali przedmioty czy tzw. lootboxy, w których dostawało się losowy przedmiot, co pozwalało im poprawić swoje osiągi w grze. Oczywiście jest w tym element hazardu, dlatego chiński rząd zdecydował się zareagować.

Magda Linette grzmi po odpadnięciu z US Open. I atakuje organizatorów. Magda Linette grzmi po odpadnięciu z US Open. I atakuje organizatorów. "Absurd"

Więcej o: