Cały świat kibicował Polakom. Powtórka w atmosferze skandalu. "Esport zaliczył porażkę"

Drużyna CS:GO Anonymo Esports przegrała po niezwykle wyrównanym meczu z Ninjas in Pyjamas w ramach Flashpoint 3. Spotkanie odbyło się w atmosferze skandalu, ale za Polaków kciuki trzymał cały esportowy świat.

Wielka afera wokół tego spotkania zainteresowała nie tylko fanów esportu. Jednak to oni najmocniej trzymali kciuki za Anonymo Esports, bo prawie każdy zdaje sobie sprawę, że do tej powtórki nie powinno w ogóle dojść. Sam wynik meczu pokazuje, że Ninjas in Pyjamas nie przegrało w piątek głównie z powodu problemów technicznych.

Zobacz wideo Esportowe abecadło. Poznaj najważniejsze pojęcia w Counter Strike: Global Offensive

To nie był mecz, to była bitwa

Było to drugie podejście do tego spotkania. Pierwotnie odbyło się ono w piątek. Wtedy Polacy pokonali NiP 2:1, ale w trakcie meczu Szwedzi mieli problemy techniczne. Potem się okazało, że wynikały one z błędów po stronie organizatora i zarządzający NiP złożyli po meczu protest. Ten został uznany, a Flashpoint nakazał powtórzenie spotkania, co stało się niebezpiecznym precedensem. W międzyczasie obie strony oraz organizator rozgrywek wydali oświadczenia i trwała zakulisowa rozgrywka. Pikanterii tej historii dodaje fakt, że Anonymo Esports o całej sytuacji dowiedziało się w trakcie półfinałowego spotkania w ESL Mistrzostwach Polski. Z resztą, sposób w jaki osoby zarządzające Ninjas in Pyjamas komunikowały się z zainteresowanymi stronami był skandaliczny. Prezes organizacji w trakcie spotkań był bardzo nerwowy, argumentował konieczność rozegrania powtórki, mówiąc, że to debiut Nicolaia "dev1ce'a" Reetza czy też "rzucał słuchawką" i opuszczał spotkanie.

Paweł 'innocent' Mocek, zawodnik Anonymo EsportsMecz Polaków zostanie powtórzony! Krzywdząca decyzja. Świat esportu w szoku

Mecz odbył się na jednej mapie, Mirage. Transmisję ze spotkania u znanego streamera, Piotra "Izaka" Skowyrskiego, w szczytowym momencie oglądało 107 tysięcy widzów, co oznacza, że było to jedno z chętniej oglądanych spotkań polskich drużyn CS:GO w historii polskiego esportu. Walka była bardzo zacięta. W pojedynku snajperów lepszy okazał się Janusz "Snax" Pogorzelski, który grał o wiele lepiej od debiutującego w drużynie przeciwnej Nicolaia "dev1ce'a" Reedtza. Doskonale w barwach Szwedów spisywał się Fredrik "REZ" Sterner, który w decydujących momentach ratował swój zespół. Bardzo niewygodnym przeciwnikiem okazał się również Hampus "hampus" Poser. Polacy grali naprawdę widowiskowo i niewiele zabrakło, aby doprowadzili do dogrywki, ale niestety mecz zakończył się wynikiem 14:16. Komentujący to spotkanie "Izak" na koniec powiedział: "Dziś esport zaliczył porażkę" i trudno się z nim nie zgodzić.

Co może oznaczać ta sytuacja dla esportowego ekosystemu?

Powtórzenie meczu to groźny precedens. Od teraz prawdopodobnie wzrośnie liczba protestów pomeczowych, w któych organizacje będą się domagać dokładnego sprawdzenia każdej wątpliwości. Nawet tych, które bezpośrednio nie wpływają na wynik rywalizacji. Decyzja Flashpoint jednak sprawiła, że esport nie będzie już taki sam, a drużyny zyskały przypadek, na który mogą się powoływać, gdy będą żądać powtórki spotkania z powodu problemów technicznych czy innych aspektów, które utrudniły im rywalizację, także z własnego powodu.

- Z mojej perspektywy jedyną dobrą opcją na rozwiązanie tego konfliktu to przyznanie się do błędu ze strony Flashpointa, przeprosiny dla NiP i obietnica, że te zasady zostaną zmienione. Jedno to błąd administratorów i brak ich przygotowania, a drugie to jest to, że ten regulamin nie pozwolił administratorom Flashpointu na przełożenie tego meczu. To jest zdecydowanie błąd i tak nie powinno być. Na pewno nie ma co mówić o powtarzaniu tego spotkania. Jest to niedorzeczne - mówił w podcaście CS:GOdka Michał "michau_" Słowiński, administrator turniejów ESL czy DreamHacka.

Gościem CS:GOdki byli Michał 'michau_' Słowiński oraz Kuba 'Kubik' KubiakZnany administrator mówi o decyzji Flashpoint. "Jakim cudem nie zidentyfikowali tego problemu przez godzinę?" [CS:GOdka]

W podobnym tonie wypowiadał się Sebastian Stanisławski, administrator GG League. - Nie wiem jakbym sam się zachował w takiej sytuacji, ale na pewno owa sprawa mega dużo zmienia w kwestii organizatora czy administratora. Teraz każda drużyna grająca online będzie chciała powtórki mapy lub meczu, oczywiście jeżeli regulamin będzie to dopuszczał. Jestem ciekaw czy FLASHPOINT zgodziłby się na powtórkę meczu dla mniej znanej organizacji, ale tego się nie dowiemy. Pozostaje nam czekać na podobne sytuacje na innych turniejach. Może zmieni się podejście niektórych organizatorów i będą większą uwagę przykładać do regulaminu. Zaczynają się trudne czasy dla nas administratorów.

Jak reagowała społeczność?

Kiyan Prince dodany do gry FIFA 21Piłkarz zamordowany 15 lat temu pojawił się w FIFIE 21. "Świat dostrzeże, jaki miał potencjał"