Esportowy świat jest w szoku! Najbardziej zaskakujący transfer. To może być rekord

Od jakiegoś czasu wydawało się, że duński zespół CS:GO, Astralis, potrzebuje zmiany. Jednak nikt nie sądził, że te nadejdą tak szybko i w takiej formie. Ekipę opuścił Nicolai "dev1ce" Reedtz, jeden z lepszych snajperów na świecie.

Czterokrotni zwycięzcy Majora - najbardziej prestiżowego turnieju w kalendarzu CS:GO do niedawna wydawali się prawie nierozłączni. Koniec tygodnia przyniósł jednak zmianę, która zaszokowała wszystkich kibiców esportu. Duńczyk został nowym graczem szwedzkiego Ninjas in Pyjamas.

Zobacz wideo Esportowe abecadło. Poznaj najważniejsze pojęcia w Counter Strike: Global Offensive

"Zawsze będą dla mnie jak rodzina"

- Opuszczenie Astralis jest co najmniej trudne. Zawodnicy zawsze będą dla mnie jak rodzina, ale era koronawirusa sprawiła, że dużo myślałem o tym, gdzie siebie widzę po tym jak wszystko wróci do normy. Mieszkam już od jakiegoś czasu w Szwecji, mówię w tym języku i jestem naprawdę podekscytowany tym projektem. Inspiruje mnie dołączenie do jednej z bardziej utytułowanych organizacji, gdzie grało tyle legend - mówił sam zawodnik.

- Nicolai był częścią Astralis i rdzenia zespołu od pierwszego dnia - mówi Kasper Hvidt, dyrektor sportowy Astralis. - Był kluczowy dla kultury i dziedzictwa drużyny. Jest jednym z najlepszych graczy wszechczasów, a rozstanie się z takim zawodnikiem i osobą nigdy nie jest łatwe. Jego osobowość i wkład w Astralis jest powodem, dla którego zdecydowaliśmy się mu pomóc i zorganizować transfer do NiP. Z powodów osobistych poprosił nas o możliwość przeniesienia się do organizacji bliżej jego domu w Sztokholmie. Po długich rozmowach stało się jasne, że to będzie dla niego najlepsze. Natychmiast skontaktowaliśmy się z NiP, aby sprawdzić, czy jest sposób, aby dojść do porozumienia. Tak to się stało.

Olympic Virtual SeriesWirtualne Igrzyska stały się faktem. MKOl ogłasza Olympic Virtual Series

Czy padł właśnie transferowy rekord?

"Dev1ce" to wielka gwiazda światowego Counter Strike'a. W ciągu ostatnich sześciu lat aż pięciokrotnie znajdował się w czołowej trójce najlepszych zawodników na świecie. Można śmiało stwierdzić, że gdyby nie on, do wielkich sukcesów duńskiego Astralis by nie doszło. Taki zawodnik musi dużo kosztować. Mimo tego, że organizacje nie zdradziły kwoty transferowej, to możemy się domyślać, że oscyluje ona wokół absolutnego rekordu na scenie CS:GO. Jesienią ubiegłego roku również miał miejsce wielki transfer. Wtedy to "NiKo" zamienił FaZe Clan na G2 Esports. Jednak transfer Duńczyka powinien kosztować więcej lub co najmniej tyle samo.

Marcin Jankowski podczas finałów MSI w Taipei w maju 2019 r. (fot. David Lee/Riot Games)Od ryzykownego tytułu po globalny fenomen. "Niedługo osiągnie miano nieśmiertelnej produkcji"

Trening piłkarskiej reprezentacji PolskiOficjalnie: Mecze Polaków na Euro przeniesione. Boniek: "Zaczynamy od nowa"