Nadużycia i molestowanie w esporcie. Wyciekły zdjęcia i wiadomości. "Brutalny rynek wobec kobiet"

Po tym, jak jeden z zawodników League of Legends zmuszał dziewczynę do seksu oralnego, w świecie esportu wypłynęły kolejne skandale dotyczące nadużyć seksualnych. - To rynek brutalny i agresywny wobec kobiet - twierdzą eksperci.

Fala oskarżeń nie jest bezpodstawna. Wiele z nich popartych jest dowodami w postaci nagrań czy zrzutów ekranów z rozmów. Część oskarżonych osób doczekała się już kar, które wymierzyli im pracodawcy. Żadna ze spraw nie trafiła jednak jeszcze do sądu.

Zobacz wideo Polacy w najważniejszej europejskiej lidze League of Legends

Molestowanie seksualne to w środowisku gamingowym wciąż rzecz nowa. Esport wcześniej zmagał się z takimi przypadkami, ale nigdy na taką skalę. Brazylijska scena esportowa przeżywała w styczniu istny wysyp dramatycznych sytuacji i mocnych oskarżeń.

"Nie zgadzamy się na takie postępowanie"

Wszystko rozpoczęło się na początku stycznia, gdy tatuażystka Daniela Li napisała na Twitterze, że siedem lat temu były zawodnik League of Legends oraz komentator Riot Games, Gabriel "MiT" Souza zmusił ją do seksu oralnego w aucie. Brazylijczyk nie wypierał się swych czynów. Został odsunięty od komentowania, a w mediach społecznościowych zamieścił przeprosiny. - Jestem zdruzgotany i zawstydzony, że nie zdawałem sobie sprawy, że kogoś skrzywdziłem. Nie toleruję żadnej formy takiego zachowania. W zeszłym roku dorosłem i teraz rozumiem, że w takich sytuacjach nie ma okoliczności łagodzących. Chcę wyrazić najgłębszy żal i przeprosić każdą osobę, bez względu na skalę, którą skrzywdziłem w moim 29-letnim życiu - napisał w swoim oświadczeniu Souza. Na razie nie wiadomo nic o tym, aby "MiT" miał ponieść także odpowiedzialność prawną.

Kolejnym ze skandali był wyciek intymnego nagrania Lincolna "fnx" Laua, który obecnie jest zawodnikiem Imperial Esports. Na nagraniu "fnx" znajduje się w intymnej sytuacji ze swoją ówczesną dziewczyną Renatą "Elfa" Schozen, streamerką oraz esportową prezenterką. Okazało się, że mężczyzna - bez zgody swojej partnerki - postanowił pochwalić się nagraniem z przyjaciółmi na jednej z grup na WhatAppie. Nagranie szybko wyciekło jednak do sieci.

- W czasie nagrania tamtego wideo "fnx" nie był częścią Imperial, grał dla innej organizacji, a sam przeciek jest stary, a dopiero teraz ujrzał światło dzienne. Nie zgadzamy się, by nasi gracze dopuszczali się nękania czy dyskryminacji - możemy przeczytać w oświadczeniu The Sports Observer, organizacji "fnx"-a.

Oświadczenie w świecie sportu przyjęto z rezerwą. Odebrano je tak, jakby Imperial starał się odsunąć od siebie problem, jednocześnie podkreślając, że walczy z tego typu zachowaniami.

Ryszard Szurkowski nie żyjeŚwiat sportu żegna Ryszarda Szurkowskiego. "Trudno w to uwierzyć"

Jeszcze głośniej było o kolejnej aferze, tym razem związanej z Fillipe "pancc" Martinsem, 23-letnim graczem Shark Esports. Gracz nagabywał kobiety w internecie oraz zmuszał nieletnie osoby do rozmowy na tematy seksualne. Dowodem okazały się zachowane screeny rozmów. Na domiar złego, dwie z tych osób były nieletnie. Zawodnik ostatecznie przyznał się w oświadczeniu i przeprosił, a zespół wyciągnął wobec niego konsekwencje. Na razie gracz został posadzony na ławce rezerwowych, a w tym czasie jego obniżona pensja będzie przekazywana do organizacji pozarządowej wspierającej ofiary molestowania. Oprócz tego "pancc" musi poddać się terapii, a kolejne takie zachowanie z jego strony oznaczać będzie zerwanie umowy i zmierzenie się z konsekwencjami prawnymi, których tym razem udało mu się uniknąć.

Joao Duarte, CEO Sharks, również odniósł się do sprawy za pośrednictwem portalu esportsobserver.com. - Mamy profesjonalny i skuteczny system rekrutacji, w którym analizujemy techniczne, taktyczne, behawioralne oraz psychologiczne cechy graczy, starając się zminimalizować margines błędu. Zdarzają się jednak nieoczekiwane sytuacje. Ważne jest, aby nie uciekać od tematu, wiedzieć jak działać i reagować, gdy jest to koniecznie. Próbujemy dawać przykład w tym temacie.

Marko Janković zostanie nowym piłkarzem LegiiMarko Janković nie przeszedł testów medycznych w Legii Warszawa! "To nie jest żadna kontuzja"

"Włączając grę już jesteś przeklęta ze względu na swoją płeć"

To nie koniec przykładów z brazylijskiej sceny. Były trener dywizji League of Legends w Flamengo Esports, 22-letni Guilherme Henrique "Kake" Braga Morais, oskarżony został o wymuszanie intymnych zdjęć zawodników, których trenował, w tym nieletnich. Tych, którzy odmawiali, trener szantażował. Tego samego dnia, gdy sprawa wyszła na jaw, został zwolniony z pracy. Dowody były bezlitosne, gdyż zawierały zrzuty ekranu z komunikatora Discord. Okazało się, że jego ofiarą padli również zawodnicy, których trenował wcześniej w innych drużynach. Zdradził to na Twitterze jeden z jego byłych zawodników, Marcos "Senshi" Lacerda. Na ten moment nie wiadomo, czy przeciw "Kake" toczy się jakieś postępowanie. Jedno jest pewne - spotkał się on z zasłużonym ostracyzmem w swoim środowisku.

Aż 54 proc. graczy w Brazylii to kobiety - tak wynika z badania Game Brazil 2020. W tym samym badaniu można przeczytać, że 38 proc. z nich często doświadcza nękania w trakcie gry. O trudnościach, jakie napotykają kobiety w esportowym środowisku, mówiła dla portalu TechTudo Barbara Gutierrez, dziennikarka i była redaktorka portalu IGN Brasil. - Prawda jest taka, że ten rynek jest bardzo brutalny i bardzo agresywny wobec kobiet. Włączając grę, już jesteś przeklęta ze względu na swoją płeć. Nie dzieje się tak dlatego, że zrobiłaś coś dobrze lub źle. Wchodzisz do zabawy, wokół siebie widzisz samych mężczyzn i jeżeli nie jesteś nękana, jesteś wyjątkiem - podkreśla.

Brazylijska politolog Isabel Santos podkreśla, że nadużycia seksualne są problemem, który dotyka wszystkie branże. - Główna analiza polega na tym, aby zrozumieć, że nie są to odosobnione przypadki. Mężczyźni wykorzystują kobiety w relacjach zawodowych, ponieważ uważają, że im wolno. Istnieje patriarchalny system, który sprawia, że wierzą, że nie spotka ich kara. Każdy zna kobietę, która była molestowana, ale nikt nie zna mężczyzny, który dopuszcza się przemocy. To łańcuch, który nie ma końca - mówiła dla TechTudo.

Styczeń okazał się przełomowy dla brazylijskiego esportu, który próbuje pozbyć się osób, które zachowują się w ten sposób. Ciągle rozwijająca się scena przygotowuje mechanizmy działania w takich przypadkach. W Brazylii są pewni, że to zaprocentuje i oczyści tamtejsze środowisko gamingowe.

Kilka miesięcy temu w Ekstraklasie był nieodkrytą perłą. Teraz jest strzelecką gwiazdą w HolandiiKilka miesięcy temu w Ekstraklasie był nieodkrytą perłą. Teraz jest strzelecką gwiazdą w Holandii