Formuła E uruchomiła nową serię esportową. Zwycięzca pojedzie prawdziwym autem!

Accelerate - tak nazywa się nowa seria wirtualnych wyścigów od Formuły E. Najlepszy kierowca zgarnie nagrodę z puli 100 tysięcy euro oraz udział w teście prawdziwego auta.

Cały cykl będzie się składać z sześciu wyścigów, w których weźmie udział 24 kierowców. Zawodnicy będą rywalizować w grze rFactor 2 na zeskanowanych torach, które znamy z rzeczywistości.

Zobacz wideo Niemcy prawie 20 lat czekają na wygraną w TCS. "Trudny okres przed Horngacherem"

Każdy może wziąć udział w kwalifikacjach

Najpierw odbędzie się jednak otwarta sesja kwalifikacyjna na wirtualnym torze Temelhof Airport w Berlinie, która rozpocznie się o 23:59 w dniu 13 stycznia. Kierowcy, którzy uzyskają trzy najlepsze czasy, będą mieć zagwarantowany udział w cyklu. Chociaż organizatorzy zapewniają, że prawdopodobnie wybiorą większą liczbę zawodników.

Zmiana w programie skoków w Titisee-Neustadt. Pierwsze takie zawody PŚ od 2009. Gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]Zmiana w programie skoków w Titisee-Neustadt. Pierwsze takie zawody PŚ od 2009. Gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]

Kierowcy będą reprezentować barwy prawdziwych zespołów Formuły E, co wiąże się z otrzymywaniem cennych wskazówek i mentoringiem profesjonalnych kierowców. W zeszłym roku w podobnej serii Race at Home Challenge rywalizowali wszyscy kierowcy FE, ale oddzielnie na starcie zameldowali się również wirtualni kierowcy. Podobnie jak w zeszłym roku, mistrz otrzyma okazję przetestowania prawdziwego auta Formuły E.

Media: Bartosz Salamon po 13 latach wraca do Polski. Hitowy transfer w EkstraklasieMedia: Bartosz Salamon po 13 latach wraca do Polski. Hitowy transfer w Ekstraklasie

W zeszłym roku rywalizację wśród profesjonalistów wygrał kierowca Mercedesa Stoffel Vandoorne. - Formuła E nadal stwarza fanom i następnemu pokoleniu kierowców dodatkowe możliwości zaangażowania w ten sport. Formuła E będzie posiadać szereg ulepszeń, które sprawiają, że jesteśmy jeszcze bliżej rzeczywistych doświadczeń niż w zeszłym roku - skomentował Belg.

Gianluca Mancini i Arkadiusz Milik"Klub jest obrażony. Ostatecznie rezygnuje z Milika". A Cassano chwali Polaka