Bale i Ibrahimović oburzeni. Gwiazdy znikną z FIFY? Mamy komentarz prawnika

"Kto dał FIFA EA Sports pozwolenie na użycie mojego nazwiska i twarzy?" - pyta Zlatan Ibrahimović. Zapoczątkowało to efekt kuli śnieżnej. Kolejni piłkarze zaczęli domagać się wyjaśnień. Czy oznacza to rewolucyjne zmiany w kultowej grze?

"Ktoś zarabia na moim nazwisku i twarzy. I to od lat, bez mojej zgody. Czas to w końcu zbadać" - napisał na Twitterze Ibrahimović, a po chwili wsparł go Gareth Bale. "Ciekawe. Czym w ogóle jest FIFPro?" - spytał i dodał hasztag "#TimeToInvestigate".

Co łączy obu tych graczy? Mają za menedżerów jednych z największych ludzi w swoim fachu. A to pozwala przypuszczać, że do obu piłkarzy dołączą kolejni zbuntowani zawodnicy, których agenci wyczują szanse na zarobienie pieniędzy.

Zobacz wideo

"Mamy prawo do użycia podobizny każdego piłkarza w grze"

EA Sports na oburzenie piłkarzy zareagowało szybko. "Jesteśmy świadomi dyskusji na temat licencji piłkarzy w grze FIFA. Mamy umowne prawa do używania podobizn wszystkich graczy, znajdujących się obecnie w naszej grze. Nabywamy te licencje bezpośrednio od lig, drużyn lub samych graczy. Współpracujemy z FIFPro, aby mieć pewność, że mamy tylu graczy, ilu się da i by stworzyć najbardziej autentyczną grę" - czytamy w oświadczeniu EA Sports dla Eurogamera.

EA Sports odniosło się także bezpośrednio do Ibrahimovicia i Bale'a. "W takich przypadkach nasze prawa do wizerunków piłkarzy przyznawane są na podstawie umowy z klubem AC Milan i na podstawie wyłącznego partnerstwa z Premier League, obejmującego graczy Tottenhamu".

Jarosław 'Pasha' Jarząbkowski był w szoku po akcji Snaxa.Ta akcja Polaka przeszła do historii! Komentator nie mógł uwierzyć: Nie do wiary

Jeśli jednak Ibrahimović albo Bale zdecydują się wycofać swój wizerunek, dla producenta gry to może oznaczać niebezpieczny precedens. Okazuje się bowiem, że piłkarze mają do tego prawo - oczywiście pod pewnymi warunkami. 

- Nawet jeśli osoba udzieliła zezwolenia na rozpowszechnianie swojego wizerunku, może zasadniczo takie zezwolenie wycofać - mówi Sport.pl Jakub Kubalski, prawnik branży gier wideo, partner kancelarii SSW. I dodaje: - Wynika to z natury wizerunku jako prawa osobistego. Umowy często zawierają postanowienia dotyczące konsekwencji kontraktowych takiego odwołania zezwolenia, np. zobowiązanie do nieodwoływania zezwolenia na rozpowszechnienie wizerunku, pod groźbą zapłaty wysokich kar umownych.

Czy Zlatan może wycofać zgodę na użycie wizerunku?

Na podobnych warunkach w najnowszej FIFIE umieszczono wizerunki reprezentantów Polski.

- Wydawcy oczywiście nie zawierają umów indywidualnych z zawodnikami, lecz raczej zawierają umowy z ligami, klubami, federacjami narodowymi, którzy zbierają zezwolenia od zawodników – na podstawie kontraktów lub innego tytułu prawnego. Takim tytułem prawnym może być ustawa – w Polsce przykładowo funkcjonuje ustawa o sporcie, która zapewnia polskiemu związkowi sportowemu na zasadach wyłączności prawo do wykorzystania wizerunków zawodników w stroju reprezentacji kraju. Zakres tego wykorzystania jest wyznaczonym przez przepisy tego związku lub międzynarodowej organizacji sportowej działającej w danym sporcie, w szczególności do celów gospodarczych - mówi prawnik.

Stadio San Paolo - stadion SSC Napoli, którego nazwa ma być zmieniona na Stadio Diego Armando Maradona. Źródło: Fabrizio Romano (Twitter)Stadion Napoli zmienia nazwę! Natychmiastowa reakcja władz

Co w takim razie się stało, że Ibrahimović nie jest zadowolony z użycia jego wizerunku w grze?

Jak twierdzi EA, podobizna Szweda znalazła się w grze na podstawie umowy pomiędzy producentem gry, a klubem, w którym gra Szwed, czyli Milanem. Jakie w takim razie podstawy ma napastnik włoskiego klubu, aby sądzić, że jego wizerunek został użyty w grze wbrew jego woli?

- Nie jest jednak wykluczone, że któreś ogniwo w ciągu kontraktów między zawodnikiem a wydawcą lub producentem gry zawiodło. Prawdopodobna jest również sytuacja, w której Ibrahimović, niezadowolony z tego jak jest przedstawiany jego wizerunek – na przykład w zakresie statystyk w Fifa Ultimate Team – wycofał swoje zezwolenie na rozpowszechniania wizerunku - zwraca uwagę Jakub Kubalski.

Olivier Kahn przetarł szlaki

To nie jest pierwszy taki przypadek w historii gry. 18 lat temu podobne pretensje do twórców FIFA miał Oliver Kahn. Wtedy jednak chodziło o grę FIFA World Cup 2002, w której znalazła się podobizna bramkarza Bayernu. EA Sports uzyskało wtedy licencję na wykorzystanie piłkarzy od FIFPro oraz Bundesligi. Okazało się wtedy, że żadna z tych organizacji nie miała wtedy jednak prawa do rozporządzania jego wizerunkiem.

Robert Kubica podczas testów w Barcelonie w lutym 2020 rokuTo już pewne! Robert Kubica wraca do bolidu F1. "Bardzo się cieszę"

W wyniku tego sąd w Hamburgu zakazał EA Sports sprzedaży ich gry w Niemczech. W innym wypadku jej właściciele musieliby liczyć się z grzywną w wysokości 250 tys. euro, a także zawrzeć ugodę z Oliverem Kahnem. Jest to również głównym powodem tego, że Kahn nigdy nie znalazł się już potem w FIFIE jako ikona, mimo że nikt nie ma wątpliwości, że był jednym z najlepszych ówczesnych bramkarzy i jednym z najlepszych w historii.

Dlaczego Bale jest oburzony na FIFPro?

Najpierw trzeba odpowiedzieć na pytanie, które zadał walijski skrzydłowy. FIFPro to Międzynarodowa Federacja Piłkarzy Zawodowych, która zrzesza ponad 60 tysięcy piłkarzy z 65 krajów świata. To właśnie z nią EA Sports co roku negocjuje prawa do wizerunku tysięcy piłkarzy. Są one sprzedawane za stosunkowo niewielką kwotę, gdyż zawodnicy cieszą się, że mogą znaleźć swoją podobiznę w grze.

Być może właśnie w tym tkwi problem dla piłkarskich agentów? Ich podopieczni zarabiają mniej niż mogliby, negocjując z producentem indywidualnie? To może zapowiadać niespokojne czasy dla EA Sports, które będzie musiało jeszcze mocniej przyłożyć się do rozmów dotyczących praw oraz rozpatrzenia samych roszczeń piłkarzy. Wygląda na to, że FIFPro było pośrednikiem w tej sprawie i to właśnie na linii piłkarze - FIFPro powstał problem, który nagłośnili ibrahimović i Bale.

Na razie oprócz wyżej wspomnianej dwójki żaden topowy gracz nie odważył się zwrócić uwagi na ten problem. Może ich milczenie wynika z tego, że w większości przypadków ich umowy były negocjowane indywidualnie, co pozwoliło im zarobić jeszcze więcej pieniędzy?

Gracze narzekali na FIFA 21

Co ciekawe, wielu profesjonalnych piłkarzy w tym roku nie było zadowolonych ze swoich statystyk w najnowszej odsłonie serii FIFA. Najpierw w gronie niedocenionych znaleźli się Romelu Lukaku i Aymeric Laporte. Potem dołączył do nich Diogo Jota, piłkarz Liverpoolu, który mimo transferu z Wolverhampton nie doczekał się polepszenia swojej karty. - Myślę, że byli zaskoczeni moim transferem do Liverpoolu. Myśleli, że zostanę w Wolverhampton, a potem nie zadali sobie nawet trudu, aby ulepszyć moją kartę. Zachowałem statystyki z poprzedniego sezonu, mimo to, że byłem jednym z najlepszych strzelców w Lidze Europy. Nawet się tym nie przejęli - powiedział Diogo Jota w Einsteins TVI.

Masz ciekawy temat związany z esportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl.