Gwiazdy odchodzą na emeryturę w bardzo młodym wieku. Liczne choroby zawodowe

Czy w esporcie w ogóle istnieje problem kontuzji? O ile w sporcie nie jest to niczym niezwykłym, to niewiele osób zdaje sobie sprawę, że esportowcy także zmagają się z różnymi urazami.

Z pozoru można uważać, że bycie profesjonalnym zawodnikiem w League of Legends czy Counter-Strike: Global Offensive nie wiąże się z ogromnym ryzykiem. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, jakie choroby i jak często trapią takie osoby. W niektórych przypadkach największe gwiazdy zmuszone są do pójścia na emeryturę w bardzo młodym wieku.

Zobacz wideo

Esportowcy i ich choroby zawodowe

Esport to prężnie rozwijająca się branża, która skupia w sobie najlepszych zawodników poszczególnych gier. Ogromne hale wypełniane przez fanów, miliony ludzi na transmisjach, a także rywalizacja na wysokim poziomie i masa godzin wkładana w treningi. To zaledwie niektóre cechy, które sprawiają, że sporty elektroniczne coraz bardziej wpisują się w sport. Niestety, w toczącej się od dawna dyskusji na ten temat mało kto pamięta o tej mniej przyjemnej stronie, jaką są kontuzję zawodników. Tak, esportowcy też ich regularnie doświadczają.

Naturalnie jednak większość tych kontuzji znacznie różni się od tych regularnie doświadczanych przez graczy piłki nożnej czy lekkoatletów. Jak w takim razie wygląda większość problemów zdrowotnych, z którymi muszą zmagać się cybernetyczni atleci?

Reprezentacja Polski trenowała we wtorek na Stadionie Śląskim przed środowym meczem z Ukrainą (20.45.).
W drużynie zabrakło Roberta Lewandowskiego, który dołączy do zespołu w porze kolacji. Jerzy Brzęczek zdradził, że w towarzyskim spotkaniu z Ukrainą postawi na młodych piłkarzy. Doświadczeni kadrowicze są szykowani na starcia z Włochami i Holandią w Lidze Narodów.
Niepokojące przecieki z kadry. PZPN chce jednej ważnej zmiany u Brzęczka. Piłkarze też chcą zmian

Jak można się domyślić, większość z nich dotyczy nadgarstków, kręgosłupa oraz oczu. To wszystko wywodzi się z tego, że po prostu głównie pracuje się dłońmi, a częste siedzenie przed komputerem, konsoli czy smartfonem w niepoprawny sposób może powodować poważne uszkodzenia pleców i wzroku.

Godziny spędzone w pozycji siedzącej mogą mieć swoje konsekwencje

Esportowcy mają w zwyczaju trenować od trzech do dziesięciu godzin dziennie. Znaczącą różnicą w porównaniu do sportów tradycyjnych jest właśnie długość treningów. W tych drugich zawodnik najczęściej wykona serię paru treningów jednego dnia i to wszystko. Jako że w esporcie nie są one tak intensywne, to gracze spędzają po prostu większość swoich dni, żeby stać się jeszcze lepszym. Jak pokazują badania, niezdrowe podejście do treningów może mieć negatywne skutki.

Według Hallie Zwibel dyrektora medycyny sportowej w Nowojorskim instytucie technologii, 56% profesjonalnych zawodników esportu doświadcza zmęczenia oczu, 42% bólu szyi i pleców, 36% bólu nadgarstka, a 32% bólu samych rąk. Co jednak gorsze, to fakt, że spośród badanych osób, zaledwie 2% z nich szukało profesjonalnej pomocy medycznej w związku z nękającymi ich bólami. A raczej oczywiste jest, że brak reakcji na dolegliwości zaledwie pogarsza sprawę. Dodatkowo esportowi atleci często mogą napotkać choroby psychiczne, takie jak, chociażby depresja.

Choroby dosięgają także największe nazwiska

W esportowym półświatku nie brakuje przypadków, kiedy to ogromne gwiazdy musiały zrezygnować na jakiś czas z gry ze względu na uszczerbki na zdrowiu. Można tutaj wymienić na przykład Jiana “Uziego” Zihao. Chińczyk do dzisiaj jest najprawdopodobniej najpopularniejszym reprezentantem swojego kraju w League of Legends, a z samych triumfów w turniejach dorobił się o ponad pół miliona dolarów. Niestety, w środku obecnego roku musiał on zawiesić myszkę. - Jako rezultat siedzenia do późna dzień w dzień, nieodpowiedniej diety i ogromnej ilości stresu, objawiła się u mnie cukrzyca drugiego typu - mówił w swoim oświadczeniu Uzi. Dodatkowo wspomniał on, że wymienione wcześniej elementy sprawiły, że jego zdrowie psychiczne “nie było w dobrym stanie”. 

Robert Kubica podczas Rajdu Niemiec 2015Robert Kubica szykuje wielki powrót! Pierwsze informacje na temat przyszłości Polaka

Na polskim podwórku z kontuzjami ręki zmagał się między innymi Karol “repo” Cybulski, były gracz Izako Boars. Na scenie międzynarodowej był to między innymi Mateusz “mantuu” Wilczewski. Obaj mieli problemy z nadgarstkiem. Czasami esportowcy, jak każdy normalny człowiek, mają problemy ze zdrowiem, które nie wynikają z ich zawodu. Takim przykładem jest Bartosz “Hyper” Wolny, który nie raz mówił, że może jeszcze kiedyś wróci do gry, gdy poradzi sobie z problemami zdrowotnymi. Na razie jednak jest szczęśliwym trenerem Izako Boars.

Świadomość tych problemów na szczęście ogromnie się zwiększa

Na całe szczęście, wraz z coraz to większą profesjonalizacją esportu i jego wchodzeniem w mainstream rozrywki, na scenie pojawia się coraz większa liczba osób, których celem jest walka z takimi trudnościami. Mowa tutaj między innymi o fizjoterapeutach, trenerach personalnych i psychologach, których obecność w strukturze organizacji esportowej jest obecnie na porządku dziennym. Dlatego też coraz to mniejsza liczba elektronicznych atletów zarzeka się na problemy ze zdrowiem, jako że treningi fizyczne, ciągłe rozmowy z psychologami sportowymi i szereg innych aktywności związanych ze zdrowiem pomagają im utrzymać zdrowy balans w swoim codziennym życiu.

Co więcej, taki stan rzeczy nie obowiązuje tylko na najwyższym poziomie rozgrywek. W samych Stanach Zjednoczonych kilkadziesiąt uczelni proponuje stypendia esportowe, a korzystanie z nich czy rywalizowanie na poziomie uczelnianym również zapewnia odpowiednie zaplecze i opiekę medyczną. 

 

Jako że większość esportowego życia toczy się w internecie, to także w tym miejscu można znaleźć masę wskazówek na temat tego, jak dbać o swoje zdrowie w codziennym życiu. Nie jest to wskazane naturalnie jedynie dla profesjonalnych zawodników, a także dla tak zwanych “casuali”, czy też niedzielnych graczy. Ćwiczenia dla tej grupy stały się głównym elementem kanału doktora Leviego Harrisona na YouTube, który przedstawia szereg prostych i opłacalnych aktywności. Również w Polsce zaczynają kształcić się osobistości, które coraz szerzej zajmują się tym tematem. Tutaj można wymienić na przykład Mateusza “Exurę” Pawlukiewicza.