Wschodząca gwiazda Liverpoolu oburzona. "Mój transfer zaskoczył twórców gry"

Co roku gwiazdy światowej piłki wnikliwie przyglądają się swoim ocenom w najnowszej grze EA Sports. Tym razem oburzony swoją wirtualną wersją jest Diogo Jota, który w zeszłym okienku transferowym zamienił Wolverhampton na Liverpool.

Portugalczyk zmienił klub za 41 milionów funtów. Dla wielu osób była to za wysoka cena za zawodnika, który był przewidziany do roli rezerwowego. Wydaje się, że podobnie sądzą twórcy FIFY, który postanowili nie wprowadzać zmian w karcie zawodnika.

Zobacz wideo

"Myśleli, że zostanę w Wolverhampton"

- Myślę, że byli zaskoczeni moim transferem do Liverpoolu. Myśleli, że zostanę w Wolverhampton, a potem nie zadali sobie nawet trudu, aby ulepszyć moją kartę. Zachowałem statystyki z poprzedniego sezonu, mimo to, że byłem jednym z najlepszych strzelców w Lidze Europy. Nawet się tym nie przejęli - powiedział Diogo Jota w Einsteins TVI. - Tak długo jak wysyłają mi moją kartę z oceną 99, do której każdy zawodowy gracz ma prawo, jestem szczęśliwy.

Reprezentacja Polski trenowała we wtorek na Stadionie Śląskim przed środowym meczem z Ukrainą (20.45.).
W drużynie zabrakło Roberta Lewandowskiego, który dołączy do zespołu w porze kolacji. Jerzy Brzęczek zdradził, że w towarzyskim spotkaniu z Ukrainą postawi na młodych piłkarzy. Doświadczeni kadrowicze są szykowani na starcia z Włochami i Holandią w Lidze Narodów.
Najcenniejsza jest nie ta wygrana, a trzeźwa ocena meczu w wykonaniu Jerzego Brzęczka

Diogo Jota w zeszłym sezonie zaliczył 16 trafień i sześć asyst, co zaowocowało zainteresowaniem Jurgena Kloppa. W obecnych rozgrywkach Portugalczyk okazał się bardzo przydatnym wzmocnieniem. Odciążył czołowe trio - Salah, Firmino, Mane, a w zeszłą niedzielę w hicie kolejki z Manchesterem City, trener Liverpoolu znalazł miejsce na boisku dla całej czwórki.