O awansie zadecydował rzut monetą. "To wstyd, że jesteśmy tak traktowani"

Do zaskakującej sytuacji doszło w rozgrywkach esportowych ESEA Advanced, gdzie o awansie do kolejnej fazy turnieju zadecydował... rzut monetą. Udało nam się dotrzeć do właściciela poszkodowanej drużyny, który jak łatwo się domyślić, nie jest zadowolony z takiego obrotu spraw.

Rywalizacja o awans do play-offów ESEA Advanced była wyrównana do tego stopnia, że drużyny SJ Gaming (Finlandia) i Tricked Esports (Dania), miały identyczny bilans i liczbę punktów oraz taką samą liczbę wygranych oraz przegranych rund w regulaminowym czasie gry. O awansie, zgodnie z regulaminem, w takim wypadku zadecydował rzut monetą.

Zobacz wideo

"Przypadek nie może decydować w profesjonalnym esporcie"

- Myślę, że to skandal, że o całej naszej dwumiesięcznej pracy zadecydował rzut monetą - mówi w rozmowie ze Sport.pl Morten Jensen, właściciel Tricked Esports. - Jeżeli uważamy scenę Counter Strike'a za zawodową, to przypadek nigdy nie powinien być decydującym czynnikiem. To wskazuje jak słabo ESEA dba o turnieje niższych poziomów. W naszym przypadku obie drużyny chciały zagrać BO1, aby zdecydować o swoim losie, ale administratorzy odmówili, bo chcieli przestrzegać głupiej, przestarzałej reguły. Jeśli by to było ESL Pro League, to coś takiego nigdy nie miałoby racji bytu. Myślę, że to wstyd, że jesteśmy tak traktowani tylko dlatego, że nie należymy do światowej elity - podsumował Duńczyk.

Trudno się nie zgodzić z faktem, że bezpośredni pojedynek między tymi zespołami na pewno byłyby bardziej sprawiedliwym rozwiązaniem tej sytuacji. Przecież nikt z nas nie chciałby, aby o jego sukcesie zawodowym decydował przypadek. Jednak teraz mleko się rozlało i czasu już się nie cofnie. Tricked musi się pogodzić z odpadnięciem z rozgrywek po rzucie monetą. Przypomnijmy, że najbardziej znaną tego typu sytuacją dla polskich kibiców jest półfinał Pucharu Zdobywców Pucharów w 1970 roku, gdy Górnik Zabrze, również po rzucie monetą, wyeliminował AS Roma i awansował do wielkiego finału, w którym przegrał z Manchesterem City.