Fryderyk "Veggie" Kozioł: Chwała Jankosowi za to, że znowu wchodzi na najwyższy poziom

Polak kolejny raz udowadnia, że jest jednym z najlepszych graczy na świecie. Dzień przed półfinałem Mistrzostw Świata w League of Legends z udziałem Marcina "Jankosa" Jankowskiwego, postanowiliśmy oddać głos ekspertom.

Nie ma fana League of Legends w Polsce, który nie wiedziałby kim jest Fryderyk "Veggie" Kozioł. Znany trener, analityk, komentator, a również ekspert Esportmanii. Człowiek orkiestra w polskim LoLu, który kilka lat temu zadziwił całą Europę wraz z trenowaną przez siebie ekipą "Kiedyś Miałem Team". W jej barwach spotkał się z Marcinem "Jankosem" Jankowskim. Wtedy drużyna w świetnym stylu awansowała do European League of Legends Championship Series - LCS (dzisiaj League of Legends European Championship - LEC) i zaczęła grę pod banderą ROCCAT. Jako jedna z niewielu osób w Polsce,Veggie mógł z bliska przyglądać się grze najlepszego polskiego gracza.

"Wiele zależy od stylu G2"

Zapytaliśmy Veggiego, którą z ekip możemy uznać za faworyta półfinałowego starcia między G2 Esports a DAMWON Gaming (DWG): - Starcie nie ma faworyta, gdyż to kto wygra zależy od stylu jaki pokaże G2, a nie od formy i poziomu obu drużyn. Jeśli G2 będzie potrafiło ściągnąć DWG z swojego normalnego poziomu, to wygra 3-0/3-1. Ale jeśli to się nie uda, to DWG pokaże to co do tej pory i zdominuje 3-0. Nie dziwie się, że Nuguri boi się Capsa gdyż to najbardziej niewygodny rodzaj gracza dla drużyn koreańskich i w moich analizach wyszło, że jeśli będzie miał przestrzeń aby roamować we wczesnym etapie gry to DWG upadnie z hukiem - mówi Fryderyk Kozioł.

Nie da się ukryć, że Marcin Jankowski przez te wszystkie lata rozwinął się niesamowicie. Od czasów awansu KMT do LCS minęło już ponad 5 lat, dlatego zapytaliśmy Veggiego o to jak jego zdaniem przez te wszystkie lata zmienił się Jankos. - To teraz zupełnie inny zawodnik. Wtedy był typowym mechanicznym kotem, który gra na instynkt. Teraz jest to stabilny kapitan zespołu i dlatego bałem się o niego w pojedynku przeciwko GEN.G gdyż meta nie służy stylowi gry, jaki prezentował w G2, będąc otoczonym gwiazdami pokroju Caps czy Perkz. Ale dlatego Jankos jest taki dobry, bo po tylu latach potrafił za każdym razem zaadaptować się do roli. Dżungla to rola, która się znacznie zmienia w prawie każdym presezonie, więc tym bardziej chwała mu, że po raz kolejny adaptuje się na ten poziom światowy. Jak ważny będzie w tym nadchodzącym pojedynku? Jeśli Canyon go zdominuje to koniec, bo tak wygląda obecnie meta. Ale jestem dobrej myśli, bo jeśli miałoby to się stać to Clid też powinien mieć widoczną przewagę w ćwierćfinałach, a tak nie było według mnie.

Raczej dla nikogo nie będzie zaskoczeniem, jeżeli stwierdzimy, że G2 Esports celuje w mistrzostwo świata. Z tego powodu postanowiliśmy lekko wyprzedzić wydarzenia i zapytaliśmy eksperta o predykcje przed ewentualnym finałem. Nie są one jednak zbyt optymistyczne dla Polaka. - Niestety, o ile G2 to bardzo dobry reprezentant w walce zachodu przeciwko LCK (liga koreańska - dop. red.), to przeciwko drużynom z LPL (liga chińska - dop. red.) ich styl się nie sprawdza. Uważam, że obojętne czy TES czy SN to niestety Polak w finale nie wygra. Osobiście już przed ćwierćfinałami przewidywałem pojedynek TES vs G2 w finale i dalej na to liczę! - zakończył Veggie.

Masz ciekawy temat związany z esportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl.