"Brakuje mu już tylko jednego trofeum". Polak może przejść do historii

Marcin "Jankos" Jankowski nie raz udowadniał, że jest jednym z lepszych graczy League of Legends na świecie i wzorem do naśladowania dla wielu polskich esportowców. W sobotę nasz rodak wraz ze swoją ekipą G2 Esports zawalczy o finał najważniejszego wydarzenia w roku - Mistrzostw Świata w League of Legends. Zadanie nie będzie łatwe, bo przeciwnikiem będzie koreański DAMWON Gaming.

To będzie powtórka z zeszłorocznego ćwierćfinału Mistrzostw Świata. Wtedy G2 Esports rozprawiło się z DAMWON i awansowało do półfinału Worldsów. Teraz Koreańczycy chcą się zrewanżować, bowiem dość mocno utkwiła im w pamięci wcześniej wspomniana porażka z ekipą Polaka. Pojedynek obu zespołów rozpocznie się już jutro o godzinie 12:00.

Zobacz wideo

Jankos w drodze po marzenia

Polak wygrał już wiele. Wielokrotnie zwyciężał w najważniejszym europejskim turnieju - League of Legends European Championship (LEC), zdobywał nagrodę MVP sezonu czy podnosił puchar za wygraną w MSI - Mid-Season Invitational. Brakuje mu już tylko jednego, najważniejszego trofeum - mistrzostwa świata. W zeszłym roku był bardzo blisko - jego ekipa przegrała dopiero w finale z chińskim FunPlus Phoenix. Teraz na pewno zrobi wszystko, aby nie wypuścić tego trofeum ze swoich rąk. Zanim jednak będzie mógł w ogóle myśleć o finale, przed nim półfinałowe starcie z koreańskim DAMWON. Drużyną, która do tej pory w turnieju była w piorunującej formie.

 

Kto jest faworytem sobotniego starcia? - Niezwykle trudne pytanie - mówi Michał "Avahir" Kudliński, ekspert i komentator Polsat Games w rozmowie ze Sport.pl. - Wydaje mi się, że koreańskie Damwon Gaming, aczkolwiek nie mówię tu o tym, że są o trzy poziomy wyżej nad konkurencją. Ta granica jest na tyle zatarta, że przenieść może ją słabsza dyspozycja dnia, zła filozofia gry i draftowania czy po prostu element zaskoczenia od rywali.

Wygląda na to, że o zwycięstwie mogą zadecydować detale. Mówi się, że wiele zależy od formy G2 Esports. Jeżeli ekipa Polaka nie pozwoli DAMWON wejść na ich poziom, wtedy są szanse, że Jankos i jego kompani zdołają powalczyć z Koreańczykami, którzy słyną ze specyficznego stylu gry. Jeżeli tak się nie stanie, ekipa League of Legends hiszpańskiej organizacji może przegrać dość wysokim wynikiem.

Czy Marcin "Jankos" Jankowski będzie mógł po jutrzejszym meczu myśleć o spełnieniu swojego marzenia? O tym przekonamy się w sobotnie popołudnie. Spotkanie będzie można oglądać na antenie Polsatu Games oraz na jej kanałach Twitch oraz YouTube. Początek o godz. 12:00.

Masz ciekawy temat związany z esportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl.