Największy sukces polskiego esportu w tym roku! "Cała Europa nas doceniła"

AGO Rogue rozniosło w finale niemieckie GamerLegion i zostało pierwszą w historii polska ekipą, która wygrała prestiżowy turniej League of Legends - EU Masters. To z pewnością największy drużynowy sukces tego roku w polskim esporcie.

To drugie z rzędu tak udane EU Masters dla zawodników z Polski. Podczas wiosennej edycji, AGO Rogue dotarło do półfinału, gdzie przegrało z późniejszymi zwycięzcami turnieju - LDLC OL, które w finale rozprawiło się z inną polską ekipą, K1CK Esports. Tym razem to AGO zaszło dalej, a drugi polski zespół pożegnał się z rozgrywkami na etapie ćwierćfinału. Polskę reprezentowała jeszcze jedna ekipa - 7more7 Pompa Team, która odpadła już w fazie grupowej turnieju.

Zobacz wideo

Co dalej z mocną ekipą AGO Rogue?

Wygląda na to, że sukces może być zarówno błogosławieństwem, jak i problemem dla polskiej organizacji. Nasi rodacy pokazali się ze świetnej strony i niewykluczone, że sięgnie po nich jakiś zespół ze ścisłej europejskiej czołówki, grający w najważniejszej lidze na naszym kontynencie - League of Legends European Championship (LEC). W tej sytuacji AGO Rogue musiałoby szukać nowych zawodników, a w najgorszym wypadku dla siebie i zarazem najlepszym dla polskiej sceny, budować cały skład od zera.

- W LECu spodziewam się Trymbiego. Miał przebojowy turniej i całościowo solidny sezon, ale przede wszystkim w LECu brakuje dobrych Supportów. Właśnie z tej roli najłatwiej będzie przebić się do czołówki - twierdzi Michał "Avahir" Kudliński, ekspert i komentator Polsat Games. - Dodatkowo Szygenda miał potężny sezon, kto wie, może zastąpić nawet Finna w głównym składzie Rogue. W końcu z supportów i topów na EU Masters nikt się szczególnie nie pokazał, poza graczami AGO. Czekolad? W LEC jest bardzo dużo midów i może być mu trudno o angaż - uzupełnia.

Polska silnym regionem League of Legends

Co tak naprawdę to zwycięstwo oznacza dla całej polskiej sceny? Wygrana w EU Masters nie oznacza awansu do bardziej prestiżowych rozgrywek. Jednak potwierdza siłę naszego regionu na europejskiej scenie League of Legends. - Zwycięstwo oznacza o wiele więcej uwagi z zewnątrz dla Ultraligi. W Polsce już od dawna byliśmy świadomi potencjału naszych drużyn i zawodników, teraz doceniła to cała Europa. Również to może oznaczać, że dużo dobrych graczy będzie chciało grać na polskiej scenie, bo mamy aż 3 bilety do EU Masters, a nasze ekipy przez cały 2020 radziły sobie wyśmienicie - mówi Avahir.

Trzeba przypomnieć, że trzy miejsca w rozgrywkach EU Masters trafiły do Polski po wiosennej edycji turnieju. Jedyną polską drużyną, która oprócz K1CK i AGO Rogue znalazła się na podium EU Masters było Illuminar Gaming w 2018 roku, które przegrało wtedy w finale z Origen 3:0.

Masz ciekawy temat związany z esportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl