Szykuje się najwyższy transfer w historii CS:GO? To może być hit!

Jeden z lepszych graczy na świecie, Nikola "NiKo" Kovać już wkrótce może zmienić drużynę. Zawodnik FaZe nie jest zadowolony z wyników swojej drużyny i mówi się, że dołączy do drużyny G2 Esports, w której gra jego kuzyn, Nemanja "huNter-" Kovać.

Jeżeli transfer dojdzie do skutku, jego kwota będzie prawdopodobnie najwyższa w historii Counter Strike'a. Do tej pory najwyżej wycenianym zawodnikiem był Marcelo "coldzera" David, za którego MIBR swego czasu żądało milion dolarów.

Zobacz wideo

Wielka gwiazda CS:GO zmieni drużynę?

NiKo dołączył do FaZe Clanu na początku 2017 roku. Wtedy organizacja zapłaciła za niego mousesports ok. 500 tysięcy dolarów. Od tamtego czasu gwiazda grała coraz lepiej, zdobywając po drodze wiele tytułów MVP. Dwukrotnie znajdował się również w TOP3 najlepszych zawodników na świecie wg portalu HLTV.

Zawodnik FaZe miał prawie wszystko, ale zabrakło mu tej najważniejszej rzeczy - trofeów. Jego drużyna w większości rozgrywek radziła sobie całkiem nieźle, ale przegrywała w decydujących momentach. Zdarzało się również, że było wręcz fatalnie. Z resztą, zespół Bośniaka przechodzi przez zły czas właśnie teraz. FaZe przegrało wszystkie swoje dotychczasowe spotkania w prestiżowych ESL Pro League i jest jedną z najgorszych ekip tych rozgrywek z bilansem 0-6.

Esportowy dream team nie daje rady

Liczne zmiany w FaZe Clanie na niewiele się zdawały. Ekipę gwiazd, wzorowaną trochę na erze Galacticos piłkarskiego Realu Madryt, zasilało wielu zawodników. Swoich szans próbował m.in. Polak, Filip "NEO" Kubski, ale jego przygoda z grą dla amerykańskiej organizacji zakończyła się tuż po berlińskim Majorze w zeszłym roku. Najnowszym nabytkiem FaZe jest Duńczyk, Markus "Kjaerbye" Kjærbye. Jednak jak na razie nie spełnia on pokładanych nadziei.

Wygląda na to, że już wkrótce dojdzie do realizacji transakcji. G2 Esports jest zainteresowane usługami NiKo, a zawodnik chce do nich dołączyć, aby grać ze swoim kuzynem, któremu sam niedawno przewidywał świetlaną przyszłość. Jedno jest pewne. Z racji tego, że jest jednym z najlepszych zawodników na świecie, G2 będzie musiało głęboko sięgnąć do kieszeni. W takim wypadku niemal na pewno transferowy rekord zostanie pobity.

Masz ciekawy temat związany z esportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl