Piłkarze niezadowoleni ze swoich statystyk w FIFA 21. "Narzekamy na grę i nadajemy jej rozgłos"

Piłkarze często zwracają uwagę na swoje statystyki w Football Managerze lub FIFIE. Tak dzieje się i teraz gdy EA Sport przedstawiło oceny zawodników, które pojawią się w FIFA 21. Nie wszyscy będą zadowoleni.

Po tym jak poznaliśmy setkę najwyżej ocenionych piłkarzy w FIFA 21, wiele osób komentuje opublikowane statystyki. Najgłośniej swoje niezadowolenie wyraził Romelu Lukaku, który uznał, że został niedoceniony. Podobnie mogłoby zareagować wielu czołowych zawodników, których oceny są nieadekwatne do realnego poziomu prezentowanego na boisku.

Zobacz wideo

Lukaku niezadowolony ze swojej oceny

Romelu Lukaku w porównaniu z poprzednim rokiem doczekał się obniżonych statystyk. Jest to mocno kontrowersyjna decyzja, biorąc pod uwagę, że zawodnik Interu w zeszłym sezonie zdobył łącznie 34 bramki. - Bądźmy szczerzy, FIFA miesza w statystykach, a my - gracze, narzekamy na grę i nadajemy jej rozgłos - skomentował Belg.

Co jednak ciekawe, karta Lukaku doczekała się ulepszenia w prawie każdym aspekcie oprócz fizyczności. Większość fanów piłki nożnej zgodzi się jednak, że napastnik Interu jest prawdziwą "bestią" pod tym względem i w zeszłym sezonie tylko się poprawił. Pojawiły się również głosy, że EA Sports celowo lekko zaniża początkowe statystyki piłkarzy, żeby zapewnić przestrzeń na późniejsze aktualizacje oraz ulepszenia kart.

FIFA 21 z dziwnymi ocenami

Do narzekań Lukaku w mediach społecznościowych dołączył Aymeric Laporte, który również z pewnością spodziewał się lepszych statystyk, szczególnie jeśli chodzi o dynamikę. W tym aspekcie według wielu graczy zbyt nisko oceniono także Jadona Sancho czy Serge'a Gnabry'ego.

Zaskakująco słabo deweloperzy FIFA 21 cenią Garetha Bale'a. W sieci nie brakuje już złośliwości, że za jego ocenę odpowiedzialny był trener Realu Madryt, Zinedine Zidane. Walijczyk znalazł się poniżej granicy 80 punktów, do której zabrakło mu jednego oczka. Mimo to, że od kilku miesięcy siedzi na trybunach, a w najlepszym wypadku na ławce rezerwowych, to raczej jest piłkarzem zasługującym na minimalnie wyższą ocenę.

Jeszcze bardziej zdziwieni mogą być kibice Manchesteru United. Najdroższy obrońca świata, Harry Maguire, otrzymał dokładnie tyle samo punktów co skrzydłowy Realu Madryt. Dla wielu absurdem jest także obniżona o dwa punkty ocena Thiago Alcantary, który był przecież ważnym ogniwem Bayernu Monachium - zespołu, który wygrał ostatnią edycję Ligi Mistrzów. Równocześnie jednak Eden Hazard "obronił" swoje 88 punktów, choć poprzedni sezon w jego wykonaniu był w całości do zapomnienia. Przy statystykach wielu zawodników brakuje spójnych ocen, dlatego EA Sport znalazło się ogniu krytyki fanów serii. Niewykluczone jednak, że kolejne aktualizacje poprawią umiejętności poszkodowanych piłkarzy.