Polak został mistrzem Europy czwarty raz z rzędu! "Nikt nie może pochwalić się takimi wynikami"

Esportowym fanom nie trzeba go przedstawiać. Marcin "Jankos" Jankowski kolejny raz ze swoją ekipą sięgnął po wygraną w najbardziej prestiżowych rozgrywkach na Starym Kontynencie - League of Legends European Championship.

League of Legends European Championship (LEC) to rozgrywki franczyzowe (tak jak NBA czy MLS), więc drużyny, które biorą w nich udział mają stałe miejsce w lidze, co oznacza, że najgorsza z ekip nie pożegna się z rozgrywkami.  W letnim sezonie LEC mieliśmy okazję podziwiać pięciu Polaków, więc byliśmy drugą najliczniejszą nacją zaraz po Niemcach, których było siedmiu. Jednak nie liczy się ilość, tylko jakość, a w tym aspekcie mamy czym się pochwalić.

Zobacz wideo Domenech o Lewandowskim: Powinien mieć szanse na Złotą Piłkę

Polak marzy o Mistrzostwie Świata

Najdalej z naszych rodaków zaszedł Jankos, grający na pozycji junglera w zespole G2 Esports. Jego ekipa w drodze do finału pokonała m.in. Rogue z Kacprem "Inspired" Słomą i Oskarem "Vanderem" Bogdanem w składzie. W decydującym meczu G2 nie dało szans słynnej szwedzkiej formacji fnatic, wygrywając 3:0. Pewne jest jednak to, że nikt tutaj nie zadowoli się "tylko" zwycięstwem na europejskim podwórku. Jankos i jego koledzy mają ważniejszy cel - zdobycie Mistrzostwa Świata.

Podczas zeszłorocznych Worldsów ekipa Polaka dotarła aż do finału, gdzie musiała uznać wyższość chińskiego zespołu FunPlus Phoenix. W tym roku zadanie wcale nie wygląda na łatwiejsze. - Aktualnie G2 nie jest faworytem do wygrania Mistrzostw Świata. Nie zmienia to faktu, że są ekipą na klasę całego globu, więc wynik w czołówce zdaje się być realny, na przykład półfinał. Od roku nie mierzyli się na azjatycką drużynę, więc wschodni styl może ich zaskoczyć. Najsilniejszym punktem G2 jest ich środkowy, Caps, a na tym turnieju będzie niesamowita konkurencja w tej roli i Duńczyk może zostać zneutralizowany - mówi Michał "Avahir" Kudliński, znany komentator League of Legends.

Marcin "Jankos" Jankowski to w tej chwili jedna z ważniejszych postaci polskiego esportu. Można śmiało napisać, że każdy występ jego drużyny w rozgrywkach kończy się medalem. - Jankos to aktualnie twarz polskiego esportu. Żaden inny rodak w tym momencie nie może się pochwalić podobnymi wynikami, którymi jest regularnie zajmowane podium na turniejach międzynarodowych. Ale Marcin to także uosobienie dojrzałości zarówno jako gracz, ale i jako człowiek. Uczciwy, ambitny, gra kluczową rolę w swojej drużynie, a jednocześnie wesoły i przebojowy, pełen energii. Jankos nie jest istotny tylko dla Polski, ale i dla całej europejskiej i światowej sceny League of Legends - chwali Polaka Avahir.

Kolejnym ważnym etapem esportowej przygody Jankosa będą tegoroczne Mistrzostwa Świata. Najlepsi zawodnicy z całego globu rozpoczną rywalizację już 25 września, a zwycięzcę turnieju poznamy w ostatni dzień października.