Polacy oglądają grających esportowych "emerytów". Na czym polega fenomen Emeritos Banditos?

W naszym kraju istnieje wiele zespołów esportowych, grających w profesjonalnych rozgrywkach. Jednak w ostatnich miesiącach nie są w stanie przyciągnąć takiej widowni jak ekipa pięciu influencerów, którzy na zawodowej scenie nie pojawiają się już od dawna.

Mowa o drużynie CS:GO o charakterystycznej nazwie Emeritos Banditos. Tworzy ją pięciu streamerów, znanych głównie z gry w Counter Strike'a. Wszyscy spędzają godziny przed kamerami i sprawiają wiele radości swoim odbiorcom. Piotr "Izak" Skowyrski jest jedną z twarzy polskiego esportu. Jego transmisje oglądane są przez tysiące osób. Podobnie wygląda to w przypadku pozostałych członków "Emerytów", w skład których wchodzą jeszcze Mateusz "PAGO" Pągowski, Paweł "Saju" Pawełczak, Damian "Pevor" Kozioł czy Jarosław "Pasha" Jarząbkowski.

W czym tkwi fenomen Emeritos Banditos?

Pasha jest żywą legendą światowego esportu. Jeszcze kilka lat temu w barwach popularnej organizacji Virtus.pro święcił triumfy w najważniejszych turniejach na świecie. Mogliśmy go również zobaczyć w reklamach wielu popularnych międzynarodowych marek, a ostatnio prowadził nawet transmisję na rynek azjatycki. Esportowa publika uwielbia Emeritos Banditos. Ich mecze ogląda wielu polskich fanów, którzy często mając do wyboru spotkania najlepszych zespołów na świecie i mecz Emerytów, wybierają właśnie ten drugi.

Gdzie tutaj tkwi recepta na sukces? - Według mnie w zasięgach. Piątka bardzo znanych i lubianych osób w jednym zespole to zawsze przepis na kibiców. Na ich transmisjach zawsze coś się dzieje, jest ciekawie, śmiesznie, rodzą się różne akcje i to kusi osoby, aby zainteresować się tym tematem. Uważam też, że nawet nie musiałby być to pełny skład z gwiazdami, jak jest teraz. Tak naprawdę wystarczyłby sam Izak albo Pasha, aby posiadali fanów - mówi nam znany w środowisku Damian "DD Esport" Dąbrowski.

Piątka oldboyów podbija serca fanów

Emeryci grają w rozgrywkach organizowanych przez ESEA, spółki należącej do esportowego giganta - ESL Gaming. Dokładnie ta sama firma jest odpowiedzialna za najbardziej prestiżowe turnieje w świecie esportu. Polacy rywalizują w lidze ESEA Open, która zrzesza ponad 500 ekip z całej Europy, grających głównie dla zabawy. Próżno w nich szukać zawodników występujących na profesjonalnym poziomie. Przeciwnicy Emeritos Banditos często nie zdają sobie sprawy, że mierzą się z zawodnikami popularnymi w swoim kraju.

Ekipa Izaka to zespół, która ponad wynikami stawia dobrą zabawę. Drużyna doczekała się nawet własnego hymnu nagranego przez fanów, a w trakcie meczów przyciąga przed ekrany więcej polskich widzów niż najbardziej prestiżowa liga na świecie - ESL Pro League. - Ich fenomen tkwi przede wszystkim w uzupełniającej się mieszance charakterów i osobowości. Mamy w zespole wszystkich! Profesor Saju, który na turnieju Asus ROG Challenge miał lepsze statystyki na portalu HLTV niż s1mple (przez wielu uważany za najlepszego gracza na świecie - przyp. red.). Pasha - ulubieniec wszechświata i okolic. Izak - twarz polskiego CS-a, najpopularniejszy polski streamer o nienagannym PRze i wielu osiągnięciach. Do tego Pevor i Pago nieodstępujący od reszty, mający ogromne i przede wszystkim zaangażowane community. Emeritos Banditos to piątka ulubieńców, którzy wkładają ogromną ilość serducha w to, co robią i walczą. Oglądamy oldboyów, którzy serio starają się coś ugrać. Na serwerach widzimy piątkę "zgranych" zawodników o niezwyklej charyzmie i z doskonałym przygotowaniem merytorycznym. Ostatni sezon pokazał, że stać ich na wiele! - podkreśla Kamil Górecki, prezes agencji Fantasyexpo, która odpowiada za wymienionych zawodników.

Mecze drużyny można śledzić w trakcie transmisji graczy na portalu Twitch. Zazwyczaj oglądając esportowe potyczki widzowie nie mają okazji słyszeć komunikacji między zawodnikami, a wydarzenia na mapie relacjonuje komentator. Tutaj odbiorca może obserwować reakcje swoich ulubieńców, dowiedzieć się, jakie stosują taktyki i oczywiście zweryfikować czy wybrane przez nich rozwiązania sprawdzają się w grze. Jest to dodatkowa atrakcja dla fanów esportu spragnionych emocji od kuchni.

Ten projekt jest jednym z fenomenów tego roku w polskim esporcie. Okazało się, że wielu fanów Counter Strike'a oprócz sukcesów naszych drużyn i oglądania meczów na najwyższym poziomie, potrzebuje trochę rozrywki z przymrużeniem oka. Nic nie zapowiada, żeby piątka influencerów miała szybko skończyć wspólną grę, więc kto wie, być może Emeritos Banditos będą istnieć nawet gdy ich zawodnicy odejdą kiedyś na zasłużoną, tym razem prawdziwą, emeryturę?

Zobacz wideo