Głupota ludzka nie zna granic. Jeden z 16-letnich graczy postanowił wkręcić wszystkich użytkowników świata e-sportowego. Sfingował własną śmierć, a teraz jego zachowanie jest szeroko komentowane w mediach społecznościowych.
Wiele osób uwierzyło, że młody gracz nie żyje i składały kondolencje na Twitterze. - Rozmawiałem z "meho" 4 godziny temu, to jest niezwykle smutne. Kolejna dusza zagubiona w naszej społeczności. To naprawdę pokazuje, jak kruche może być nasze życie, moje kondolencje kierowane są do jego rodziny i przyjaciół. Spoczywaj w pokoju - brzmiał jeden z wpisów na Twitterze.
Według profilu ESEA Meho po raz ostatni był widziany na platformie 18 czerwca. Użytkownik Twittera "Zyrus" poinformował wszystkich, że była to "fałszywa i wymyślona historia". Prawda wyszła na jaw podczas zmagań w ESEA League, w których widziano zawodnika e-sportowego pod pseudonimem "meho". Internauci są oburzeni zachowaniem 16-latka, który postanowił wytłumaczyć swój idiotyczny pomysł.
- Wy, dzieciaki, wszyscy jesteście poj****. Myślicie, że upozorowałem własną śmierć, by zdjęto ze mnie bana w ESEA. To był żart, który wymyśliłem z przyjaciółmi bez żadnego powodu - powiedział "meho", cytowany przez portal esportmania.pl.
Ban na młodego gracza w ESEA League obowiązuje do 13 lipca 2020 roku, co można zobaczyć poniżej.
Nieodpowiedzialny nastolatek po grze w Counter Strike'a zamierza spróbować swoich sił w produkcję, która w ostatnich tygodniach jest na topie - Valorant. Jej twórca Riot Games, poinformował, że "meho" utworzy profesjonalny zespół.
Przeczytaj także: