Miliony ludzi oszalały na punkcie Polaka. "Byłem w szoku. Niesamowite, dziwne, nierealne"

Kilka dni temu Łukasz "Puki Style" Zygmunciak stał się gwiazdą internetu, nie tylko w Polsce. W rozmowie z Polsat Games opowiedział m.in. o wsparciu, które otrzymał od fanów przed finałem prestiżowego turnieju EU Masters.

Twitter oszalał po rozpowszechnieniu akcji wspierającej drużynę K1ck eSports Club w finale EU Masters. Zdjęcie Polaka grającego w ekipie K1ck zostało udostępnione nie tylko przez miłośników esportu, ale także piłkarzy jak Mateusz Klich czy dziennikarzy jak Michał Pol. Wszyscy solidarnie wspierali Polaków w najbardziej prestiżowych rozgrywkach League of Legends. A "Puki Style" stał się popularny na całym świecie.

Zobacz wideo Top 3 niewykorzystane akcje Polaków. Sezon 2019/20 [ELEVEN SPORTS]

Łukasz "Puki Style" Zygmunciak w rozmowie z Polsat Games opowiedział o wsparciu, które otrzymał od fanów. - Dla mnie obłędne było już to, że Ocelote to wrzucił. Gdy zobaczyłem większość drużyn, które poustawiały sobie moją twarz czy mój biceps na zdjęcie profilowe, stało się to niesamowite, dziwne i nierealne. Byłem po prostu w szoku. Dzięki temu wyzbyłem się jednak jakiegokolwiek stresu. Jedyne, co mogło mieć negatywny wpływ na mnie, to fakt, że po tej akcji nie mogłem zasnąć do 7 czy 8. Wstałem około 13-14. Więc myślę, że mogło to wpłynąć negatywnie, ale jeśli w ogóle - to w jakimś minimalnym stopni - zdradził "Puki Style".

Wsparcie tysięcy użytkowników nie przyniosło jednak oczekiwanego rezultatu. K1ck eSports Club przegrało z francuską piątką 0:3. Choć wynik tego nie oddaje, finał między LDLC OL a K1ck był naprawdę wyrównany. Wysiłek drużyny, w której grał "Puki Style" nie wystarczył na Francuzów, którzy skutecznie odbudowywali straconą przewagę. W swoich mediach społecznościowych, Łukasz Zygmunciak odniósł się do finału oraz wsparcia kibiców.

Przeczytaj także: