Nie chciał, by Lando Norris wygrał, więc w niego wjechał. "Co za przegraniec!"

Lando Norris miał okazję drugi raz wygrać wyścig IndyCar na platformie iRacing. Brytyjczyk prowadził, ale mistrz serii z 2016 roku, Simon Pagenaud, postanowił w niego wjechać, żeby nie odniósł zwycięstwa. - Nie chciał, żeby gość spoza IndyCar wygrał wyścig nie swojej serii. Co za przegraniec! - komentował Norris podczas swojego streama.

Kierowca Formuły 1, Lando Norris po odniesieniu pierwszego zwycięstwa w wyścigu serii IndyCar Challenge na platformie iRacing, zdecydował, że pojedzie w kolejnym. Poradził sobie świetnie. 

Mistrz serii IndyCar nie chciał zwycięstwa kierowcy F1 w wirtualnym wyścigu

W sobotnim wyścigu Norris znów wysunął się na prowadzenie i wydawało się, że jedzie po pewne zwycięstwo. Mistrz serii IndyCar z 2016 roku, Simon Pagenaud postanowił utrudnić kierowcy zadanie. - Wywieźmy Lando poza tor - mówił do widzów swojego streama 35-latek. 

Po 67 okrążeniach, gdy Norris próbował go zdublować, Pagenaud ustawił się tak, żeby Brytyjczyk uderzył w niego, a następnie jego samochód wyrzuciło poza tor. Gdy zobaczył, co się stało, próbował się tłumaczyć. - Wcześniej tylko żartowałem - zapewniał. - Co za przegraniec! - komentował Norris, gdy obejrzał powtórkę zdarzenia z perspektywy Francuza. 

Norris wściekły za zachowanie Pagenauda. "Co za przegraniec!"

- To wyjątkowo głupia sytuacja. Gdy zadzwoniłem do niego po wyścigu, mówił mi, że nie chciał tego zrobić i próbował się tłumaczyć. Potem widziałem i słyszałem co innego. Jestem wściekły, bo przygotowywałem się do tego wyścigu przez 24 godziny. A on nie chciał, żeby gość spoza IndyCar wygrał wyścig nie swojej serii - opisywał Norris. Ostatecznym zwycięzcą wyścigu na wirtualnym torze Indianapolis został Scott McLaughlin. 

Przeczytaj także: