Robert Kubica: "Czuję, jakby przejechał po mnie czołg". Inny kierowca mu odmówił

Robert Kubica wraz z ekipą Orlen Teamu zajął trzecie miejsce w organizowanym na platformie iRacing wyścigu 12h Suzuka. Polak opowiedział na swoim Instagramie o wrażeniach po wyścigu, który zakończył się około 3:30 w niedzielę. "Czuję się, jakby przejechał po mnie czołg. To dlatego nie lubiłem imprez" - śmiał się kierowca.

Kubica jechał przez około dwie godziny swoich dwóch stintów od 19:30 do 21:30 w sobotę. Miał także zaplanowany przejazd kończący cały przejazd BMW M8 GTE, które prowadziła ekipa Orlen Teamu, ale zespół na skutek problemów rywali i dobrego tempa prezentowanego przez Nialla Quinna dał odpocząć Polakowi. To Irlandczyk doprowadził je do mety na trzeciej pozycji w wyścigu. Najlepszym zespołem okazał się Williams Esports. Poza Kubicą i Quinnem w ekipie Orlen Team byli także Marcin Skrzypczak i Pablo Araujo. 

Zobacz wideo TOP 7 niewykorzystanych akcji polskich piłkarzy w Serie A i Bundeslidze [ELEVEN SPORTS]

Robert Kubica zmęczony po wirtualnym wyścigu: "Czuję się, jakby po mnie przejechał czołg"

Kubica o 12 przeprowadził na swoim Instagramie relację na żywo, w której opowiadał o wyścigu. "Czuję się teraz, jakby po mnie przejechał czołg. To dlatego nie lubiłem imprez, nigdy nie czułem się dobrze po takiej nocy" - stwierdził. Jego występ podczas streamu na Twitchu komentował kolega z zespołu, Pablo Araujo. "Jechał nieco za agresywnie jak na iRacing, ale dobrze sobie poradził" - stwierdził Hiszpan, choć w wielu momentach przeklinał, gdy Kubica ryzykował przy trudnych manewrach dublowania wolniejszych kierowców.

Spin na drugim okrążeniu i ukrywanie strategii

Polak już na drugim okrążeniu zaliczył spin i delikatne uderzenie w bandę, ale był w stanie kontynuować jazdę. "W trakcie wyścigu uświadomiłem sobie, że nie mam długich świateł do mrugania. Ustawiłem sobie przycisk na lewą stronę, ale jak przyszło co do czego, to o tym zapomniałem i zamiast schodzić sobie z balansem hamulców na tył, to coraz bardziej ustawiałem go na przód" - tłumaczył później Kubica. Na ostatnim kółku także wypadł z toru, ale argumentował to stanem opon, które były już wyraźnie zużyte. Chwilę później zjechał do alei serwisowej, żeby oddać samochód Pablo Araujo. 

Araujo wielokrotnie mówił, że musiał wyciszać Kubicę na swoim streamie, żeby nikt nie dowiedział się o strategii zespołu. Nie chciał też mówić, kiedy poszczególni kierowcy zmienią się na trasie wyścigu. Kubica przyznawał w relacji, że prosił jednego z kierowców o pomoc w ustawieniu samochodu, ale ten nie chciał mu niczego zdradzić. "Byłem też zaskoczony nagumowaniem toru i zmieniającymi się warunkami" - opisywał Polak. 

Wirtualne 12H Suzuka to pierwsza runda iRacing Endurance Series. Pozostałe to: tor Silverstone w Wielkiej Brytanii (27-28 czerwca), Barcelona-Catalunya (8-9 sierpnia) i Circuit of the Americas (17-18 października).

Przeczytaj także:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .