Była mistrzyni świata wykluczona z wirtualnych zawodów przez męża. "Co za idiota!"

Australijska triathlonistka Mirinda Carfrae była na drugim miejscu w wirtualnych zawodach Colorado Ironman VR Pro Challenge, pokonując trasę na wirtualnym rowerze, gdy jej mąż dotknął tylnej części urządzenia, odłączając je od prądu. "Co za idiota!" - napisała w oświadczeniu dla "The Guardian".

Mirinda Carfrae jest byłą mistrzynią świata w rzeczywistych zawodach triathlonowych. Zdecydowała się wystartować w wirtualnych zawodach dla podtrzymania kondycji i treningu w czasie epidemii koronawirusa. Nie spodziewała się jednak, kto przeszkodzi jej w pokonaniu całego dystansu trasy rowerowej. 

Była mistrzyni świata w triathlonie była druga w wirtualnych zawodach. Wykluczył ją błąd męża!

Jechała na rowerze podpiętym do prądu oraz symulatora, który wskazywał, gdzie była na trasie i które miejsce w danym momencie zajmowała w rywalizacji. Mąż zawodniczki przyniósł do pokoju jej trofea, żeby pomóc jej się zmotywować. W tym samym momencie dotknął jednak tylnej części urządzenia i odłączył wtyczkę. Australijka straciła zatem zajmowane świetne drugie miejsce. 

Carfrae ostatecznie dokończyła rywalizację i przejechała pozostałe 88 kilometrów. Później śmiała się ze swojego męża w oświadczeniu napisanym dla redakcji "The Guardian". "To był jego błąd, chciał mnie zmotywować, a przynosząc te puchary, wykluczył z zawodów. Chyba zajmie mi jeszcze trochę czasu zanim mu to wybaczę. Co za idiota!" - napisała zawodniczka. Zdecydowała się wystartować w kolejnych wirtualnych zawodach, które pokonywała we wtorek i ma zamiar dokończyć w piątek. 

Przeczytaj także:

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a

Sport.pl LiveSport.pl Live .

Więcej o: