Kierowca F1 nie wziął udziału w wirtualnym wyścigu i skasował grę. Leclerc najlepszy!

W niedzielę odbył się drugi wirtualny wyścig Formuły 1, tym razem w miejsce odwołanego GP Wietnamu. Najwięcej emocji wywołał Lando Norris, choć nawet nie wystartował do rywalizacji!

Wirtualny wyścig na torze Albert Park miał zastąpić odwołany z powodu pandemii koronawirusa wyścig o GP Wietnamu. Po nieudanej rywalizacji dwa tygodnie temu, tym razem na starcie pojawiło się sześciu kierowców z aktualnej stawki Formuły 1 - do Lando Norrisa i Nicholasa Latifiego dołączyli Charles Leclerc, Alexander Albon, Antonio Giovinazzi i George Russell.

Zobacz wideo Kubica o odwołaniu GP Chin: Koronawirusa nie można lekceważyć

Ogromne problemy i emocje Lando Norrisa

Jeszcze przed startem doszło do pierwszego zgrzytu. Lando Norris z powodu błędu gry nie mógł wziąć udziału w rywalizacji. Na oficjalnym kanale Formuły 1 na Twitchu fani Brytyjczyka rozpoczęli akcję "Restart for Lando", próbując wymusić powtórzenie wyścigu. Nie przyniosło to żadnego skutku, więc Norris zadzwonił do Maxa Verstappena.

W czasie, gdy pozostali kierowcy walczyli między sobą o pozycje, Holender w swoim stylu zaczął ironicznie odnosić się do gry F1 2019. Najpierw stwierdził, że wirtualną rywalizację świetnie się ogląda, ale nie zamierza samemu brać w niej udziału. Potem polecił Norrisowi wyrzucenie tej gry do kosza, na co Brytyjczyk zareagował w jedyny możliwy sposób - odinstalował ją ze swojego komputera. W tym czasie na jego kanale na Twitchu, śledziło go ponad 55 tysięcy widzów. 

Norris już po raz drugi miał ogromnego pecha do wirtualnego wyścigu organizowanego przez Formułę 1. Podczas pierwszej edycji, dwa tygodnie, Brytyjczyka z powodu błędu gry przez kilka pierwszych okrążeń zastępował bot. Po kilkunastu minutach Norris powrócił do rywalizacji i ukończył wyścig na 6. miejscu.

Fenomenalna walka Albona i Buttona na torze

Na szczęście dla kibiców Formuły 1, wyścig na torze Albert Park stał na znacznie wyższym poziomie sportowym. Rywalizację wygrał Charles Leclerc, który wyprzedził Christiana Lundgaard, kierowca testowy Renault oraz George'a Russella. Ozdobą wyścigu były pojedynki Alexandra Albona i Jensona Buttona.

Przeczytaj także: