Jak podbić świat biegaczy? HUAWEI WATCH GT Runner 2 jako broń ostateczna

Gdy jesteś na szczycie musisz pracować jeszcze bardziej niż w drodze na niego, żeby nie dać się zrzucić. Zgodnie z tą filozofią Huawei przedstawia swój nowy, premierowy smartwatch, którym celuje w liczącą miliony potencjalnych użytkowników niszę. Czy miłośnicy biegania dadzą się przekonać do HUAWEI WATCH GT Runner 2? Wiele wskazuje na to, że nie będą mieli wyboru. Fantastyczny stosunek ceny do jakości mówi sam za siebie.
Materiał promocyjny marki Huawei
Materiał promocyjny marki Huawei

Jeszcze więcej wygrywania?

Huawei to gigant na rynku elektroniki osobistej. Firma sprzedaje rocznie najwięcej smartwatchy na świecie. I nie są to jedynie dane z rodzimych Chin, bo przecież i w Polsce koncern ma na tym konkretnym polu pozycję dominującą. Wytłumaczenie jest oczywiście bardzo proste, a jest nim właśnie ten doskonały stosunek ceny do jakości. Z takim argumentem naprawdę trudno dyskutować. Zwłaszcza, że producent nie tylko nie spoczywa na laurach, ale aktywnie i agresywnie szuka kolejnych okazji do ekspansji.

HUAWEI WATCH GT Runner 2 jest właśnie takim ofensywnym produktem skierowanym na konkretną niszę. Niszę tylko z nazwy, bo biegaczy, mniej lub bardziej amatorsko podchodzących do tego sportu, są w Polsce miliony Już dekadę temu rekreacyjnie biegały 4 miliony rodaków. Dziś zapewne nie jest ich mniej. Całkiem możliwe, że również z uwagi na stosunek ceny do jakości. Dobre buty do biegania można nabyć w całkiem rozsądnej cenie, a potem już drzwi do poprawy zdrowia i kondycji stoją przed nami otworem. Inne rodzaje aktywności fizycznej często wymagają większych, czasem nawet dużo większych, nakładów finansowych. Czy statystyczny polski biegacz doda do swojego ekwipunku właśnie nowy smartwatch Huawei?

Rodzina to podstawa

Huawei ma w ręku, a właściwie na ręku, bardzo mocny argument. Jest nim cała rodzina Watch GT, konsekwentnie rozwijana i ulepszana od lat, dzieląca między sobą zaawansowane funkcje i możliwości. Gdyby trzeba było rozwinąć taki wysokopoziomowy system monitoringu wskaźników zdrowotnych, jak Huawei TruSense, na potrzeby samego HUAWEI WATCH GT Runner 2, to ogromny koszt badawczo-rozwojowy znalazłby odbicie w cenie smartwatcha. Nie znajduje, ponieważ Huawei krok po kroczku poprawia i wzbogaca TruSense od lat.

Koszty R&D rozłożone na całą rodzinę urządzeń oraz ekonomia skali pozwalają również Huawei wykorzystać w konstrukcji swojego nowego zegarka tak zaawansowane materiały jak stopy tytanu czy wyjątkowo odporne szkło Kunlun, zamiast plastików i ceramiki. A także włożyć do smartwatcha z teoretycznie średniej półki cenowej ekran AMOLED o jasności 3000 nitów oraz skondensowaną i lekką baterię litowo-polimerową 540 mAh, która pozwala przy lekkim użytkowaniu przypominać sobie o ładowaniu co dwa tygodnie. Ceny całości nie podbija nawet nowa, znacznie czulsza antena GPS, zapewniająca zwiększoną precyzję pozycjonowania, bardzo ważną zwłaszcza w czasie biegów przełajowych. Co ciekawe, zaawansowana integracja z wirtualnymi mapami pozwala na wierne śledzenie trasy nawet po utracie łączności z satelitami, całkowicie offline i poza zasięgiem

Materiał promocyjny marki Huawei
Materiał promocyjny marki Huawei Materiał promocyjny marki Huawei

Czy to przekona biegaczy?

Samo powyższe mogłoby nie zdobyć uznania fanów maratonów i biegów krótszych oraz bardziej rekreacyjnych. Nawet w sytuacji, gdy rzeczywiście HUAWEI WATCH GT Runner 2 oferuje porównywalną jakość i funkcjonalność w znacznie niższej cenie. I właśnie dlatego na okoliczność tego konkretnego modelu Huawei zaprosiło do współpracy Eliuda Kipchoge i Joshuę Cheptegei oraz ekspertów z DSM Firmenich, które to nazwiska i nazwy kojarzy każda osoba interesująca się biegami długodystansowymi oraz prawidłowym odżywaniem i dbaniem o kondycję i zdrowie. Razem z nimi zaprojektowano bardzo rozbudowane i zaawansowane narzędzia treningowe i analityczne nastawione właśnie na bieganie, przygotowanie do biegania i późniejszą ocenę efektów oraz osiągów biegania.

Smartwatch nie tylko zbiera dane odnośnie progu mleczanowego, maksymalnego VO2, zdolności biegowej czy oczywiście czasów, ale też analizuje samą technikę - kadencja, balans, czas kontaktu z podłożem, wysokość odbicia i tak dalej. Zaawansowany tryb maratonu łączy te dane i na ich podstawie tworzy spersonalizowany plan dopasowany do konkretnego dystansu. To narzędzie o kilka poziomów bardziej zaawansowane, niż zwykły tryb biegania w zwykłym zegarku. To właśnie ta funkcjonalność może zaważyć na szali.

Zwłaszcza, że leżą na niej już wspomniana wysoka jakość wykonania i poziom zaawansowania podzespołów oraz charakterystyczna dla rodziny smartwatchy Huawei wielozadaniowa wszechstronność. Oraz współpraca zarówno z systemem iOS, jak i Androidem. A także, przede wszystkim, bardzo atrakcyjna cena. Teraz, tuż po premierze, niższa o kolejne 200 złotych w ofercie sklepu huawei.pl, aż do 12 kwietnia

Słońce wygląda zza chmur, temperatury rosną i powoli otwiera się sezon na bieganie. Całkiem możliwe, że wiele osób otworzy go tym nowym kluczem marki Huawei.

Materiał promocyjny marki Huawei