Kuba Przygoński to najgorętsze ciacho polskiego moto(a może i całego)sportu. Dziękujemy, dobranoc.

No chyba, że chcecie dyskutować.

No bo wiecie jak to jest. Nazwisko polskiego motocyklisty rajdowego już się gdzieś tam kiedyś u nas przewijało, pewnego razu Kuba zagościł nawet w rubryce z Ciachami Niedocenianymi , ale o ile nie kopiesz/odbijasz/rzucasz piłki, nie wsiadasz co dwa tygodnie do bolidu czy też nie skaczesz na nartach, nie masz łatwego życia na Ciacha.net i ciężko cię, no właśnie, docenić. Takie życie.

Okrutne życie! Zakrzyknęłyśmy gdy zobaczyłyśmy zdjęcia Kuby nadesłane nam przez margof1 , która miała szczęście gościć na Verva Street Racing w miniony weekend w Warszawie. (Przy okazji zapraszamy na jej bloga , gdzie możecie znaleźć relację i zdjęcia z imprezy). Fotografie były niestety okraszone adnotacją, iż koło Kuby cały czas kręciła się pannica, którą motocyklista nazwał "swoją największą fanką", ale cóż, my tu na Ciachach jesteśmy weterankami i z naszego platonicznego wzdychania można by niejedną maszynę parową wprawić w ruch. Więc wzdychajmy:

Jakub PrzygońskiJakub Przygoński f1-show.blogspot.com

Jakub Przygońskif1-show.blogspot.com

Jakub Przygońskif1-show.blogspot.com

Więcej o: