Uwaga! Wypadam!

Zapraszamy na porcję doniesień z Kanady, z których dowiecie się dużo więcej niż tylko czy Mark Webber przeżył wyprawę kajakową.

Coś dawno już nie było żadnych spektakularnych eventów PR-owych wprowadzających do wyścigu, prawda? Tym razem o naszą rozrywkę zadbał Red Bull Racing, który wsadził biednego Webbo do kajaku i kazał pływać. Walka była twarda...

GETTY IMAGES/Clive Rose

Ale uspakajamy. W trakcie wodnej przygody nie ucierpiał żaden kierowca. Ani kajak. Starcie zakończyło się zwycięstwem.

GETTY IMAGES/Clive Rose

W tym czasie druga połówka Red Bulla oddawała się bardziej standardowym formą kontaktu z fanami. Okazało się jednak, że w nawet z pozoru nudnym i błahym rozdawaniu autografów czyhają niebezpieczeństwa. Na nas:

GETTY IMAGES/Mark Thompson

GETTY IMAGES/Mark Thompson

GETTY IMAGES/Mark Thompson

Swojego dynamitu dorzuci jeszcze Fernando Alonso...

GETTY IMAGES/Mark Thompson

I, uwaga:

embed

Tymczasem w McLarenie obyło się beż żadnych ekscesów i eksplozji, ale po co ma dziać się coś spektakularnego, skoro sam jesteś spektakularny (nawet jeśli masz jakiś dziwny drut przy okularach)?

GETTY IMAGES/Paul Gilham

Albo wydaje ci się, że jesteś?

REUTERS/CHRISTINNE MUSCHI

A właśnie, co tam u Alguersuariego? Otóż z radością donosimy, iż Jaime wraca do formy:

GETTY IMAGES/Carlos Alvarez

A my, mimo początkowych niesnasek , coraz bardziej lubimy Pepe Jeans (zdjęcie zrobione Jaime podczas otwarcia sklepu marki w Madrycie).

Co powiecie na Witka oddającego się swojej futbolowej pasji na koniec?

AP/Tom Boland

Boszzz, w Kanadzie to nie wiedzą nawet jak wygląda futbolówka. A więcej smakołyków z Montrealu znajdziecie w naszej galerii.

ruby blue

Więcej o: