Javi Hernandez jest słodszy niż przypuszczałyśmy

Bo, że jest gorący, ma piękne oczy, jest superbohaterem zmieniającym świat na lepsze i ma najsłodszą ksywkę świata to wiedziałyśmy od dawna, ale dopiero wideo nadesłane przez Asię otworzyło nam oczy na jego ogromny potencjał urokliwości i zupełnie niedocenianą przez nas zdolność wywoływania "awwwwwwwww".

Mniej więcej jakieś 2 lata temu rozpaczałyśmy i rwałyśmy sobie włosy z głowy, że po odejściu Cristiano Ronaldo do Realu Manchester United straci na ciachowości, a wraz z ciachowością straci na fankach. Nie oszukujmy się bowiem - nie liczyłyśmy przecież na to, że większość z Was podzieli naszą nie do końca zdrową fascynację zakolami Berby i jego mafijnym półusmiechem, Antonio Valencia okazał się ciachowym niewypałem, Ryan Giggs choć darzony ogromnym szacunkiem sprawia, że mamy ochotę przytulić się do naszego taty, Carrick i Fletcher powodują, że chcemy zamówić pizzę albo oddać samochód do myjni, Fabio i Rafael to jeszcze dzieci (a przynajmniej wyglądają jak dzieci), a Wayne Rooney... no, wiadomo.

Potem zaś przyszła kosmiczna Barcelona, Euro 2008, Mundial 2010, nieziemscy Hiszpanie, fantastyczni Niemcy, i piłka angielska a już zwłaszcza Czerwone Diabły zeszły jakoś na dalszy plan. Czy Mały Groszek ma szansę odmienić tę sytuację? Jest młodziutki - chyba to lubicie, ma oczy, w których można się utopić - kto by tego nie lubił, pochodzi z Meksyku - ma więc w żyłach gorącą, południową krew tak cenioną wśród większości z Was, a teraz dodatkowo okazuje się posiadaczem najbardziej rozbrajającego uśmiechu wszystkich lig europejskich. Co Wy na to?

No i może się już wkrótce okazać, że jest mistrzem Anglii i co najmniej finalistą Ligi Mistrzów. I potrafi grać na kanapkach . You like?

Więcej o: