Zobaczcie, jak powstawała najseksowniejsza reklama roku

Tak, o tej właśnie kampanii mówimy.

Zaczęło się od zdjęć , które nam spodobały się bardzo, ale na świecie gdzie nie gdzie dały się słyszeć szmery nostalgii za kaloryferem Ronaldo i, ekhm, Golden Balls Beckhama. Później przyszło wideo, które gwałtownie i doszczętnie zmiotło szmery i nas z powierzchni biurka.

Od tego czasu minęły dokładnie dwa miesiące, wielu próbowało, rozbierało się, uśmiechało czarowało, ale absolutnie nikomu poziomem ściekającego z ekranu testosteronu i seksapilu do Nadala nawet nie udało się zbliżyć.

Dlatego jeśli spytamy teraz, czy interesuje Was jak powstawała sesja i towarzyszący jej spot, absolutnie nie uznajemy żadnej innej odpowiedzi jak tylko "przestańcie już pisać i dawajcie ten making - off!". Proszę bardzo:

 

A my za dzisiejszą dawkę potu na czole i zarumienionych policzków dziękujemy serdecznie ditsik .

Więcej o: