Czy to Was jeszcze wzrusza: kolejna fotka Pique i Shakiry

Czy po namiętnych pocałunkach i samochodzie coś jeszcze jest w stanie poruszyć czułe struny naszego serca, niegdyś wydobywającego najczulsze tony na dźwięk słowa "Pique"? A może już dawno pogodziłyśmy się z faktami pocałowanymi i radosna, słodka i urocza twitterowa fotka Shakiry, która nazywa Pikusia swoim "Słoneczkiem" (och, jak kreatywnie) nie robi już na nas żadnego wrażenia?

Jak jest z Wami? My w redakcji już jakiś czas temu pogodziłyśmy się z faktem, że sznureczki Pikusia będą teraz pociągane przez kolumbijską piosenkarkę, która kiedyś rozświetlała nam drogę przez parkiety gimnazjalnych dyskotek, później zaś postanowiła zasocjować swoją karierę w show businessie z czterema prawdopodobnie najgłupszymi sylabami w historii muzyki rozrywkowej; a póki w głębi serca wiemy, że prawdziwe uczucie rozgrywa się tak naprawdę tu i tu - póty możemy zasypiać jako tako spokojnie.

Nie straszne nam więc doniesienia o pocałunkach, niewyraźne fotki z imprez ani nawet, jak w dzisiejszym przypadku - publiczne nazywanie Geriego "Słoneczkiem" przy wizualnym akompaniamencie swoich mokrych włosów, letniej sukienki i wyrazów twarzy jak z reklamy płynów do zmiękczania tkanin o zapachu alpejskiej wiosny. Nie, nie jesteśmy złośliwe, naprawdę "alpejska wiosna" była naszym pierwszym skojarzeniem:

A o fotograficznych szaleństwach duetu Piquira alarmowały nas: karooolina, byviolet, xo, PaniVilla, nishi, Izabella, G_P, Aga, Kathrinpiq i goonerette . Dziękujemy!

Więcej o: